[WYWIAD+KONKURS] Naturalnie o kosmetykach… – Herbs&Hydro

24 marca 2016
Komentarze: 36

Kolejny post z serii Naturalnie o kosmetykach zdominuje temat mydła! Myślę że w dzisiejszych czasach jest to produkt bardzo niedoceniany, kojarzący się z wysuszaniem skóry i znajdujący zastosowanie głównie jako środek do mycia rąk. Właściciele marki Herbs&Hydro, produkującej mydła najwyższej jakości mają jeden postulat: „Myj się mydłem!”. Dlaczego? Między innymi o tym przeczytacie w dzisiejszym wywiadzie.

W ostatnich latach rynek mydeł bardzo ewoluował. Mamy do wyboru coraz więcej małych dzieł sztuki, robionych ręcznie z wyselekcjonowanych składników. Nie inaczej jest w przypadku tych które znajdziemy w ofercie moich dzisiejszych gości. Do tego cyklu zapraszam jedynie ludzi z pasją, którzy w tworzenie swoich produktów wkładają całe serce. Na pewno można do nich zaliczyć Julię i Tomasza, założycieli marki Herbs&Hydro. Zapraszam na naszą rozmowę.

20160316_155918

Opowiedzcie, jak się zaczęła Wasza przygoda z wytwarzaniem mydeł tradycyjną metodą?

Początki były trudne. W naszym domu mydło w kostce bywało, ale z rzadka i wybierane na chybił trafił. Ważne było, żeby ładnie pachniało, nie zwracaliśmy zupełnie uwagi na skład, nie czytaliśmy etykiet. W odróżnieniu od produktów spożywczych, gdzie powoli tropiliśmy każdy szkodliwy składnik – tu, w dziedzinie kosmetyki byliśmy na dziewiczym terenie. Doświadczenie zdobywaliśmy „zmysłowo” – ten zapach jest ładniejszy od tamtego, jedno mydło jest twardsze, inne-bardziej „maziowate”. Testy na własnej (dosłownie!) skórze trwały kilkanaście tygodni, wciągnęliśmy w to całą rodzinę i znajomych. Z tamtego okresu najbardziej zapamiętaliśmy mydło dziegciowe – teraz jedno z naszych ulubionych. Najtrudniej było nam przyzwyczaić się do jego „dymnego” zapachu, który pozostawał na skórze przez jakiś czas po umyciu. Dopiero po kilku podejściach okazało się, że to jedna z jego zalet 🙂

Cała zabawa zaczęła się jednak od mydła lawendowego – kilka lat temu wystartowaliśmy z serią poduszek wypełnionych łuska gryki i lawendą. Stwierdziliśmy zgodnie, że znakomitym uzupełnieniem naszych Lawendowych Nastojów będzie dobre, prawdziwe mydło. To był początek 🙂 Po kilku tygodniach zaświtał nam pomysł na zrobienie pierwszego w Polsce mydła z olejem konopnym, byliśmy zachwyceni jego wszechstronnym działaniem. Olej sprowadziliśmy zza granicy-część „przejedliśmy”, a część wtłoczyliśmy w mydło 🙂

Jak długo istnieje Wasza firma?

Pierwsze mydła wprowadziliśmy nieśmiało na rynek pod koniec 2014 roku – była piękna, choć późna jesień i dwa rodzaje mydeł: lawendowe i konopne. W maju 2015 roku mieliśmy już 18 rodzajów mydła i premierę w przepięknych murach Teatru Zdrojowego w Polanicy Zdroju. 4 miesiące temu, w Warszawie podczas Targów Rzeczy Ładnych zaprezentowaliśmy klientom długo wyczekiwane mydło w płynie. Proces jego ostatecznego wyglądu-składu, zapachu, gęstości-trwał ponad pół roku. Ale-warto było czekać!

Wygląda na to, że wkrótce będziemy świętować drugie urodziny 🙂

Co wyróżnia Wasze produkty?

