Makijaż na Święta (i nie tylko)

15 grudnia 2015
Komentarze: 8

Dziś mam dla Was propozycję makijażu, która sprawdzi się zarówno na kolację Wigilijną, jak i na noc Sylwestrową po dodaniu jakiegoś ekstra błysku. Albo i bez niego. Co kto lubi 🙂 Jeśli jesteście ciekawe jaki makijaż chcę Wam zaproponować oraz jak go wykonać, zapraszam do czytania!

Jeśli chodzi o kolory, Święta kojarzą mi się z zielenią, złotem i czerwienią. W przypadku makijażu ten ostatni kolor u mnie odpada, zostaje więc zieleń i złoto. Zielony odcień na oku zjadł aparat, także ostało się ino złoto. Ale to nic, nie zrażam się tym, ponieważ kolory można dobrać dowolnie, bardziej chodzi o sposób wykonania. Powiedziałabym, że jest to jedna z technik standardowych, ale być może czytają mnie osoby które nie do końca odnajdują się w wykonywaniu ciemniejszych makijaży. Aby nie utrudniać sprawy, użyłam tylko pięciu cieni i pięciu pędzelków. Przechodząc do rzeczy, zapraszam na instrukcję wykonania krok po kroku!

Krok 1

Słowem wstępu; wykonywanie makijażu zazwyczaj zaczynam od przygotowania twarzy, jednak przy ciemniejszym cieniowaniu zawsze stosuję odwrotną kolejność. Najpierw oczy, potem wykończenie twarzy. Ta metoda pozwala uniknąć zdrapywania osypanego cienia z nałożonego już podkładu (nic przyjemnego). Inny sposób to zachowanie standardowej kolejności, ale zrobienie „poduszeczek” z pudru sypkiego pod oczami. Cienie zatrzymują się na pudrze, który na koniec malowania zbieramy zdecydowanym ruchem razem z osypanymi drobinkami. Ja jednak za tą metodą nie przepadam, dlatego wybieram tą pierwszą.

W pierwszym kroku nakładam podkład jedynie na czoło, ponieważ od razu maluję brwi i ta kolejność zapewnia mi że potem nie popsuję ich linii, aplikując produkt nad oczami. Następnie nakładam bazę pod cienie (równie dobrze sprawdzi się w tej roli korektor kryjący) i zaznaczam obszar pod łukiem brwiowym jasnym beżowym cieniem. Ten zabieg jest dość istotny i ma dwie ważne zalety. Po pierwsze takie rozjaśnienie obszaru pod brwiami dodatkowo powiększa optycznie oko, a co równie ważne zapobiega niekontrolowanemu cieniowaniu w górę. Chcemy ładnie roztartych cieni, nie chcemy mieć ich pod samymi brwiami:) Cienie świetnie kleją się do lepkiej bazy na powiekach, ale ten mat pod brwiami pomaga nam kontrolować jak wysoko będzie widoczny kolor.

Krok 2

Przechodzę do cieniowania powieki ruchomej. Przyciemniam zewnętrzny kącik głęboką zielenią (która tam jest, musicie mi uwierzyć na słowo…). Rozcieram ją dokładnie za pomocą jasnego brązowego cienia. Poniżej możecie zobaczyć jak ważny jest ten krok, czyli dokładne roztarcie cienia:

20151215_154142

Wypełniam resztę powieki tym samym jasnym brązem. Aby dodatkowo przyciemnić zewnętrzny kącik dokładam w nim ciemniejszego brązu. Blenduję cienie ze sobą, aby ładnie się połączyły i nie były widoczne ostre granice pomiędzy kolorami.

Krok 3

Rysuję kreskę czarnym eyelinerem, linię wodną maluję cielistą kredką, tuszuję rzęsy.

Krok 4

Etap cieniowania oka mam zamknięty, przechodzę więc do nałożenia podkładu, korektora kryjącego oraz rozświetlającego. Teraz mogę dokończyć również dolną powiekę. Idąc od zewnątrz nakładam ciemną zieleń, na środku ciemny brąz, a do wewnętrznego kącika zostawiam miejsce na jasny brąz. Taka kolejność (od ciemniejszego do jaśniejszego) zapewni nam, że oko nie będzie wydawało się przytłoczone i pomniejszone. Pędzelka którym rozcierałam ciemną zieleń, używam także do przydymienia dolnej powieki – aplikuję na niego odrobinę jasnego brązu i patrząc w górę rozcieram również dolną powiekę. W samym kąciku aplikuję jasny złoty cień, który pięknie rozświetli spojrzenie. Tuszuję dolne rzęsy.

