Analiza urodowa #11 WYDANIE SPECJALNE: Ewa i Irmina

23 lutego 2016
Komentarze: 4

Dzisiejsza analiza kończy cały cykl i jest… podwójna, bowiem tym razem na blogu goszczą siostry bliźniaczki! Być może będziecie zaskoczone, kiedy dowiecie się kto jest jedną z nich. Zapraszam na wydanie specjalne analizy, wraz z makijażem dostosowanym do typu urody. A w zasadzie dwoma makijażami 🙂

Jako że nie lubię długo trzymać w napięciu, odkrywam karty już na samym początku. Ewa to znana pewnie wielu z Was Freelancemama 🙂 Jednak jak się domyślam nawet jeśli znacie bloga Ewy, nie wiecie że ma ona swoje lustrzane odbicie o imieniu Irmina! Kiedy po raz pierwszy zobaczyłam dziewczyny jednocześnie, nie mogłam się nadziwić jak bardzo są do siebie podobne. Cieszę się, że zwieńczeniem tego cyklu jest taka podwójna analiza!

Nie ukrywam, że analizować dwie osoby jednocześnie to spore wyzwanie. Ułatwienie stanowi jednak fakt, że w wielu kwestiach dziewczyny się zgadzają. Oto jaki otrzymałam od nich opis:

– Jaka jest Twoja cera i (ewentualne) problemy z którymi się borykasz?

Mieszana – świeci się czasem w strefie T, trochę czasem się wysusza na policzkach i przy nosie.

I: Od czasu do czasu, szczególnie w pierwszych miesiącach ciąży, pojawiają się różne krostki.
E: U mnie wręcz przeciwnie, ciążę wspominam jako okres cery idealnej!

– Jak wygląda Twoja pielęgnacja (jakie produkty stosujesz?)

E: Jestem pod tym względem minimalistką 😉 Płyn/mleczko do demakijażu, z reguły coś z serii Garniera, do tego krem nawilżający – też Garnier albo Nivea Care.

I: Jakieś mleczko do demakijażu, pianka do mycia twarzy Iwostin Hydratia, krem Iwostin Hydratia, od czasu do czasu peeling naturalny i maseczka.

– Jak się malujesz, czy masz kłopot z czymś konkretnym?

E: Najczęściej maluję oczy cieniami beżowo-brązowymi lub fioletem, czasem dodaję jeszcze kreskę eyelinerem. Rzadko testuję inne kolory cieni, bo nie wiem, w jakich jest mi ładnie 🙂 Natomiast moje rzęsy nie są bardzo wymagające, lubią większość tuszy, więc zmieniam je jak rękawiczki 😉 Do twarzy używam podkładu (must have!), testuję co jakiś czas różne marki, zdecydowanie stawiam na podkłady matujące. Do tego odrobina bronzera lub różu. Lubię pomadki, od jakiegoś czasu często maluję usta na mocne odcienie malinowe, czerwone (ale jeszcze nie krwista czerwień).

I: U mnie zawsze podkład (czasem z bazą pod podkład), róż, bronzer. Cienie – zazwyczaj brązowe lub szarości, jakaś kreska kredką. Problem mam z tym, żeby namalować idealną kreskę eyelinerem. Zawsze oczywiście tusz do rzęs, a wychodząc z domu maluję usta pomadką. Czasem mam problem z tym, że chciałabym umalować się mocniej, ale boję się, że będzie za mocno, więc wychodzi lekko i bezpiecznie 😉

– Czy lubisz się malować, czy może raczej wolisz ograniczyć tą czynność do minimum i nie poświęcać jej zbyt wiele czasu?

Tu jesteśmy zgodne – bardzo lubimy! Uwielbiamy, gdy ładnie nam to wyjdzie. Aktualnie mamy na to mniej czasu, ale zawsze wystarczająco, żeby zaliczyć przynajmniej to minimum 😉 Natomiast gdy pojawia się stosowna okazja i dłuższa chwila, to uwielbiamy porządnie się umalować.

– W jakich kolorach dobrze się czujesz?

Brąz, szarości, czerwony, różowy (i malina), chabrowy.

