Migawki lutego

1 marca 2016
Komentarze: 11

Nastał pierwszy dzień marca, zatem czas na migawki lutego. Z całą pewnością mogę powiedzieć, że nie będzie on moim ulubionym miesiącem tego roku. Paskudna grypa dała mi popalić na całego, swoje dołożyło ząbkujące boleśnie dziecko i ani się obejrzałam a luty się skończył! Ale nie było aż tak źle. Zapraszam na przegląd tego co działo się u mnie w minionym miesiącu.

Prywatnie

Prawdą jest, że doceniamy coś dopiero kiedy to tracimy. Mimo że potrafię doceniać swoje zdrowie, po chorobie takiej jaka mnie ostatnio dopadła, robię to sto razy bardziej. Dosłownie! Kiedy po naprawdę ciężkim tygodniu w końcu wyszłam z domu na krótki spacer, czułam się jakbym wygrała milion na loterii. Tak dobrze było pooddychać świeżym powietrzem! Mała rzecz a cieszy.

ja napawałam się widokami, Zosia standardowo oglądała powieki ;)

ja napawałam się widokami, Zosia standardowo oglądała powieki ;)

Tydzień który spędziłyśmy w domu był bardzo upojny… Minął nam na przeglądzie prasy,  dj-owaniu, bliskich spotkaniach z tabletem, zabawą w chowanego (na miarę możliwości ;)) i podkręcaniu ogrzewania, żeby mama nie zmarzła. Trudno mi uwierzyć, że za chwilę ten szkrab skończy rok! W kolejnych migawkach będą zdjęcia pierwszego w życiu tortu, wykonanego z bardzo specjalnego przepisu. Ale o tym więcej na początku kwietnia!

PicMonkey Collage

Kulinaria, czyli zdrowo i smacznie

W sferze kulinarnej szalałam kiedy byłam zdrowa, w chorobie przyznam że jadłam co podleci a to u mnie niespotykane. Co potrafi zrobić z człowiekiem gorączka 39 stopni… Skupię się jednak na tym co dobre i zdrowe 🙂

Od dawna chodziło za mną zrobienie tak zwanych kulek mocy 🙂 To nic innego jak mieszanka orzechów i innych „super foods”, obtoczona w czymś równie pysznym. Zrobiłam je według przepisu Eryka z bloga erVegan. Świetnie sprawdzają się przed treningiem, w ramach dodatkowego zastrzyku energii. Nie ukrywam jednak, że podjadam je też bez szczególnej potrzeby dodania sobie sił. Są po prostu pyszne!

Hamburger którego widzicie na kolejnym zdjęciu jest z… pieczarką! Marynata sprawia, że jej smak jest naprawdę nieziemski. Podpatrzyłam go u Lifemanagerki, która przepis zaczerpnęła od Elwiry z bloga Jak ona to robi.

Następnie sałatka z mandarynkami i… cykorią! Kolejne oryginalne połączenie, które moim kubkom smakowym bardzo przypadło do gustu. Ten przepis znajdziecie u Lifemanagerki 🙂

Placki ze składników które zawsze mam w domu. Płatki owsiane, woda, banan. That’s it. Prościej być nie może 🙂

I na koniec moje małe uzależnienie, czyli czipsy z jarmużu. Robię je według przepisu z Jadłonomii. Jedynie czas pieczenia jest u mnie dłuższy, może to zależy od piekarnika.

PicMonkey Collage jedzenie

Migawki z Instagrama

W ubiegłym miesiącu otrzymałyśmy z Zosią świetne produkty do testów. Recenzja oleju jojoba z Mokosh Cosmetics pojawiła się na blogu w sobotę, niedługo przyjdzie pora na moją ocenę kosmetyków z momMe 🙂 Po środku widzicie testerkę w pozie baletnicy, to zdjęcie jest zbyt słodkie żeby go tu przy okazji nie umieścić 😉

 

PicMonkey Collage instagram

Na Instagramie pojawiły się również dwa makijaże. Niestety większość lutego upłynęła mi na no-makeup, ale nie ma tego złego, przynajmniej cera odpoczęła! W marcu będę częściej realizować się w tym temacie 🙂

PicMonkey Collage mejkap

Kosmetyki

Tym razem ulubieniec, który na pewno doczeka się szerszej recenzji. Peeling kokosowy Nacomi to po prostu objawienie! Raz jeszcze pragnę podziękować Oli która mi go podarowała. Wraz z peelingiem otrzymałam mus do ciała, który jest równie dobrym produktem, ale jednak peeling skradł moje serce bez reszty. Ma genialny skład, zapach, działanie. Ale nic już więcej nie piszę, szerzej wypowiem się o nim (oraz o musie) w recenzji 🙂

20160208_094813

Migawki z sieci

Postanowiłam dodać taką podkategorię, ponieważ w ciągu miesiąca czytam tyle ciekawych rzeczy, którymi chciałabym się z Wami dzielić.

Lista 185 kosmetyków które mogą być toksyczne. Przejrzałam ją pobieżnie, ale większość produktów w tym zestawieniu wcale mnie nie zaskoczyła.. Najbardziej przerażający jest fakt, że wśród nich znajduje się niejeden kosmetyk dla dzieci!

Pozostając w temacie szkodliwych dla zdrowia substancji, zachęcam do zapoznania się z wpisem na temat świeczek, który przygotowała Veganama. Ja akurat nie przepadam za paleniem świeczek, ale jeśli Wy lubicie to lektura obowiązkowa! Lepiej mieć świadomość co się wdycha.

