Analiza urodowa #5: Evelina

22 grudnia 2015
Komentarze: 4

Ostatnia w tym roku analiza należy do pewnej przesympatycznej dziewczyny o piwnych oczach. Ponownie mamy do czynienia z ciepłym typem urody. I po raz kolejny mam wyzwanie w postaci doradzania wegance. Dobrze mieć powód do wyszukiwania naturalnych produktów, choć najlepiej używać ich niezależnie od stylu życia. Tyle słowem wstępu, jeśli macie ochotę dowiedzieć się więcej i zobaczyć bohaterkę dzisiejszego wpisu – czytajcie dalej 🙂

Evelinę poznałam dzięki Marcie, której analiza zapoczątkowała cały cykl. Prowadzi ona niezwykle ciekawego bloga Veganisland, będącego kopalnią wiedzy o weganizmie. Porusza na nim również wiele tematów związanych ze zdrowym stylem życia. Odwiedzając tę stronę, możecie spodziewać się konkretnej dawki rzetelnej wiedzy, okraszonej miłą dla oka oprawą graficzną.

Z tego jak Evelina opisała mi swoją pielęgnację i makijaż, wynika że jest ona bardzo świadoma tego co jej służy, czego potrzebuje i w czym dobrze się czuje. Opis jest dość obszerny, ale dla mnie to tylko lepiej – im więcej wiem o przyzwyczajeniach danej osoby i problemach z jakimi się zmaga, tym precyzyjniej mogę doradzić.

Cera:

Mam cerę bardzo wrażliwą i problematyczną z tendencją do pękających naczynek. Zmagałam się z trądzikiem i zaskórnikami. Od jakiegoś czasu zaczyna być nieco lepiej z moją cerą. Mój największy problem to taka jakby drobna kaszka na policzkach i czole. Mam też rozszerzone pory na policzkach przy nosie. Cera jest nieco tłusta, ale już się tak nie błyszczy jak kiedyś i makijaż ładnie się trzyma cały dzień.

Przy okazji polecam Wam niezwykle ciekawy wpis Eveliny o walce z trądzikiem. Jeśli ten problem dotyczy również Was, koniecznie zajrzyjcie, może znajdziecie coś dla siebie.

Makijaż:

Na co dzień używam pudru mineralnego, bronzera do konturowania (kości policzkowe oraz czoło) i delikatnego różu w kolorze łososiowym. Jeśli chodzi o oczy, to lubię efekt smoky eyes w odcieniach brązu. W ciągu dnia delikatniej, na wieczór mocniej. Lubię też zdecydowaną kreskę na górnej powiece. Od jakiegoś czasu używam eyelinera w kolorze ciemnego brązu. Odeszłam od czarnej kreski, bo wydaje mi się zbyt intensywna na dzień. Moje ulubione kolory cieni to właśnie beż i odcienie czekoladowego brązu. Ewentualnie delikatne pudrowe róże i fiolety. Nie znoszę perłowych cieni i bronzerów z drobinkami złota. Sporadycznie maluję usta, ale jeśli już to wybieram neutralne delikatne odcienie różu. Czasami lubię podkreślić je mocniej wtedy wybieram czerwień lub kolor o 2 – 3 tony ciemniejszy od koloru moich ust.

Kolory:

Jeśli chodzi o kolory ubrań to z tym mam największy problem. Kiedyś określono mój typ urody jako jesień, ale niestety większość kolorów z tej palety do mnie nie pasuje. Na co dzień najczęściej noszę biały, czarny i szary, który bardzo lubię. Trochę granatu (mam też koszulę w szafirowym kolorze, którą bardzo lubię) i ciemnej butelkowej zieleni. Dążę do minimalistycznej szafy i kosmetyczki. Marzy mi się by większość rzeczy, które mam w szafie pasowała do siebie. Nie cierpię wzorów, świecidełek i koronek, także wszystkie kwiatki, kropki i paski od razu odpadają. Jednolite zdecydowane kolory to jest to co lubię. Najmniej ulubionym kolorem jest czerwony, chyba że mówimy o seksownej czerwonej sukience, paznokciach i pomadce ;). Nie cierpię różu w każdej postaci.

