Luksja Care Pro – recenzja

19 grudnia 2015
Komentarze: 5

Od jakiegoś czasu testuję produkty pod prysznic Luksja z serii Care Pro. Chciałabym podzielić się z Wami opinią na ich temat. Jakie są moje wrażenia, czy zdecydowałabym się na ich zakup i czy polecam go Wam – tego wszystkiego dowiecie się w dalszej części wpisu. Zapraszam!

Od żeli pod prysznic wymagam przede wszystkim delikatności i przyjemnego zapachu. Wybieram te z lepszym składem, aby nie działały na skórę drażniąco i nie wysuszały jej. Jednak moja skóra jest na tyle sucha, zwłaszcza w okresie grzewczym, że na niewiele się to zdaje – i tak muszę użyć balsamu do ciała. I to nie tak, że wyrobiłam w sobie nawyk i pamiętam o tym. Nie, ja po prostu muszę, inaczej całe ciało mnie swędzi i błaga o porcję nawilżenia. Nie wiem z czego to wynika, ponieważ dbam o nawodnienie organizmu od środka.

Około dwa lata temu rynek produktów do mycia zrewolucjonizowały balsamy pod prysznic. Początkowo ta formuła kompletnie do mnie nie przemawiała, jak to brzmi – balsam i prysznic. Z czasem się do nich przekonałam, testując wiele marek i zostając przy jednym ulubieńcu. Jednak żel, który zawiera składniki nawilżające to jeszcze większe ułatwienie a zarazem oszczędność czasu, którą bardzo cenię. Skóra jest nawilżana już w momencie mycia! Jak to działa?

Formuła Luksja Care Pro została wzbogacona o składniki balsamu do ciała:

emolienty

– substancje natłuszczające zabezpieczające przed utratą wody,

humektanty

– substancje nawilżające, a wśród nich: glicerynę (naturalną substancję silnie nawilżającą) oraz kwas mlekowy (występujący naturalnie w naszej skórze, odpowiedzialny za jej odpowiednie nawilżenie),

poliquaternium

– składnik nawilżający i kondycjonujący skórę (wygładzający).

Nie musimy obawiać się tego ostatniego, zagadkowo brzmiącego składnika. Cytując za zielonyklub.pl: Polyquaternium-7, w produktach do pielęgnacji do skóry i włosów jest uważane za bezpieczne i na ogół nie powoduje żadnych podrażnień. Może być stosowane w codziennej pielęgnacji zarówno u osób o wrażliwej skórze jak i dzieci.

Do testów otrzymałam dwa warianty: Luksja Care Pro Nourish, mleczko pod prysznic Pumpkin Seed Oil oraz z tej samej serii żel pod prysznic Revive Pomegranate & Maracuya. Do gustu zdecydowanie bardziej przypadł mi pierwszy produkt. Pachnie bardzo przyjemnie, nienachalnie. Ciężko mi go do czegoś przyrównać. Zapach granatu i marakui jest natomiast bardzo ożywczy, egzotyczny. Takie pobudzające wersje żeli wolę latem, zima to taki okres w roku kiedy chętniej sięgam po zapachy otulające i kojące. Pierwszy żel ma u mnie również lepsze działanie. Prawdopodobnie zawdzięcza to zawartości oleju z pestek dyni, który wykazuje właściwości nawilżające, natłuszczające i wygładzające. Zauważyłam różnicę dosłownie po pierwszym użyciu. Wyszłam spod prysznica i zapomniałam użyć balsamu, wierzcie mi że to się wcześniej nie zdarzało. Po prostu nie odczuwałam potrzeby. Wiele z dostępnych na rynku balsamów wchłania się bardzo szybko, jednak nawilżanie już w momencie kąpieli to jest to! Muszę jeszcze dodać, że żele są bardzo wydajne, wystarczy użyć niewielkiej ilości produktu.

Linia Care Pro ma jeszcze dwa warianty: Soften z mleczkiem owsianym oraz Restore z masłem shea. Oba bardzo mnie zainteresowały i chętnie ich wypróbuję.

Oprócz żeli pod prysznic otrzymałam do przetestowania dwa mydełka do rąk, również z serii Pro CareArgan Oil oraz Aloe & Jojoba. Mam o nich bardzo dobre zdanie, są delikatne dla skóry, pięknie pachną i tak jak w przypadku żeli, nie mam potrzeby stosowania kremu do rąk zaraz po ich użyciu.

Widoczny na zdjęciu płyn do kąpieli czeka na swoją kolej i lepsze czasy, w których będę miała więcej chwil dla siebie. Na ten moment mogę powiedzieć, że obłędnie pachnie 🙂

Podsumowując. Test serii Care Pro wypadł bardzo pomyślnie. Jeśli szukacie drogeryjnego żelu pod prysznic o dobrym składzie, który dodatkowo nawilża, mogę polecić produkty Luksji z czystym sumieniem. Ciekawa jestem na co stawiacie wybierając żel pod prysznic?

  • Ja nie potrafię sobie wyobrazić sytuacji, w której nie użyłabym balsamu po prysznicu czy kąpieli. Może źle dobierałam żele pod prysznic?
    Kiedyś skusiłam się na balsam pod prysznic z Nivei i niestety nie spełnił swojego zadania. Nadal musiałam nawilżyć skórę po kąpieli.
    Zastanawiam się czy to wina mojej suchej skóry czy nieodpowiednich produktów pod prysznic.. Wypróbuję żel z Luksji z olejem z pestek dyni i dam znać 🙂

    • Też próbowałam nivei i to nie było to 🙂 ciekawa jestem, u mnie to naprawdę zadziałało. Koniecznie daj znać czy też zauważasz różnicę 🙂

  • W.

    Przede wszystkim na delikatny zapach i kremową konsystencję, ale szukam też pod kątem dobrego składu, bo alergia ma też swoje wymogi. W zasadzie najważniejszy jest dla mnie zapach, bo lubię ładnie pachnieć po prysznicu, a wszelkie orzeżwiające lub słodkie zapachy mnie drażnią.

    • To podobnie jak mnie! Latem to jeszcze ale zimą zupełnie mi nie pochodzą 🙂

  • No nieźle sama LUKSJA fajnie sprawiała się jako mydło już z 8 lat temu 😉

Close