Analiza urodowa #7: Karola

19 stycznia 2016
Brak komentarzy

Ostatnio ten cykl został zdominowany przez ciepły typ urody. Tym razem powraca typ chłodny. Dobrze, przyda się trochę odmiany! Dodam jeszcze, że ten konkretny typ kolorystyczny pojawia się po raz pierwszy. Nie przedłużając wstępu, zapraszam Was na analizę Karoli!

Karola zgłosiła się do cyklu analiza urodowa jeszcze w zeszłym roku. W końcu nadeszła jej kolej 🙂 Nie znamy się osobiście, ale już po zdjęciu widać że to sympatyczna osoba o ciepłym uśmiechu. Do jakiego typu kolorystycznego zakwalifikowałabym Karolę i co polecę jej w odpowiedzi na cele które postawiła w analizie – o tym w dalszej części wpisu. Najpierw jednak kilka ważnych aspektów, którymi Karolina podzieliła się ze mną drogą mailową.

– Jaka jest Twoja cera i (ewentualne) problemy z którymi się borykasz?
Cera mieszana, mocno przetłuszczająca się w strefie T.

– Jak się malujesz, czy masz kłopot z czymś konkretnym?
Zazwyczaj krem BB (ostatnio L’oreal BB Nude Magique), puder sypki i tusz do rzęs.
Makijaż oczu kończy się zwykle opuchlizną i łzawieniem. Moje oczy tolerują ewentualnie kredki do oczu, ale nie na linię wodną. Chciałabym podkreślać buzię różem/bronzerem, ale dotychczasowe próby kończyły się źle, bo nie mam pojęcia jaki odcień wybrać.

– Czy lubisz się malować, czy może raczej wolisz ograniczyć tą czynność do minimum i nie poświęcać jej zbyt wiele czasu?
Lubię, ale z racji wybrednych oczu kończy się zawsze na maksymalnym minimalizmie.

– W jakich kolorach dobrze się czujesz?
Biel, jasne szarości, jasne cytrynowe żółcie, malinowy odcień czerwieni. Za to nie cierpię czerni i brązów.

– Jaki jest Twój naturalny kolor włosów (jeśli masz farbowane)?
Jasny blond. Zimą popielaty, latem bardzo jasny, srebrzysty. Na zdjęciu włosy są spięte, bo podjęłam się powrotu do naturalnego koloru i na głowie mam wszystkie kolory tęczy. Ale tuż nad czołem widać jaki odcień mają moje włosy z natury.

– Jakie masz kolor oczu?
Ciemnobrązowe, jednolite.

– Jak się opalasz (szybko na brąz, stopniowo na brąz, na czerwono)?
Stopniowo na brąz. Ale pierwszy kontakt ze słońcem zawsze kończy się czerwienią, która po 24-48 godzinach przechodzi w ładny brąz. Każda kolejna „sesja” na słońcu skutkuje pogłębianiem się brązu, już bez czerwieni.

– Jaką preferujesz biżuterię (złoto żółte/różowe, czy srebrną)?
Białe złoto, srebro.

– Czy jesteś weganką?
Nie.

– Czy jesteś na coś uczulona / reagujesz alergią?
Mam zdiagnozowaną alergię na kurz i sierść praktycznie wszystkich zwierząt domowych.
Do tego dochodzi reakcja alergiczna na wszelkie sypkie i prasowane cienie do powiek (a wypróbowałam w sumie wszystkie drogeryjne marki + Inglot, MAC, Sleek i minerały).

– Czego oczekujesz od analizy, co byś chciała zmienić w swojej aktualnej pielęgnacji/makijażu, czego się nauczyć/dowiedzieć?
Chętnie dowiem się jak wykorzystać kredki w makijażu oczu (do eyelinerów nie jestem przekonana). Chciałabym też dowiedzieć się jaki odcień bronzera/różu będzie dla mnie odpowiedni i gdzie się nim „maźnąć” żeby uzyskać najlepszy efekt. Poleceniem średnio/mocno kryjącego podkładu na specjalne okazje też nie pogardzę.

Karola

Karola

Typ kolorystyczny

Już sam opis Karoli, a przede wszystkim kolory wymienione jako takie w których dobrze się czuje, pokazuje że reprezentuje ona typ chłodny. Ja zakwalifikowałabym ją jako lato w delikatnej odmianie. Spójrzcie tylko na poniższą paletę barw: jasna szarość, cytrynowy żółty, malinowa czerwień. A czerń po stronie kolorów których lepiej unikać. Zgadza się również odcień włosów i oczu. Po samym zdjęciu mogę się mylić, ale wydaje mi się że w skórze Karoli widzę różowe tony.

Przyznam, że całej palety pasujących kolorów trochę Karoli zazdroszczę. Uwielbiam takie rozbielone kolory; jasny róż, miętowy, lawendowy. Są bardzo twarzowe i kobiece. Jeśli chodzi o brąz, którego Karola nie lubi. Rzeczywiście nie jest on najlepszym wyborem, ale myślę że wiele zależy tu od odcienia. Uważam, że chłodny brąz mógłby ładnie współgrać z kolorem oczu.

W makijażu widziałabym przede wszystkim szarość, odcień taupe, a także kolor lawendowy i granatowy. Dwa ostatnie przepięknie będą kontrastować z brązową tęczówką.