Czego oczekuję od analizy:

Jeśli chodzi o makijaż to jestem dosyć pewna co lubię. Ale jestem otwarta na wszystkie propozycje 🙂 Najważniejsze żeby kosmetyki były jak najbardziej naturalne i wegańskie. A z tym nie jest najłatwiej. Teraz używam pudru mineralnego Gosh, ale nie zachwycił mnie na tyle żeby nie szukać już innego. Na pewno musi być taki, który kryje, ale nie za mocno. Korektor i bronzer mam z firmy Mineral Fusion. Bronzer jeszcze na trochę mi starczy, natomiast korektor jest na wyczerpaniu. Chociaż z bronzera jestem bardzo zadowolona, więc jak będzie opcja to jeszcze go kiedyś kupię. Cienie mam na wykończeniu. Tusz mam sprawdzony, ale chętnie przetestuję coś nowego. Mam brązową kredkę z Gosha – jest super. Przydałby mi się nowy eyeliner i cienie do brwi. Chciałabym też wiedzieć, które kolory wybierać po to, by idąc na zakupy wiedzieć od razu na co zwracać uwagę, a co mogę zupełnie zignorować.

Evelina

Evelina

Typ urody

Tak jak Evelina wspominała w swoim opisie, jej typ urody został swego czasu określony jako jesień, jednak większość kolorów z palety dla tej pory roku wydawała się jej nieodpowiednia. Wcale mnie to nie dziwi, ponieważ jesień (tak jak zresztą każdy typ) ma trzy podtypy, które od siebie odbiegają. Mogą zachodzić między nimi pewne podobieństwa, jednak palety kolorystyczne jesieni ciepłej (inaczej zwanej prawdziwą), stonowanej i intensywnej są mocno zróżnicowane. Nie mam żadnych wątpliwości, że Evelina jest przykładem prawdziwej jesieni. Świadczy o tym cera w ciepłym odcieniu, brązowe oczy oraz kolor włosów – brąz z jaśniejszymi refleksami.

http://cardiganempire.com

http://cardiganempire.com

Patrząc na powyższą paletę moim zdaniem wiele pokrywa się z opisem Eveliny. Brąz, łosoś, zieleń. To kolory w których dobrze się ona czuje. Po stronie kolorów niepasujących róż, którego nie cierpi 🙂 Znajduje się tam również czerń i przyznam że ja się z tym zgodzę, patrząc na Evelinę ciężko mi ją sobie wyobrazić w tym kolorze. Być może jeśli stanowiłaby tylko dodatek. Właśnie taki szafirowy kolor o którym Evelina pisała, powinien być moim zdaniem najciemniejszym w jej garderobie. Tak ciepłą cerę należy dodatkowo podkreślić ciepłymi, nasyconymi barwami. Nie powinny one jednak być rażące po oczach, raczej głębokie i stonowane. Do tego typu urody nie będą pasowały pastele oraz żadne chłodne odcienie. W palecie dla jesieni na próżno szukać również czerwieni. Aczkolwiek jako akcent na ustach czy paznokciach sprawdzi się bardzo dobrze, zwłaszcza w rdzawej tonacji.

Przechodząc do kolorów w makijażu. Tak jak Evelina zauważyła, czarna kreska na oku wydawała jej się zbyt intensywna. I z tym się na pewno zgodzę, zdecydowanie lepiej pozostać przy brązie. Ten kolor polecałabym zarówno jeśli chodzi o kreskę jak i tusz do rzęs. Myślę że w makijażu oczu świetnie sprawdziłaby się zieleń, przemycana w jakiś nienachalny sposób. Również nielubiany przez Evelinę róż raczej nie znajdzie u niej zastosowania. Ani na policzki, tu lepszy będzie odcień łososiowy lub brąz, ani na usta które lepiej prezentować się będą w soczystym kolorze brzoskwini. Na wieczór można zaszaleć i postawić akcent na usta, malując je pomadką w odcieniu malinowym. Opcja odważna oraz bardzo odważna 😉

Podejrzewam że nie każdy z prezentowanych na powyższej palecie odcieni przypadnie Evelinie do gustu. Jednak gorąco zachęcam do prób, chętnie zobaczyłabym jak wygląda w kolorze o nazwie „teal”, uważam że może być bardzo ciekawy!

