Naturalna pielęgnacja – recenzja produktów Nacomi

5 marca 2016
Komentarze: 19

Dziś chciałabym przybliżyć Wam kolejną polską markę kosmetyków naturalnych którą warto znać. Firma Nacomi ma w swojej ofercie bardzo wiele produktów do pielęgnacji. Dotychczas testowałam dwa – organiczny peeling kokosowy oraz mus do ciała o zapachu ciasteczek. Moją opinię na ich temat poznacie w dzisiejszym wpisie – zapraszam!

O firmie Nacomi dowiedziałam się od koleżanki tak naprawdę dopiero kilka tygodni temu. Napisała do mnie znając moje upodobanie do naturalnych produktów, że odkryła kosmetyki o świetnych składach którymi jest zachwycona. Od razu wzbudziła moje zainteresowanie i miałam w planach zakupić je do testów, ale wyprzedziła mnie i podarowała peeling oraz mus do ciała (Olu, raz jeszcze dziękuję za ten przemiły gest!). Muszę powiedzieć, że większość peelingów i balsamów jakich dotychczas używałam chowa się przy nich w najdalszy kąt łazienkowej półki.

Na stronie producenta czytamy: Misją naszej firmy jest dostarczanie najwyższej jakości kosmetyków o naturalnych składach, pięknych zapachach i dobroczynnym działaniu, ale w przystępnej cenie, by naturalna pielęgnacja nie była zarezerwowana tylko dla wybranych –  według mnie wszystko się zgadza. Wymarzony skład, świetne działanie i cena która jest miłym zaskoczeniem. Zwykle za świetną jakość produktów o naturalnych składnikach płacimy nieco więcej i to zrozumiałe. Jednak ceny kosmetyków Nacomi są naprawdę atrakcyjne.

Przechodząc do produktów których mam przyjemność używać:

Naturalny organiczny peeling kokosowy

Stworzony z nierafinowanego olejku kokosowego. Naturalny i organiczny. Pełen jest wiórków kokosowych i drobinek cukru, które ścierają dokładnie ale delikatnie. Uwielbiam wszystko o zapachu i smaku kokosa, więc ten produkt jest dla mnie wymarzony. Powiem wprost- ten peeling można po prostu zjeść!

PicMonkey Collage

Pozostawia skórę gładką i co najważniejsze nawilżoną. Nie ma absolutnie żadnej potrzeby stosowania balsamu po kąpieli, na skórze wyczuwalna jest taka nietłusta powłoczka która daje pełen komfort nawet przy suchej skórze.

Taki peeling można z powodzeniem wykonać samodzielnie, ale dla osób preferujących gotowe rozwiązania mogę go polecić z największym przekonaniem.

Naturalny mus do ciała – ciasteczko

PicMonkey Collage mus

O ile byłam pewna polubienia się z kokosowym peelingiem jeszcze przed jego pierwszym zastosowaniem, o tyle miałam nieco mieszane uczucia jeśli chodzi o ten mus. Nie przepadam za słodkimi zapachami kosmetyków i obawiałam się że aromat ciasteczek nie przypadnie mi do gustu. Jakże się myliłam! Mus ma słodkawy, ale nie dławiący zapach. Jest tak przyjemny, że po użyciu tego produktu można przyłapać się na wąchaniu samego siebie 😉 Ale zapach to jedno, niesamowita jest też jego konsystencja. Przyznam, że nie spotkałam się z taką wcześniej. Mus jest dość mocno zbity, jednak bardzo lekki, można powiedzieć że puszysty. Pozostawia na skórze warstwę olejku która dość szybko ulega wchłonięciu. Skład tego kosmetyku przyprawia o szybsze bicie serca – tyle dobra!