O mydłach – o czym już niejednokrotnie przekonali się nasi klienci – możemy opowiadać w nieskończoność 🙂 Przy okazji – dziękujemy wszystkim, absolutnie wszystkim, którzy przyczynili się do udoskonalenia naszych kostek, dzieląc się z nami uwagami, sugestiami i swoimi doświadczeniami. To długie godziny rozmów przy naszym stoisku.

Czym możemy się pochwalić – mydła są naturalne, a to oznacza, że ich składniki są substancjami przyjaznymi dla skóry. To przede wszystkim tłuszcze roślinne. W żadnej kostce nie ma ani grama tłuszczu zwierzęcego. Czy to ważne? Uważamy, że bardzo. Tłuszcz zwierzęcy zatyka pory, skóra „dusi się”, dochodzi do zachwiania struktury wodno-lipidowej. Stąd liczne reakcje uczuleniowe, wysuszenie, uczucie „ściągnięcia”. W naszych mydłach „zamykamy” liczne dobroczynne dla skóry oleje i ekstrakty: m.in. olej konopny, olej arganowy, rokitnik, lawenda, kawior, czy propolis. Mydła są robione techniką prasowania na zimno, tzn. gotowa baza mydlana jest pod ciśnieniem łączona z innymi składnikami aktywnymi. Dzięki tej technologii oleje i ekstrakty nie zmieniają swojego składu chemicznego, są niejako „zamknięte” w kostce mydła. Naturalne olejki eteryczne nadają mydłom niepowtarzalny zapach, a różne rodzaje mik – delikatne, pastelowe zabarwienie. W procesie produkcji nie używamy żadnych stabilizatorów-utwardzaczy, spieniaczy, czy wybielaczy. Mydła naturalne charakteryzują się dzięki temu bardziej oleistą strukturą i dłuższym czasem „wymydlania” się.

Czy można powiedzieć, że każdy znajdzie w Waszej ofercie coś dla siebie?

Jesteśmy przekonani, że tak! Wśród stałych klientów mamy osoby borykające się z takimi problemami skórnymi jak trądzik, atopowe zapalenie skóry, łuszczyca, czy egzemy – tutaj absolutnym hitem okazało się mydło z dziegciem brzozowym, olejem konopnym i oliwą z oliwek. Mamy dwa rodzaje mydeł peelingujących, mydła do golenia, demakijażu i natłuszczające. Dla niemowląt i małych dzieci polecamy zwłaszcza mydło kolonialne (tzw. szare mydło) i z uczepem trójlistkowym.

Julia: Mogę powiedzieć, że dobre mydło zastępuje mi nie tylko kosmetyk stricte do mycia, ale także do demakijażu i pielęgnacji całego ciała. Dzięki temu ograniczyłam używanie innych kosmetyków, na przykład balsamów i płynów do demakijażu. Tomasz od ponad roku nie kupił żadnego żelu, czy pianki do golenia-jestem z niego dumna! [dopisek Feminine: podpisuję się pod słowami Julii!]

Jak widać na Waszej stronie, jest z czego wybierać. Czy planujecie pozostać przy tej ilości produktów, czy poszerzycie w przyszłości asortyment?

W tej chwili mamy 18 rodzajów mydeł w kostce (twardych, sodowych) i mydła potasowe (m.in. lipę). Ciągle pracujemy nad nowymi recepturami – marzy nam się mydło potasowe z olejem konopnym, ale jak na razie musimy znaleźć sposób, by dobrze „połączyło się” z bazą… do tej pory nasze próby nie przyniosły takich efektów, o jakich marzyliśmy. Nie ustajemy jednak w wysiłkach, próbujemy, sprawdzamy nowe receptury.

Julia: Bardzo przydaje się tutaj wykształcenie zielarskie Tomka i jego nieustająca ciekawość nowych składników. Nie ma tygodnia, by nie zafascynował się kolejną rośliną 🙂 Obecnie studiuje medycynę klasztorną i poznaje od podszewki wiedzę tajemną, którą niebawem spodziewamy się wykorzystać w praktyce.

Na koniec wytłumaczcie nam – dlaczego warto myć się mydłem?