Pielęgnacja

Evelina ma swoją sprawdzoną pielęgnację, nie chcę więc bez potrzeby w nią ingerować. Jedynie moją uwagę skupiła kwestia kruchych naczynek i tu mogę polecić maskę algową BIOCOSMETICS. Ma zarówno bardzo dobry skład jak i opinie. Myślę że warto dać jej szansę i wypróbować jak się sprawdzi.

Makijaż

Jeżeli chodzi o makijaż, Evelina poszukuje lub będzie poszukiwać pudru, korektora pod oczy, cieni do powiek, eyelinera oraz cieni do brwi.

Idąc od końca – tutaj mam jeden pewny strzał. Produkt wegański, sprawdzony i lubiany przez wiele dziewczyn (w tym także przeze mnie). Mowa o paletce Catrice. Cienie są bardzo wydajne i świetnie spełniają swoją rolę.

Eyelinery proponuję w brązie. Ten z Zoevy, w pięknym ciepłym odcieniu brązu mieniącego się na złoto. Drugi firmy Kryolan, nieco ciemniejszy, również mógłby u Eveliny pięknie wyglądać, zarówno w makijażu dziennym jak i do ciemniejszego smoky na wieczór. Oba mają bardzo wygodną formułę żelową. Najlepiej aplikować je ściętym skośnym pędzelkiem, takim jak ten z vege serii Bamboo Zoevy.

Pozostając w temacie kreski na oku, tak jak pisałam powyżej, myślę że ciekawie wyglądałaby u Eveliny zieleń. Ten eyeliner w kredce The Balm, ma bardzo oryginalny oliwkowy odcień. Idealnie współgrałby z kolorem tęczówki oka.

Przechodząc do cieni, tutaj mam kilka propozycji produktów mineralnych, sypkich lub prasowanych (w kamieniu).

Cienie prasowane:

Lily Lolo IVORY TOWER

pol_pl_Lily-Lolo-prasowany-cien-mineralny-IVORY-TOWER-3033_1

Lily Lolo STICK IN THE MUD

pol_pl_Lily-Lolo-prasowany-cien-mineralny-STICK-IN-THE-MUD-3042_2

Cienie sypkie:

Lily Lolo SMOKY BROWN

pol_pm_Lily-Lolo-mineralny-cien-do-powiek-SMOKY-BROWN-2577_2

Lily Lolo MUDPIE

pol_pm_Lily-Lolo-mineralny-cien-do-powiek-MUDPIE-2568_2

Lily Lolo BLACK SAND

pol_pm_Lily-Lolo-mineralny-cien-do-powiek-BLACK-SAND-2558_1

Tymi cieniami Evelina wykona jaśniejszą i ciemniejszą wersję ulubionego makijażu w brązach.

Korektory proponuję dwa. Pierwszy, to produkt tej samej firmy co cienie do brwi, czyli Catrice. Jest to bardzo dobrze kryjący kamuflaż w płynie. Druga opcja to korektor mineralny firmy Annabelle Minerals . Z tego co wyczytałam w internecie odcień medium jest dość jasny (a producent zaleca, aby korektor był ton jaśniejszy od podkładu), ale ma ciepły odcień. Myślę że sprawdzi się bardzo dobrze.

Na koniec został nam puder. Tutaj poszłabym w opcję mineralną. Sądzę że Evelinie spodobałby się ten z Amilie Mineral Cosmetics. Po aplikacji na skórze puder staje się transparentny, zapewnia więc bardzo naturalne wykończenie. Znalazłam w sieci wiele pochlebnych opinii na jego temat. Równie dobry jest na pewno ten z Annabelle Minerals, jednak ma on w składzie jedwab, tak więc nie jest to opcja wegańska.