– Jaki jest Twój naturalny kolor włosów (jeśli masz farbowane)?

Ciemny brąz.

E: Ja mam aktualnie naturalne 🙂

– Jaki masz kolor oczu?

Zielony.

– Jak się opalasz (szybko na brąz, stopniowo na brąz, na czerwono)?

Stopniowo na brąz.

– Czy nosisz okulary (jeśli tak – plusy czy minusy)?

E: Tak, minusy.

I: Tylko sporadycznie, nawet nie wiem jakie mam 😉

– Jaką preferujesz biżuterię (złoto żółte/różowe, czy srebrną)?

E: Białe złoto i srebro.

I: Żółte złoto.

– Czy jesteś weganką?

Nie

– Czy jesteś na coś uczulona / reagujesz alergią?

Na szczęście nie.

– Czego oczekujesz od analizy, co byś chciała zmienić w swojej aktualnej pielęgnacji/makijażu, czego się nauczyć/dowiedzieć?

Chciałybyśmy dowiedzieć się, w jakich kolorach szminki jest nam ładnie, na jakie kolory możemy się jeszcze malować. Chętnie wysłuchamy propozycji dobrego podkładu matującego kryjącego (z doborem odcienia) i produktu do modelowania twarzy.

Ewa i Irmina

Ewa i Irmina

Typ kolorystyczny

Dziewczyny reprezentują typ kolorystyczny nazwany czysta wiosna. Co o tym świadczy?

  • zielone oczy – charakterystyczny wyznacznik tego typu urody, jak to na wiosnę wszystko się zieleni 🙂
  • ciepła cera – nawet jeśli jest dość jasna (przynajmniej zimą kiedy ma swój naturalny odcień), to jednak widać w niej ciepłe tony
  • ciemne włosy – to również cecha typowa dla czystej wiosny (z uwagi na ciemne włosy kobiety o tym typie urody często mylone są z zimą)

Czysta wiosna to bardzo wyrazisty typ urody. Lubi konkretne barwy, nie idzie na kompromisy, nie boi się odrobiny kolorystycznego szaleństwa.

cardiganempire.com

źródło: cardiganempire.com

Już po opisie widać, że siostry intuicyjnie wiedzą w jakich kolorach dobrze wyglądają. Szarości, róże, chabrowy, czerwony. Z lubianych przez nie kolorów teoretycznie najmniej pasują brązy. Mając ten typ urody, na pewno warto zapatrzeć się w odcień żółty, pomarańczowy, limonkowy a także niebieski czy turkusowy. Wiosna i lato to dobry czas na takie kolorystyczne eksperymenty, do których gorąco zachęcam. Temu typowi urody niestraszne są również duże, wyraziste wzory i desenie.

Mimo że Ewa i Irmina są do siebie niezwykle podobne, widzę że uroda Ewy idzie minimalnie bardziej w kierunku chłodnego typu, dlatego jej bardziej będą pasowały wszelkie kolory w których dobrze wygląda też typ zimowy – a więc czerń i odcienie niebieskiego. Irminie proponowałabym pozostać bardziej w sferze jasnych i ciepłych barw, a chłodniejsze nosić ewentualnie jako dodatek.

Biżuteria raczej z żółtego złota, choć srebro lub białe złoto również będzie dobrze wyglądać ze względu na „powiązania” z typem chłodnym 🙂

Makijaż

Jako że Ewa i Irmina mają swoją sprawdzoną pielęgnację, przechodzimy od razu do makijażu.

W makijażu dziewczyny mogą postawić zarówno na bezpieczniejsze fiolety i szarości jak i pójść w odważniejszą wersję – niebieski, kobaltowy czy zielony będzie wyglądał ciekawie. Jeśli brąz, to bardziej jako akcent, na przykład w postaci eyelinera, czy przydymienia dolnej powieki.

