Analiza urodowa #4: Angelika

8 grudnia 2015
Komentarze: 25

To już czwarta analiza urodowa, którą przeprowadzam w ramach tej serii wpisów. Po raz kolejny z rzędu gości w niej ciepły typ kolorystyczny. Ciekawe co będzie dalej, bo póki co przewaga kobiet o takim typie urody jest znacząca. Jeśli jesteście ciekawe kim jest oraz z jakimi zagadnieniami zgłosiła się do mnie bohaterka dzisiejszej edycji, a także jakich wskazówek jej udzieliłam, zapraszam do czytania dalej!

Angelika to pierwsza osoba w cyklu „analiza urodowa”, której nie miałam (mam nadzieję że jeszcze) okazji poznać osobiście. Jednak dzięki naszym blogom mam wrażenie że znamy się od dawna. Angelika jest autorką bloga lifestylowo-podróżniczego A dreamer’s life. Zajrzyjcie koniecznie, jeśli lubicie ciekawe historie z podróży okraszone pięknymi zdjęciami, inspiracje kulinarne i nie tylko!

U Angeliki najpierw widać uśmiech, potem długo nic. Śmieją się oczy, śmieje się cała buzia. Jej uśmiech jest dla mnie zaraźliwy. Jestem przekonana, że jest ona bardzo pozytywną osobą!

Przechodząc do tego z czym Angelika się do mnie zgłosiła. Poprosiła mnie o porady dotyczące pielęgnacji i makijażu. Oto opis który od niej otrzymałam: „Mam cerę mieszaną i przez kilka lat używałam 3 kroków z Clinique. Jakiś czas temu przerzuciłam się na Ziaję i używam kremu matującego na dzień, z którego jestem zadowolona. Na noc używam zwykle oleju z nasion wiesiołka, albo olejku różanego z Evree. Kiedyś miałam problem z przesuszoną skórą na policzkach, ale od kiedy używam olejków problem zniknął. Jednak wciąż borykam się z nadmiarem sebum i w ciągu dnia kilka razy muszę używać pudru matującego. Jeśli chodzi o makijaż to kończę właśnie podkłaz z Bourjois Flower Perfection, z którego byłam w miarę zadowolona. Ale na zimę mam zamiar powrócić do Double Wear z Estee Lauder, no chyba, że polecisz coś innego to chętnie wypróbuję. Używam różu, jak gdzieś wychodzę korzystam z bronzera (latem codziennie). Uwielbiam eyelinery, ale nie wiem za bardzo jak mogłabym używać ceni do powiek żeby powiększyć oko. Mam dosyć małe oczy, które znikają kiedy się uśmiecham. Mam wrażliwe oczy, skłonne do łzawienia i uczulenie więc nie mogę malować dolnej powieki ani kącików oczu.”

Trzy główne tematy do analizy, które wyciągnęłam z tego opisu są następujące:
– jak uporać się z nadmiarem wydzielanego sebum, aby uniknąć częstych poprawek makijażu w ciągu dnia
– jakiego podkładu na zimę używać
– jak malować oczy, aby je powiększyć

Jednak najpierw przyjrzyjmy się typowi kolorystycznemu jaki reprezentuje Angelika.

Angelika

Angelika

Typ urody

Oj nie powiem, miałam zagwozdkę! Jednak finalnie doszłam do wniosku, że Angelika jest czystą wiosną. Świadczy o tym przede wszystkim ciepły odcień skóry i ciemne włosy. Brązowe oczy nie są najczęstsze u tego typu kolorystycznego, jednak jak najbardziej wchodzą w jego zakres. Jeśli chodzi o pasujące odcienie – dzieje się! Jest kolorowo, wesoło i nie ma nudy! Dobra wiadomość to taka, że czystej wiośnie pasuje również klasyka w postaci czerni. Na pewno nie powinna stawiać na kolory rozmyte, przybrudzone. Ma być wyraziście i intensywnie.

źródło: cardiganempire.com

źródło: cardiganempire.com

Jeżeli chodzi o kolory w makijażu, na oczach pięknie prezentować się będą brązy i szarości. Na ustach ciepła czerwień, koral. Róż także dobieramy w ciepłej tonacji.