Mam nadzieję że porady okażą się dla Eveliny przydatne, a jeśli zdecyduje się na zakup któregoś z polecanych kosmetyków, będzie z niego zadowolona. Tak się złożyło, że w dniu publikacji jej analizy miałyśmy okazję się poznać! Przekonałam się więc już ostatecznie, że na pewno to ciepła pani jesień i przesympatyczna osoba 🙂 Na zakończenie zachęcam do przesyłania swoich zgłoszeń do analizy na maila: kontakt@feminine.pl/blog. Poniżej zamieszczam pytania pomocnicze. Do następnego!

Zamieszczone zdjęcia produktów pochodzą ze strony mintishop.pl

– Jaka jest Twoja cera i (ewentualne) problemy z którymi się borykasz?
– Jak wygląda Twoja pielęgnacja (jakie produkty stosujesz?)
– Jak się malujesz, czy masz kłopot z czymś konkretnym?
– Czy lubisz się malować, czy może raczej wolisz ograniczyć tą czynność do minimum i nie poświęcać jej zbyt wiele czasu?
– W jakich kolorach dobrze się czujesz?
– Jaki jest Twój naturalny kolor włosów (jeśli masz farbowane)?
– Jaki masz kolor oczu?
– Jak się opalasz (szybko na brąz, stopniowo na brąz, na czerwono)?
– Czy nosisz okulary (jeśli tak – plusy czy minusy)?
– Jaką preferujesz biżuterię (złoto żółte/różowe, czy srebrną)?
– Czy jesteś weganką?
– Czy jesteś na coś uczulona / reagujesz alergią?
– Czego oczekujesz od analizy, co byś chciała zmienić w swojej aktualnej pielęgnacji/makijażu, czego się nauczyć/dowiedzieć?

ZDJĘCIA:

Prośba o trzy zdjęcia: twarz (im mniej makijażu tym lepiej, takie akceptowalne dla Ciebie minimum) + zdjęcia oczu: otwartych i zamkniętych.

Zależy mi aby zdjęcia były robione w poziomie.

  • Wow, Magda ogromne dzięki! Bardzo wyczerpująca analiza. Podobają mi się produkty, które mi zaproponowałaś. Zaskoczyłaś mnie tą zieloną kredką, ale tak sobie myślę, że faktycznie taki odcień oliwkowy mógłby być ciekawy.
    Bardzo spodobał mi się eyeliner Kryolan 🙂 Jeśli chodzi o kolory to faktycznie te, których nie powinnam nosić wpisują się idealnie w te których nie lubię. Za wyjątkiem czerni i szarości. Czasem zdarzy mi się ubrać od stóp do głów w czerń i wydaje mi się, że nie jest źle, ale muszę mieć do tego dość wyraźny makijaż. Szary kolor kocham. To chyba mój ulubiony ale faktycznie nie mam zbyt wielu ubrań w tym kolorze 🙂
    Madzia jeszcze raz wielkie dzięki :*

    • Tak jak pisałam już przy innej analizie, to te palety są dla nas, nie my dla nich. Jeśli lubimy jakiś kolor i dobrze się w nim czujemy to w ogóle nie ma co się zastanawiać. Być może w czerni Ci do twarzy, po prostu jakoś nie umiałam sobie tego wyobrazić 🙂 A szarość może mieć bardzo ciepły ton, więc oczywiście nie ma jej co skreślać! Ja jako ten sam typ urody co Ty, również bardzo lubię szary, też w makijażu.

      Oczywiście nie ma za co, to była przyjemność! Cieszę się że jesteś zadowolona z efektu, to dla mnie najważniejsze 🙂 :*

  • nie słyszałam o takich analizach – ciekawa sprawa

    • Dzięki 🙂 są dostępne analizy kolorystyczne online, ale (chyba) tylko u mnie są takie kompleksowe i darmowe 😉

Close