Kilka prostych sposobów na to, aby makijaż był mocniejszy (ale nie przesadzony):
– ciemniejsze zaakcentowanie samego zewnętrznego kącika oka (kształt poziomego V)
– nieco wyraźniej zaznaczona dolna powieka
– trochę grubsza i dłuższa niż zwykle kreska na górnej powiece

Ewa ze względu na szkła „minusy” może śmiało stosować te triki na co dzień, ponieważ takie okulary pomniejszają oczy przez co makijaż jest mniej widoczny.

Dziewczyny pytały też o kolor na usta. Zdecydowanie oscylowałabym wokół koralu, czerwieni, różu. Z delikatniejszych barw sprawdzi się łososiowy i brzoskwiniowy. Przygotowałam kilka propozycji produktów do ust w pasujących kolorach oraz paletki cieni odpowiednie do tego typu urody. Ewa i Irmina posiadają dużą paletę cieni Brilliant Makeup Palette z Sephory (którą zostały wykonane ich makijaże), podejrzewam że nie skuszą się na zakup nowej, więc umieszczam je bardziej poglądowo i dla Czytelniczek które odnajdą się w tym typie urody.

PicMonkey Collage usta

źródło: mintishop.pl

Sleek paleta SIREN – 43,99 zł / Golden Rose Velvet Matte Lipstic nr 6 i 15 – 11,90 zł / NYX Soft Matte Lip Cream Morocco – 34,90 zł / NYX Butter Glos Red Velvet – 31,90 zł

źródło: mintishop.pl

źródło: mintishop.pl

Freedom Make up Pro Paleta Chasing Rainbows – 20 zł / NYX Love in Paris Be Our Guest Maurice – 54,90 zł / Freedom Makeup Pro Shade Brighten PLAY KIT – 12,50 zł

Jeszcze wracając do Brilliant Makeup Palette, której posiadaczkami są dziewczyny. Chciałabym zachęcić i ośmielić je do używania odważniejszych kolorów cieni, takich jak żółty, turkusowy, kobaltowy. To mogą być jedynie akcenty kolorystyczne. Albo żeby sięgnęły po te piękne kremowe eyelinery w zielonych i niebieskich odcieniach. Wspaniale sprawdzą się latem – wystarczy zaznaczyć linię wodną, a na oku od razu dzieje się coś ciekawego 🙂

źródło: Sephora.pl

źródło: sephora.pl

Zgodnie z prośbą Ewy i Irminy, proponuję również kilka produktów do konturowania twarzy. Postawiłam tu na firmę Kobo, ich kosmetyki do modelowania mają bardzo dobre opinie i są w rozsądnych cenach. Mamy do wyboru trzy opcje: sam puder brązujący, paletkę do konturowania na mokro oraz czwórkę produktów w kamieniu (puder rozjaśniający, róż i dwa bronzery).

PicMonkey Collage kontur

źródło: koboprofessional.pl

KOBO Matt Bronzing & Contouring Powder – 19,99 zł / KOBO Face Contour Mix – 19,99 zł / KOBO Face Sculpting Palette – 19,99 zł

Jeśli chodzi zaś o dobór podkładu. To zawsze najtrudniejsze zadanie, ponieważ dany podkład dla jednej osoby może być rewelacyjny a u innej zupełnie się nie sprawdzi. Jednak polecałam jeden z nich już kilku z Was i nikt nie zgłaszał reklamacji (wręcz przeciwnie), więc może warto spróbować. Mowa o L’oreal Infallible 24h – Matte. Matuje naprawdę skutecznie i wygląda naturalnie, trzeba go jedynie nakładać dość cienką warstwą. Co do koloru tutaj nie doradzę, produkt tego rodzaju trzeba koniecznie wypróbować na własnej skórze 🙂 Kilka wskazówek na ten temat znalazło się już na blogu we wpisie o dobieraniu podkładu.

Na koniec chciałabym zaprezentować Wam makijaże. Pierwsza była Irmina, którą od początku widziałam w różowo-fioletowej kolorystyce. Taki make-up świetnie nadaje się na co dzień, a delikatnie przyciemniony również na jakąś specjalną okazję. Z Ewą miałam ochotę już na coś odważniejszego, nie chciałam również żeby makijaż sióstr był identyczny 🙂 Zgodnie stwierdziłyśmy że pójdziemy w kobalt. Ewa miała na sobie granatową sukienkę w pomarańczowe wzory, więc całość ładnie się komponowała.