Jeszcze dwa wpisy w temacie zdrowia. Na blogu Ewy Fit jest git bardzo fajny post o zdrowych zamiennikach. Powiedziałabym, że dla osób rozpoczynających przygodę ze zdrowym stylem życia, może komuś się przyda! Ponownie w tych migawkach wspomnę o Lifemanagerce, nic nie poradzę że takie ciekawe rzeczy publikuje! Szczególnie wpadł mi w oko post na temat cebuli. Warzywa moim zdaniem bardzo niedocenianego, które ma naprawdę ogrom pozytywnych właściwości.

Wpisem który w zeszłym cieszył się u mnie największym zainteresowaniem był wywiad z Moniką i Anią, autorkami bloga PiggyPeg. Tak jak wspominałam była to pierwsza, ale nie ostatnia obecność dziewczyn na blogu!

Plany na marzec

W marcu pojawi się na blogu nowy cykl wpisów, w miejsce zakończonej już serii analiz urodowych. Nie zdradzam póki co szczegółów, ale mam ogromną nadzieję że przypadnie Wam on do gustu. Szykują się też dwa ciekawe projekty związane z naturalnymi produktami do makijażu. A poza tym cały czas pracujemy z Freelancemamą nad moją stroną internetową, która ujrzy światło dzienne jeszcze w marcu. Tu uchylę rąbka tajemnicy, już wiem że będzie pięknie! Tekst widzicie jeszcze w wersji roboczej 😉mockup4

I to już wszystko czym chciałam się z Wami podzielić w migawkach z lutego. Trochę mi szkoda, że w sumie dwa tygodnie miałam wyjęte z życia, ale cóż, nie pozostaje mi nic innego jak doceniać teraz każdą chwilę! Mam nadzieję że marzec okaże się łaskawszy 🙂 A co u Was? Mam nadzieję że uchroniłyście się przez wirusami!

  • Jaka piękna strona się szykuje <3. Nie mówiłaś, że robiłaś burgera z pieczarki! Chodzi on za mną od dwóch tygodni, ale jakoś nie możemy nigdzie trafić na te duże pieczarki. Omnomnom…

    • Super że się podoba <3 ja już przebieram nogami żeby zobaczyć efekt końcowy!

      Burgera robiłam wczoraj, wrzucałam na IG. Nie śledzisz mnie na bieżąco, wydało się! 😉 Pieczarki giganty trafiłam na bazarku, kupiłam je z innym zamiarem wykorzystania, ale pomyślałam że są idealne do tych burgerów, miałam resztę składników więc nie mogłam nie spróbować 🙂

      • No tak, wydało się ;). W sumie to nikogo nie śledzę, wchodzę na IG raz na kilka dni 😀

        • No to jesteś usprawiedliwiona 😉 w takim razie będę o takich nowościach raportować na bieżąco 😀

  • Strona zapowiada się pięknie, nie mogę się doczekać kiedy wystartuje 🙂 Bardzo mocno trzymam za Ciebie kciuki!! No i współczuję chorobowego dziadostwa, ja się bronię przed wirusami jak mogę, dzisiaj u mnie na blogu będzie o moich domowych metodach 🙂 Trochę późno, ale może znajdziesz coś dla siebie na przyszłość :))) Buzi!

    • Dziękuję ❤ super, na pewno zajrzę! Dzięki ciąży i okresowi karmienia mam obcykane naturalne metody walki z wirusami, ale może dowiem się czegoś nowego! Powinnam stosować niektóre z tych metod w ramach profilaktyki i wzmacniania odporności.

  • Spinam się i streszczam, żeby strona szybko ujrzała światło dzienne 😀 A musi być piękna, bo ma piękną właścicielkę ;D

    Ale pyszności porobiłaś w tym miesiącu 🙂 No a marzec będzie wyjątkowy, bo Zosia skończy roczek <3 🙂

    • Hahaha Kochana, będzie piękna bo Ty ją tworzysz! :*

      Tak, będzie wyjątkowo głównie z tego powodu ❤ 🙂

  • Katarzyna Straube-Czyż

    Jak tu pięknie!!!! I kolejny roczek w natarciu <3

  • No strona zapowiada się pięknie <3 Już się nie mogę doczekać. Dziękuję za polecenie mojego wpisu, to chyba mój ulubiony projekt śledczy z lutego 😛

    Jestem cała uśmiechnięta, jak oglądam Twoje zdjęcia kulinarne. Normalnie duma mnie rozpiera, jak widzę jakie dania przygotowujesz 🙂 Lubię kuleczki wszelakie, Matylda zresztą też. Bardzo wdzięczna przekąska 🙂

    A z chorobą mówiłam Ci, że tak będzie. Po coś się wydarzyła 😉

    • Ja również <3 mam nadzieję że w całości Ci się spodoba! Projekt śledczy jest super i naprawdę nie spotkałam się jeszcze z tak dogłębną analizą w tym zakresie 🙂 Warto wiedzieć takie rzeczy, to tylko wyjdzie na zdrowie!

      Ojej i dziękuję dziękuję!! <3 Strasznie się wkręciłam w to zdrowe gotowanie, choć przyznam że jak przeczytałam "duma mnie rozpiera" to myślałam że chodzi o same zdjęcia hehe 😉 Ale jeśli o to co przedstawiają to też bardzo się cieszę. Ta przemiana zaczęła się głównie dzięki Tobie, Maleńka! Kuleczki Zosia na pewno z czasem też zacznie pochłaniać 🙂

      A co do choroby to masz rację! Raz na jakiś czas dobrze móc sobie uświadomić jakie to szczęście być zdrowym i w pełni sił 🙂

Close