Pędzle: włosie naturalne czy syntetyczne? Porównanie, zalety, właściwości.

25 lutego 2016
Komentarze: 9

Pędzle dzielą się na wykonane z włosia naturalnego i syntetycznego. Na czym polega różnica, czy któreś z nich można uznać za lepsze i czym kierować się przy wyborze – tego wszystkiego dowiecie się w dalszej części posta, na którą zapraszam.

Włosie naturalne

Włosie pędzli naturalnych pochodzi z sierści: borsuków, wiewiórek, łasic, kóz, kucyków i koni. Zasady na jakich pobierane jest włosie nie są jasne, w związku z tym tego rodzaju pędzli nie używają weganie (i miłośnicy zwierząt). Nawet jeśli sam proces jest humanitarny, nie wiemy w jakich warunkach są hodowane te zwierzęta – chyba że podaje to producent, ale to raczej rzadkość.

Przyjrzyjmy się, jakie wady i zalety mają pędzle z włosia naturalnego:

Plusy

  • bardzo miękkie i delikatne
  • idealne do aplikacji produktów suchych, precyzyjne

Minusy

  • trudniejsze w pielęgnacji – włosie posiada pory i łuski wchłaniające produkt, przez co ciężej go usunąć
  • cechują się gorszą trwałością – włókna są podatniejsze na odkształcenia i uszkodzenia
  • z uwagi na występujące we włosiu pory wchłaniają większą ilość produktu, przez co zmniejszają jego wydajność
  • mogą powodować alergie u osób uczulonych na sierść zwierzęcą

Włosie syntetyczne

Włosie syntetyczne pozyskiwane jest z włókien nylonowych, poliestrowych lub włosia typu taklon (modyfikowane włosie poliesterowe).

Co można uznać za mocne i słabe strony pędzli stworzonych z włókien syntetycznych:

Plusy

  • cruelty free – zwierzęta nie są w żaden sposób angażowane do stworzenia pędzla z włosia syntetycznego
  • dużo rzadziej powodują uczulenia i alergie (choć nie są one wykluczone u osób z bardzo wrażliwą cerą, również z uwagi na fakt że takie włosie musi zostać uprzednio ufarbowane)
  • są miękkie i przyjemne w dotyku – włosie syntetyczne można dowolnie formować i modyfikować w celu uzyskania pożądanej giętkości
  • pochłaniają mniej produktu, ze względu na gładką strukturę włosia
  • są łatwiejsze do utrzymania w czystości oraz szybciej schną po umyciu (również ze względu na budowę włókien)
  • są trwalsze – włosie nie ulega odkształceniom, nie trzeba obchodzić się z nimi tak ostrożnie i delikatnie jak w przypadku pędzli z włosia naturalnego

Minusy

  • cóż, żadnego nie znalazłam 😉

Jak widać lista zalet przemawia za wyborem pędzli syntetycznych. Jeśli chcemy wypróbować różne rodzaje pędzli, te z włosia syntetycznego lepsze będą do aplikacji produktów płynnych i kremowych (podkład, korektor, eyeliner, szminka), a z naturalnego do sypkich i w kamieniu (puder w kompakcie, cienie do powiek). Do wyboru mamy też pędzle z włosia mieszanego, które stanowią pewien kompromis dla osób preferujących włosie naturalne.

Przyznaję, do pewnego czasu nie przywiązywałam wagi z czego wykonany jest  pędzel.  Istotne było dla mnie, że spełnia swoją rolę. Te z włosiem naturalnym wydawały mi się również lepszej jakości. Jednak technika tak poszła do przodu, że czasami ciężko dostrzec różnicę pomiędzy włosiem. Ceny pędzli naturalnych i syntetycznych są z reguły zbliżone, nie trzeba więc dopłacać za żadną z opcji.

Jako że staram się żyć świadomie, teraz bardzo bacznie przyglądam się w jaki sposób jest zrobiony dany model, zarówno jego włosie jak i rączka. Dbam o to, aby moja kolekcja pędzli powiększała się wyłącznie o modele ze sztucznym włosiem. Pędzle syntetyczne, które swoim wykonaniem zasługują na uwagę znajdziecie u producentów: EcoTools, Annabelle Minerals, Real Techniques, Zoeva (kolekcja wegańska i bambusowa) – kolejność przypadkowa.

Ciekawa jestem, czy zwracacie uwagę na materiał z którego wykonane są pędzle? A może bardziej interesuje Was ich kształt i użyteczność, a rodzaj włosia jest kwestią drugorzędną?