PicMonkey Collage Ewa i Minia

Ewa i Irmina

Ewa

Ewa

PicMonkey Collage Minia

Irmina

Liczę że dziewczyny skorzystają z porad zawartych w analizie i będą zadowolone z efektów! Dajcie znać, jak Ewa i Irmina podobają Wam się po małej metamorfozie 🙂

Nie ukrywam – trochę mi smutno, że ten cykl dobiegł końca, ale z drugiej strony nadchodzi nowe i z tego bardzo się cieszę! O powodach zakończenia tej serii na blogu przeczytacie w tutaj. Dziękuję wszystkim dziewczynom, które wzięły udział w projekcie, a osoby zainteresowane odpłatną analizą zapraszam do kontaktu mailowego (kontakt@feminine.pl/blog). Wkrótce ruszy również strona z pełną ofertą, będzie ona połączona z blogiem.

  • A to się ciekawych rzeczy dowiedziałam! 🙂 Po pierwsze, fajnie wiedzieć, jakim jestem typem kolorystycznym 🙂 Po drugie – sama bym nie wpadła na to, żeby spróbować odcieni żółtych i turkusowych, koniecznie muszę spróbować! Po trzecie, cieszę się, że akurat takie odcienie pomadek mi (nam) pasują, bo to moje ulubione ustowe kolorki <3 🙂
    Jestem też w szoku, że brązowy nie jest naszym kolorem, bo to była moja uniwersalna opcja na sytuację typu nie-wiem-jak-się-umalować 😀 Ale to dobrze, trzeba zatem szukać alternatyw 🙂
    Dzięki za polecenie kosmetyków, na pewno skorzystam, i dzięki za całą analizę i fajny make-up! 🙂 :*

    • Ja Cię w tych kolorach totalnie widzę oczyma wyobraźni 🙂 Co do pomadek to zawsze mi się podoba to co masz na ustach, trafiasz w dziesiątkę z produktami do ust!
      Brąz to zawsze taka bezpieczna opcja, aczkolwiek dla Was zdecydowanie są ciekawsze więc korzystajcie! 🙂
      Cała przyjemność po mojej stronie, dziękuję że znalazłyście czas :* :*

  • Irmina

    Dziękuję! Całe morze nowych informacji! 🙂 Pojęcia nie miałam, ze jesteśmy czyste wiosny. Bardzo mi się ta nazwa podoba 🙂 Koniecznie muszę skorzystać z Twoich rad, zwłaszcza tych kolorów makijażu. Zawsze bałam się użyć żółtego czy zielonego, a teraz na pewno spróbuję 🙂 tylko znajdę sobie jakiś tutorial, żeby się nie skrzywdzić 😀 zrobię sobie też odwyk od brązu. A od naszego makijazowego spotkania częściej sięgam po róż i fiolet 🙂 Ewa to potwierdzi, bo na urodzinach Piotrusia miałam mocny fioletowy makijaż 😀
    Co do kuszenia się na nowe palety to myślę, że jednak się nie powstrzymam, bo kolory w tych co podalas są cudne <3 Przecież muszę mieć jakieś cienie w wersji kompaktowej, nie będę wszędzie wozić tej palety 😀
    Bardzo dziękuję za wszystkie informacje i rady, pojęcia nie miałam, że tyle się dowiem 🙂 :*

    • Mi też się ta nazwa podoba! 🙂 Kolorów się nie bój, makijaż na szczęście zawsze można zmyć zanim ktokolwiek zobaczy 😉 Muszę pomyśleć o jakimś tutorialu do takiego bardziej kolorowego makeupu, na wiosnę będzie jak znalazł. A z fioletem to super, jest dla Ciebie stworzony!
      Z paletą faktycznie, masz rację! Przecież to strasznie niepraktyczne taszczyć taką wielką skrzynkę gdzieś dalej 😀 😀
      Bardzo się cieszę że znalazłaś dużo przydatnych informacji <3 :*

Close