Krok 5

Jako ostatnie wykonuję konturowanie twarzy. Tym razem użyłam kremowego różu, dlatego aplikowałam go bezpośrednio na podkład (zgodnie z zasadą mokre na mokre), dopiero potem wszystko przypudrowałam i dodałam złotego rozświetlacza na szczyty kości policzkowych.

Usta wypełniłam konturówką i pomalowałam błyszczykiem.

Efekt końcowy:

20151215_164340

20151215_161807

20151215_161935

20151215_164346

20151215_161606

Lista użytych kosmetyków i narzędzi:

Oczy

Kredka do brwi Makeup Academy, żel do brwi Catrice

Paletki Zoeva: Naturally Yours (Casual Elegance – wewnętrzny kącik) oraz Smoky (Relieve the moon – łuk brwiowy, Dark Edge – zewnętrzny kącik, Ashes Awake – przyciemnienie zewnętrznego kącika, Sweet Smell – roztarcie zieleni, cała powieka ruchoma).

Czarny eyeliner w pisaku Zoeva

Tusz do rzęs Estee Lauder Sumptuous Mascara

Zoeva 232 – do nałożenia cienia pod łukiem brwiowym (idealny do tego celu będzie Zoeva 325, ale jego akurat nie posiadam)
Hakuro H78 – precyzyjny do zaznaczenia zewnętrznego kącika
Hakuro H67 – do blendowania cieni ze sobą
Hakuro H74 – do rozcierania ciemnej zieleni
Zoeva 238 – do zaznaczenia wewnętrznego kącika złotym cieniem

Twarz

Podkład nawilżający L’oreal Infallible 24h
Korektor kryjący Clinique Beyond Perfecting (otrzymałam próbkę w Sephorze, jest ok, ale bez zachwytów)
Korektor rozświetlający L’oreal Lumi Magique
Puder Maybelline Affinimat
Róż w kremie Inglot (88)
Zestaw do konturowania Makeup Revolution, odcień Rave

Beauty Blender

Usta

Konturówka do ust Bourjois Levres Contour (15)
Błyszczyk Inglot Lip Fun (03)

Zmiany jakie można wprowadzić

– oczywiście wszelka zabawa kolorami
– ciemna (czarna/brązowa) linia wodna, co przyciemni dodatkowo całość
– więcej blasku (brokat, mieniący się cień foliowy na ruchomej powiece) – wersja bardziej imprezowa
– doklejenie sztucznych rzęs, również do wersji wyjściowej

Dajcie znać, jak podoba Wam się taka ciemniejsza wersja makijażu. Wykonałybyście go na Świąteczną kolację? Planuję zaprezentować jeszcze coś mocno wyjściowego i świecącego, pod kątem Sylwestra, na którego sama nigdzie się nie wybieram, ale w końcu Was inspirować mogę!

  • Katarzyna Straube-Czyż

    Madzia !!!! jestem Tobą oczarowana <3
    masz ogromny talent, ale pod tym makijażem, jest taka piękna matka polka ! że i bez niego wyglądasz czarująco !!!

    • Hahahaha no piękny komentarz, ogromnie dziękuję za tak miłe słowa <3 🙂

  • Błyszczyk jest przepiękny! Kolor bardzo mi się podoba. A ze względu na to, że ostatnio dużo działam z kreskami, to makijaż bardzo mi się podoba i chętnie wypróbuję 🙂

    • Na żywo jeszcze ładniejszy, coś jego kolor też trochę zjadł aparat 🙂

      Wypróbuj koniecznie, w swoich odcieniach 🙂

  • Piękny makijaż! Konkretny, ale nie przesadzony, tak jak lubię <3 🙂
    Dzięki też za wskazówki przy mocniejszym malowaniu oczu. Też mnie denerwuje obsypujący się cień, myślałam, że nie powinno się kłaść podkładu na koniec i że grzeszę w ten sposób, a tu proszę 😀

    • Eee nie, w makijażu jest kilka grzechów głównych, reszta to już kreatywność 🙂

      Cieszę się że się podoba i skorzystasz z porad 🙂

  • Bardzo fajny i uniwersalny makijaż. Śliczna kreska i kolor ust 🙂

    • Cieszę się że się podoba 🙂

Close