Pielęgnacja

W kwestii pielęgnacji, skupiamy się nad kontrolą wydzielanego sebum, a to nie jest proste zagadnienie 🙂 Z opisu Angeliki wynika, że dba o nawilżenie cery, więc nie ma tu mowy o nadprodukcji sebum spowodowanej przesuszeniem skóry. To co proponowałabym wprowadzić do pielęgnacji, to dobrej jakości maska oczyszczająca. Ponownie już polecę ten produkt. Stosowałam ją i zauważyłam spadek wydzielania sebum. To co jeszcze nasunęło mi się na myśl, to nawilżanie także na etapie demakijażu. Najlepszy sposób, to stosowanie produktu na bazie olejów. Zdaję sobie sprawę, że Angelika używa już tego rodzaju kosmetyków w ramach wieczornego nawilżenia, jednak bardzo ważne jest aby przy myciu twarzy nie ścierać z niej naturalnej warstwy lipidowej. Stosuję ten produkt od kilku dni i uważam że jest rewelacyjny. Równie świetny jest jego skład. Mowa o olejku do demakijażu Resibo. Ma on wiele zbawiennych właściwości, w tym regulację pracy gruczołów łojowych. Do zestawu dołączona jest ściereczka, która bardzo delikatnie peelinguje. Jeśli kłopot ze świeceniem nie zniknie, polecam ściągać nadmiar sebum specjalnymi bibułkami, tak aby nie przypudrowywać twarzy kilka razy w ciągu dnia, ponieważ to może zatykać pory i powodować delikatny bunt. W końcu skóra też chce oddychać 🙂 Dobrej jakości bibułki można zakupić w Inglocie, świetne opinie mają również te firmy Marion. Opinie znajdziecie tu, a kupić można na przykład tu.

Makijaż

Pierwsza kwestia to dobór podkładu. Jak wiadomo, podkład to kwestia niezwykle indywidualna. Trudno jest z całą pewnością stwierdzić, że dany kosmetyk komuś podpasuje. Dlatego najlepiej najpierw postarać się o próbkę, a dopiero jeśli produkt sprawdzi się po kilku użyciach, zakupić jego pełnowymiarową wersję.

Podkłady o których słyszałam dobre opinie i które będą odpowiednie na sezon jesienno-zimowy, to:
kultowy już Revlon Colorstay – zawarte w nim witaminy A i E chronią przed szkodliwym działaniem czynników zewnętrznych
Rimmel 25hr
L’oreal Paris Infallible 24h Matt – ten podkład posiadam i jest to naprawdę porządnie matujący produkt. Warto nakładać go cienką warstwą, inaczej ma tendencję do tworzenia dość nieprzyjemnej maski. Dostępna jest również wersja nawilżająca , którą też testowałam. Rzeczywiście nawilża skórę, ale jednak moja cera szybko się po nim świeci. Także nie jest to produkt stworzony dla cer z tendencją do szybkiego przetłuszczania.

Przechodząc do makijażu oczu. Tak jak Angelika zauważyła w opisie – wraz z szerokim uśmiechem, jej oczy giną. Rzeczywiście obszar powieki ruchomej jest dość mały, ale i na to są sposoby!

P1110046_Fotor

Angelice szczęśliwie pasują brązy i szarości, a to właśnie takie kolory będą najlepsze do narysowania kreski. Powinna ona być cienka i lekko wyciągnięta ku górze. Równie dobrze do jej narysowania można użyć cienia. Oczywiście czerń również się sprawdzi, ale może niepotrzebnie przytłoczyć i tak dość małe oko. Kluczowa jest tu gra cieniami. Ruchomą powiekę zaznaczamy kolorem ecru, beżem, lub jasnym brązem. W zewnętrznym kąciku nakładamy ciemniejszy cień (brąz, szary) i zaznaczamy powiekę nieco nad jej załamaniem, tak aby cień był widoczny przy pełnym otwarciu oka. Cień nałożony właśnie w tym miejscu optycznie powiększy oko. Na centralną część powieki warto dodać jakiejś błyskotki, a więc cienia satynowego lub z delikatnymi drobinkami. Ten trik sprawi że oko będzie wydawało się bardziej wypukłe. Warto rozświetlić wewnętrzny kącik i zaznaczyć linię wodną cielistą kredką, jednak przez wzgląd na skłonności alergiczne i do łzawienia, prawdopodobnie z tych kroków Angelika będzie musiała zrezygnować. I oczywiście jako ostatni krok tuszowanie rzęs, najlepiej brązowym lub szarym tuszem wydłużającym. Zbyt mocno pogrubione rzęsy sprawią że spojrzenie wyda się cięższe, także kluczowe jest tu wydłużenie rzęs, które dodatkowo je otworzą.

I to już wszystkie porady jakie chciałam przekazać Angelice. Mam ogromną nadzieję, że wprowadzi je w życie i będzie zadowolona z efektów! A Wam jak się podobała ta analiza? Znalazłyście może w niej coś dla siebie? Przypominam, że cały czas można przesłać swoje zgłoszenie na mail: kontakt@feminine.pl/blog. Poniżej znajdziecie listę pytań pomocniczych. Zapraszam!