  • Szczerze to myslalam, ze pedzle z wlosia naturalnego sa trwalsze, delikatniejsze i lepiej nadaja sie do wykonywania makijazu. Ciesze sie, ze stworzylas ten wpis i troszke mi otworzylas oczy. Mam w swojej kolekcji pedzle z Ecotools i bylam przekonana, ze czesc z nich jest z wlosia naturalnego! Jak widac mylilam sie.

    • Do produkcji pędzli Ecotools w ogóle nie wykorzystuje się włosia zwierząt – mówiłam, czasami ciężko się poznać! 🙂 Ja również miałam takie zdanie i dopiero jak zaczęłam czytać w różnych źródłach to przekonałam się że pora zmienić nastawienie do pędzli syntetycznych 🙂 Bardzo się cieszę, że post okazał się dla Ciebie przydatny :*

      edit: a jeszcze taka ciekawostka, jeśli używasz Ecotools – do ich wykonania używane są materiały z recyklingu (np. do aluminiowych skuwek), trzonki zrobione są z bambusa, opakowania mają biodegradowalne (szyte z lnu i bawełny) i oczywiście wielokrotnego użytku, a suwaki przy torebkach w których kupujemy zestawy zrobione są z naturalnego korka. Więc oni są naprawdę 100% ECO 🙂

      • Jestem z nich bardzo zadowolona. Mialam kiedys jakies tansze pedzle z Revlona i wiecznie gubily wlosy, zostawaly mi czarne nitki na twarzy – koszmar!
        Z Ecotools mam dwa zestawy, jeden takich miniaturkowych pedzli wlasnie z alumiowymi raczkami i slicznymi wzorkami. Drugi zestaw to ten, ktory bylam pewna, ze jest z wlosia naturalnego. Piekne bambusowe raczki, kolorowe malowidekla. Jestem bardzo zadowolona.

        Lubie takie inicjatywy i chetniej wracam do produktow marek, ktore przykladaja uwage do takich detali. Green power!

        • Też mam jeden ich pędzel i go lubię, niestety bez wzorków 😉

          Ja również to doceniam, dbałość o każdy detal!

  • Przyzanję, że trochę się bałam zobaczyć, co napisałaś. Pierwsza myśl „No pięknie! Jak się okaże, że Magda poleca pędzle naturalne to… sama nie wiem co, ale byłoby mi chyba przykro. Cieszę się, że mnie nie zawiodłaś 😀
    Dla mnie naturalne pędzle nigdy nie były opcją. Od dziecka pamiętam, że dwie rzeczy były dla mnie absolutnie nie do przyjęcia mimo, że nie rozumiałam o, co tak naprawdę chodzi i jak wygląda ich produkcja. Tymi rzeczami były naturalne futra i pędzle z naturalnego włosia.
    Nawet nie wiesz jak się ucieszyłam, gdy kilka dni temu w końcu odpakowywałam polecony przez ciebie pędzel Zoeva, i zobaczyłam na nim napis VEGAN! Tyle szczęścia!!! 😀

    • ha, no widzisz. Niepotrzebnie! Ja przechodzę przemianę na każdym froncie 😉

      ooo a miałaś pokazać co tam jeszcze do Ciebie przyszło! Pokaż pokaż <3 <3

  • Ja mam tylko te z Sephory syntetyczne, ale kupione dawno temu i w sumie nic z nimi złego się nie dzieje. Nie wypadają włoski, nie niszczą się. Jednak kiedy kupiłam Anabelle Minerals do pudru mineralnego to się rozpłynęłam. Milutkie w dotyku, piękne babmusowe trzonki. Marzy mię wymiana, no, ale zrobiłam sobie teraz szlaban na nowe kosmetyki i akcesoria, więc muszą poczekać do jakiejś okazji typu urodziny :p Chociaż czekaj, dzień kobiet niebawem!

    Wcześniej wydawało mi się, że takie z włosia zwierzęcego są lepsze, więc cieszę się, że ta teoria się nie potwierdziła 😀

    • Okazja zawsze się znajdzie 😀 ładne i dobre pędzle naprawdę cieszą oko i uprzyjemniają makijaż 🙂

      To moja teoria, pewnie wielu wizażystów ma odmienną, ale ja uważam że pędzle naturalne nie są w niczym lepsze, a jak widać po powyższych argumentach syntetyczne przewyższają je ilością korzyści więc dla mnie wybór jest już jasny 🙂 zamówiłam właśnie kilka sztuk Real Techniques i czekam z niecierpliwością 🙂

  • Pingback: Nowości w kosmetyczce #4 |()

Close