  • masło shea (karite) – znane powszechnie, doskonały środek nawilżający i regenerujący o wysokiej zawartości witamin A, E i F o działaniu przeciwzapalnym i wspomagającym proces odbudowy skóry
  • olej arganowy – łagodzi podrażnienia, regeneruje, spłyca i ujednolica płytkie blizny i rozstępy, działa ujędrniająco
  • olej z pestek winogron – pomaga skórze zachować jędrność, ma właściwości wzmacniające zewnętrzną warstwę naskórka, chroni więc przed działaniem czynników zewnętrznych
  • wosk pszczeli – regeneruje i delikatnie natłuszcza zapobiegając nadmiernej utracie wody
  • ziarno kakaowca – minerały i mikroelementy zawarte w ziarnie kakaowca biorą udział w usuwaniu wolnych rodników i delikatnie pobudzają mikrokrążenie

Zauważyłam, że mus działa długofalowo. Mogę używać go już co drugi-trzeci dzień, gdzie wcześniej nie byłam w stanie wyobrazić sobie założenia ubrań bez uprzedniego nawilżenia skóry. Zaobserwowałam też, że wspaniale łagodzi podrażnienia po goleniu.

Mam nadzieję że moja recenzja tych dwóch produktów zachęci Was do zapoznania się z marką Nacomi. A może już o niej słyszałyście, używacie? Podzielcie się wrażeniami w komentarzach 🙂

  • Chętnie wypróbuję oba produkty, pierwszy bo kocham kokos a mus do ciała zachęcił mnie przede wszystkim tym, że nie trzeba używać go codziennie 😉 Zdarza mi się nie nawilżyć skóry, która mi niestety nie jest wdzięczna – nie licząc okresu ciąży – ale po pewnie znowu zdarzy mi się zapomnieć, będzie jak znalazł 🙂

    • Kolejna miłośniczka kokosa ❤ ten mus dobrze stosować nawet profilaktycznie na rozstępy choć mam nadzieję że ich unikniesz! A zapach… obłęd! 🙂

      • Kokos zawsze, byle dużo 😉 Jak na razie stosuję palmers, ale chcę też spróbować z olejem kokosowym, bo słyszałam, że działa cuda 🙂

        • Palmers niestety nie ma najlepszego składu 🙁 więc przerzuć się na olej jak najszybciej <3

  • Lubię te peelingi, po których nie trzeba się nawilżać dodatkowo balsamem. Mam tak z domowym kawowym i tym od Pat& Rub. Jeszcze nie używałam peelingu z wiórkami, super sprawa, zapach musi być obłędny.

    Z wiadomych względów mus odpada w moim wypadku, ale peeling brzmi kusząco 😀

    • Tak właśnie pomyślałam wymieniając składniki że szkoda że nie jest wegański 🙂 ale peeling naprawdę super i jestem pewna ze bardzo prosty do zrobienia w domu 🙂

  • Zdecydowanie wolę zrobić sobie sama peeling cukrowy 🙂 Mus do ciała chętnie bym zakupiła 🙂

    • Pewnie, dla amatorów samodzielnego robienia takich peelingów to sama przyjemność 🙂 sama spróbuję go odtworzyć, nawet znam ciekawy przepis którym wkrótce się podzielę 🙂

  • Właśnie dziś kupiłam dwa produkty do twarzy z tej marki – zobaczymy, jak się sprawdzą 🙂

  • Bardzo fajny był ten peeling oraz mus 🙂 Po resztę produktów NACOMI możecie udać się do nas i poczytać 🙂 http://www.zdrowonaturalnie.pl/search?q=nacomi

    • Ooo trochę już macie przetestowane! 🙂 mnie zaciekawił ten balsam w świecy, na pewno spróbuję! 🙂

  • Uwielbiam wszystko co kokosowe wiec ten peeling brzmi jak stworzony dla mnie! A sklad musu do ciala rzeczywiscie robi wrazenie!

    • Za jakiś czas pojawi się przepis na taki peeling, Ty lubisz te klimaty to będziesz mogła zrobić sama! 🙂

  • Dorota Kotlińska

    Miałam olejek z dzikiej róży z tej firmy – bardzo go sobie chwaliłam 😉 Pozdrawiam, http://www.wielopokoleniowo.pl/

    • Moja ukochana róża! Może po niego sięgnę, bo uwielbiam testować wszystko co różane 🙂 pozdrawiam!

Close