– Jaka jest Twoja cera i (ewentualne) problemy z którymi się borykasz?
– Jak wygląda Twoja pielęgnacja (jakie produkty stosujesz?)
– Jak się malujesz, czy masz kłopot z czymś konkretnym?
– Czy lubisz się malować, czy może raczej wolisz ograniczyć tą czynność do minimum i nie poświęcać jej zbyt wiele czasu?
– W jakich kolorach dobrze się czujesz?
– Jaki jest Twój naturalny kolor włosów (jeśli masz farbowane)?
– Jaki masz kolor oczu?
– Jak się opalasz (szybko na brąz, stopniowo na brąz, na czerwono)?
– Czy nosisz okulary (jeśli tak – plusy czy minusy)?
– Jaką preferujesz biżuterię (złoto żółte/różowe, czy srebrną)?
– Czy jesteś weganką?
– Czy jesteś na coś uczulona / reagujesz alergią?
– Czego oczekujesz od analizy, co byś chciała zmienić w swojej aktualnej pielęgnacji/makijażu, czego się nauczyć/dowiedzieć?

ZDJĘCIA:

Prośba o trzy zdjęcia: twarz (im mniej makijażu tym lepiej, takie akceptowalne dla Ciebie minimum) + zdjęcia oczu: otwartych i zamkniętych.

Zależy mi aby zdjęcia były robione w poziomie.

  • Angelika bez uśmiechu na zdjęciu, to jak nie Angelika 😀

    • To samo pomyślałam, że z tą powagą na buzi to jak inna osoba!

      • Obiecuję zdjęcie z uśmiechem i z makijażem wykonanym zgodnie z wskazówkami 🙂

    • Hehehe 😀 Rzadko można mnie zobaczyć bez uśmiechu i bez makijażu, a tu u Magdy prezentuję inne oblicze 😀 Ciężko było się nie uśmiechać, ale wtedy nikt nie zauważyłby moich oczu, a o to tu chyba chodziło 😛

      • No tak, fakt że o to chodziło 😀 to były takie 3 minuty bez uśmiechu, w ciągu całego dnia 😉

    • No właśnie! Choć się z Angeliką nie znamy osobiście to prawie jej nie poznałam na tym zdjęciu 😉 Jak zupełnie inna osoba 😉

      • dzięki tej analizie poznałyśmy jej poważne oblicze 😀

  • Jak zawsze dałaś czadu. Kochana bardzo chętnie wypróbuję tego makijażu w brązach i szarościach. Mój codzienny makijaż opiera się raczej na eyelinerze, ale nigdy nie rozcierałam kreski! Widzę, że mam sporo do nadrobienia.
    Podkłady na pewno wypróbuję, bo mój jest już na wykończeniu.
    Olejek do demakijażu brzmi zachęcająco. Mam nadzieję, że to będzie to czego mojej skórze brakuje. Pod koniec grudnia idę na oczyszczanie twarzy, więc to na pewno też odrobinę pomoże.
    Maseczki uwielbiam więc bardzo chętnie dodam jeszcze jedną do mojej kolekcji.

    Jestem zachwycona tą paletą kolorystyczną! O wielu kolorach nawet nie myślałam, a jestem właśnie na etapie odbudowywania garderoby po czystkach jakie ostatnio przeprowadziłam.

    Dziękuję za poświęcony czas i za rady, z których na pewno skorzystam.
    Całuję i ściskam! :*

    • Kochana, takie słowa to dla mnie największa nagroda za pracę włożoną w przygotowanie takiej analizy 🙂 Bardzo dziękuję i ogromnie się cieszę, że jesteś zadowolona! A jeszcze jeśli wprowadzisz te porady w życie, to już w ogóle ach och!! 🙂 Buziaki!

  • „Mam dosyć małe oczy, które znikają kiedy się uśmiecham” umarłam 😀 Kochana Angelika. No ale faktycznie, Angelika bez uśmiechu to jak nie ona. Nie pasuje mi tutaj. To co? Teraz zdjęcie w makijażu już po zastosowaniu wszystkich rad? 🙂 czekamy! Świetna analiza!

    • Dziękuję i również liczę na zdjęcie w makijażu (z uśmiechem, jak powiększą się oczy to będzie je widać! :D)

  • W.