źródło: cardiganempire.com

źródło: cardiganempire.com

Makijaż

Karola poruszyła trzy główne kwestie, w zakresie których oczekuje porady:

– jak używać kredki do oczu
– jak konturować twarz, aby uzyskać odpowiedni efekt oraz jaki kolor powinien mieć bronzer i róż
– jaki mogę polecić kryjący podkład na specjalne okazje

Kredka do oczu

Z samą kredką do oczu nie ma zbyt wielkiego pola do popisu. Ale jeśli Karola ma tak wrażliwe oczy, wolę niczego nie polecać. Miałam ochotę podpowiedzieć minerały, ale z przykrością stwierdziłam że znalazły się w opisie od niej, jako te które również powodują podrażnienie. Trzeba więc radzić sobie inaczej i super że Karola nie rezygnuje całkowicie z makijażu, tylko szuka sposobu. To co ważne przy używaniu kredki – widzę że Karola ma dość głęboko osadzone oczy i lekko opadające powieki. Nie jest to łatwy kształt do malowania kresek. Być może dlatego Karola nie jest przekonana do eyelinera (zgaduję 🙂 ). Rzeczywiście z kredką jest nieco łatwiej, ponieważ zawsze można narysować ją nieco bardziej niedbale, a następnie rozetrzeć pędzelkiem. Jak najlepiej narysować kreskę przy tak zbudowanym oku, dobrze obrazuje poniższe zdjęcie. Ostatni krok, czyli zagruntowanie eyelinerem w żelu można oczywiście pominąć.

kreska-w-przypadku-opadajacej-powie

Kolory kredek jakie widziałabym u Karoli:

jasny chłodny szary
ciemniejszy chłodny szary
lawendowy (piękny zwłaszcza na wiosnę i lato)

Konturowanie twarzy

Padło również pytanie o róż i bronzer – ich kolory oraz miejsce gdzie je nakładać. W obydwu przypadkach stawiałabym oczywiście na odcienie chłodne. Bronzer radziłabym zakupić stacjonarnie, bo wybierając kolor przez internet można się nieźle oszukać. Bardzo dobrym produktem w rozsądnej cenie jest puder HD Inglota służący do konturowania. Wiem że odcień 505 jest mocno chłodny, ostatnio wykonując makijaż na modelce o chłodnym typie urody użyłam jej pudru w odcieniu 502 i również ładnie wyglądał. Najlepiej dobrać numerek w salonie. Jeśli chodzi o róż, ja jestem zakochana w tych kremowych z Inglota. Wydaje mi się że numer 84 byłby ciekawy, ale ponownie najlepiej sprawdzić to na żywo. Taka formuła różu daje bardzo delikatny i naturalny efekt. Można aplikować go palcami lub pędzelkiem syntetycznym. Nie jest to trudniejsze od stosowania różu w kamieniu czy sypkiego, a co więcej łatwiej skorygować jego kształt jeśli coś pójdzie nie tak. Kilka prób i świetny efekt gwarantowany!

Jeśli chodzi o umiejscowienie tych produktów, to polecam konturować twarz biorąc pod uwagę jej kształt. Wtedy możemy osiągnąć najlepszy rezultat. Nie jest to nic trudnego! Twarz Karoli najbliższa jest prostokątnej. Jest to jeden z ciekawszych kształtów, bardzo symetryczny z wyraźnie zarysowanymi kościami policzkowymi. Ile kobiet o tym marzy 🙂 Taka buzia potrzebuje zostać delikatnie optycznie zaokrąglona. Ponownie posłużę się obrazkiem, który wszystko wyjaśni:

źródło: leafmakeup.wordpress.com

źródło: leafmakeup.wordpress.com

Ciemne miejsca powinny być przyciemnione bronzerem, aby właśnie zaokrąglić twarz i zmiękczyć jej kształt. Bronzer nakładamy tuż pod kościami policzkowymi, ukosem. W konturowaniu owalu twarzy omijamy szczyt czoła i podbródka. Jasne miejsca to te, które powinny zostać rozświetlone korektorem. Taki sposób modelowania twarzy odświeża wygląd i odwraca uwagę od szerszych boków twarzy. Róż nakładamy na szczyty kości policzkowych (najłatwiej je „namierzyć” uśmiechając się), starając się zrobić to w miarę poziomą linią – tak jak pokazuje obrazek poniżej.

źródło: zapytaj.onet.pl

źródło: zapytaj.onet.pl

Podkład na specjalne okazje

Tutaj mam kilka propozycji. Oczywiście z podkładami jest ciężka sprawa. Ten sam dla jednej osoby może być genialny i sprawdzać się wspaniale, a inna będzie miała ochotę wyrzucić go do kosza. Często znalezienie tego jedynego wymaga poszukiwań, ale na pewno warto.

Revlon Colorstay – bardzo dobry wybór do cery tłustej i mieszanej
L’oreal True Match (nowa wersja!) – celowałabym w odcień Rose, ale dobrze zobaczyć na żywo
Estée Lauder Double Wear Maximum Cover – mój ulubieniec, fakt że cenowo wypada najgorzej, ale na specjalne okazje sprawdza się znakomicie

Mam nadzieję że odpowiedziałam wyczerpująco na wszystkie zagadnienia i analiza spełni oczekiwania Karoli 🙂 A może któraś z Was odnajduje się w tym typie urody?

Przede mną jeszcze cztery analizy blogowe, tak jak wyjaśniałam w tym poście kolejne będą już płatne. Więcej szczegółów wkrótce!

Close