    O! Z opisu wynika, że jestem bardzo podobna do Angeliki i porady dla niej mogą się sprawdzić idealnie dla mnie! Przetestuję 😉

    • Super! O to chodziło, żeby z analizy mogły coś dla siebie wyciągnąć też Czytelniczki 🙂 bardzo się cieszę 🙂

  • Oj tak widzę ją w tych brązach! Smokey eyes w tych kolorach będzie wyglądać świetnie na Angelice.
    Co do przetłuszczania się cery to pomaga odstawienie nabiału. Just saying ;)) U mnie sprawdziło się to bardzo. Ciągle nie mogę się przyzwyczaić, że nie muszę już w ciągu dnia dokładać pudru i o niebo lepiej wszystko się trzyma.

    • Coś Ty! A jest jakaś teoria czemu to działa? W sensie że nabiał ma jakiś składnik który to nasila? Just asking 😉

      Tak, też to widzę oczyma wyobraźni a mam nadzieję że zobaczę też na zdjęciu (a najlepiej to na żywo) 🙂

      • Tak wiele badań to potwierdza. Nabiał jest jednym z głównych czynników powodujących trądzik. Głównie odpowiedzialne są za to hormony znajdujące się w mleku i których nie sposób wyeliminować. Mleko jest też bardzo alergenne. Wiele osób ma nietolerancje i nawet o tym nie wie. Nadmierna pordukcja sebum to nic innego jak przede wszystkich zaburzona gospodarka hormonalna i próba pozbycia się z organizmu niechcianych substancji. To może być też spowodowane czymś innym, a może być kombinacją różnych czynników. Jednak walka z tym zaczyna się od środka. Zewnetrznie możemy tylko wspomagać.

        Na żywo byłoby zobaczyć super! Liczę mocno na zdjęcia 🙂

        • to ciekawe.. wiesz, ja piję mleka krowiego od jakiegoś 1,5 miesiąca i rzeczywiście trochę mniej mi się świeci skóra. Nie wiem czy to jest czas po którym już można oceniać, ale faktycznie zauważam delikatną zmianę.. Ogólnie nie jem zbyt wiele nabiału, najwięcej to chyba jednak jajek ale nawet nie jako takich tylko dodawanych do czegoś. Dobrze że zwróciłaś na to uwagę, bo to bardzo słuszne, że wiele chorób i dolegliwości w tym także skórnych zaczyna się w środku, a na zewnątrz widoczny jest ich efekt.

          • Trudno stwierdzić czy po takim czasie będzie widać różnicę czy nie. Szczególnie jeśli nadal jesz takie rzeczy jak masło, sery, jogurty. To wszystko jest wytwarzane z mleka. Ja największą zmianę zobaczyłam po odstawieniu tego wszystkiego. I w sumie to nie czekałam zbyt długo, ale wszystko zależy od różnych rzeczy i od nas samych. Każdy jest przecież inny 🙂

          • Tych wymienionych produktów nie odstawiłam całkowicie ale jem w bardzo małej ilości, więc może jednak temu zawdzięczam tą poprawę 🙂

          • Kurcze to moje ulubione produkty… Nie potrafię sobie wyobrazić życia bez jajek czy jogurtu greckiego. No nic, spróbuję odstawić i zobaczę czy widać jakiś efekt.

  • Ale świetna analiza, sama bym taką chciała 😉

  • Jaaaa cię! Ale fajna analiza. No naprawdę, muszę przyznać że jestem pod wrażeniem. Co mnie intryguje, że wystarczy Ci kilka zdjęć i mały wywiad, by rozpoznać typ urody i dopasować sposób pielęgnacji. Ja nie potrafię tego zrobić u samej siebie, patrząc w lustro… A tu? Rzeczowo, kompetentnie, a do tego wszystko bardzo przyjemnie się czyta. Myślę, że każdy, kto otrzymałby od Ciebie takie wskazówki, miałby już praktycznie wszystko, by od teorii przejść do praktyki. No, oczywiście potrzeba jeszcze kosmetyków 🙂 Sama chętnie bym się skusiła na taką analizę, ale nie wiem, czy jestem na tyle odważna, by swoją problematyczną cerę pokazywać publicznie 😀

    • Ojej, dziękuję ogromnie za tak miłe słowa! Wiesz, mam już trochę wprawy więc wystarczy w sumie niewiele jak słusznie zauważyłaś 🙂 Aczkolwiek swój własny typ urody bardzo trudno określić, także wcale mnie nie dziwi że masz z tym kłopot. Ja zachęcam, to nie musi być totalny no makeup, rozumiem że można czuć się niekomfortowo wystawiając swoją „nagą” twarz na widok publiczny bądź co bądź. Lekki makeup może być, po prostu im mniej tym lepiej. Będzie mi miło jeśli się zdecydujesz ale oczywiście nic na siłę 🙂

  • Pingback: Makijaż Panny Młodej – Angelika |()

Close