„Myj się mydłem” – z takim przewrotnym – jak się okazało – hasłem ruszyliśmy w świat w zeszłym roku. Z naszych obserwacji i rozmów z klientami wynikało, że większość ludzi myje się żelami lub płynami, niektórzy nie posiadają nawet mydelniczek. Zaczęliśmy tłumaczyć, że kosmetyki (podobnie jak jedzenie) mają lepszy lub gorszy skład chemiczny-najważniejsze, by czytać etykiety. Mydło mydłu też jest nierówne. Bo zawsze – nawet w tych najdelikatniejszych, dziecięcych – może znaleźć się składnik szkodliwy, drażniący, uczulający. Mycie się mydłem, dobrym mydłem, nie zakłóca naturalnej bariery ochronnej naskórka i skóry, może pomóc w wygaszaniu zmian zapalnych, nawilża, natłuszcza. Ważna jest również technika – tak! Technika mycia się mydłem. Musimy wytworzyć na skórze emulsję poprzez delikatne masowanie przez kilka sekund poszczególnych partii ciała. Zachęcamy wszystkich do bycia „slow” także podczas mycia, czy kąpieli. Mydło naturalne, jak każda naturalna substancja wymaga nieco więcej wysiłku w stosowaniu, nieco większej staranności i świadomości. Czy mamy tu coś do stracenia? Odpowiem przewrotnie: tylko zmianę nawyków, szkodliwą chemię i plastikowe opakowania 🙂

Przyznam że rozmowa z Julią i Tomkiem była dla mnie niezwykle cenna. Uważam że przekazali naprawdę dużą dawkę wiedzy na temat składów, dobroczynnego działania i techniki mycia się mydłem. Ciekawa jestem, czy macie mydło w swoich łazienkach? Mam nadzieję że jeśli nie, to po tym wywiadzie się to zmieni!

Dobra wiadomość jest taka, że do końca tygodnia obowiązuje promocja na wybrane mydełka, a jeszcze lepsza taka, że mam dla Was konkurs w którym do zgarnięcia są trzy wersje – kawa, perła lub bursztyn.

PYTANIE „Dlaczego chciałabyś spróbować wybranego mydła: kawa/perła/bursztyn?”. Odpowiedzi możecie udzielać w komentarzach bądź pisząc na kontakt@feminine.pl/blog, do 30 marca. Autorzy najciekawszego uzasadnienia otrzymają wybrane mydełko 🙂 Wyniki zostaną ogłoszone za tydzień, 1 kwietnia. I nie będzie to żart! 😉

WYNIKI KONKURSU

Bardzo dziękuję za wszystkie zgłoszenia konkursowe. Wybór był niezwykle trudny! Poniżej zwycięskie odpowiedzi:

Mydło bursztynowe – Ewelina Kańska: Pierwsza myśl: mydło z pyłem bursztynowym! Ten oczywisty wybór wynika z mojego umiłowania do lokalnych produktów – a bałtycki bursztyn do takowych należy 🙂 Coraz więcej zagranicznych firm chce zacząć „złoty” biznes w Polsce. Cieszę się, że Herbs&Hydro już bursztynem stoi! Ja również pragnę zaznać bursztynowego eldorado w mojej łazience. Przyznam się, że od dawna nie używam mydeł w pielęgnacji ciała. Ale patrząc na skład i design tego cudeńka to jestem pewna, że dzięki niemu zacznę na nowo używać mydeł, szczególnie TAKICH!

Mydło kawowe – Ola Matuszewska: Ja bym bardzo chciała wypróbować mydło z kawą, bo moja po ciążowa skóra potrzebuje ujędrnienia i wygładzenia, a to że uwielbiam kawę w każdej postaci, to jeszcze bardziej mnie zachęca do wypróbowania tego mydła 🙂 Szukam mydła idealnego, bo jak na razie każde ma to „coś”, co mi przeszkadza :(, więc może to będzie tym idealnym 😀

Mydło perłowe – projekt.chatynka: Dlaczego chciałabym wypróbować perłowe mydło? Żeby tchnąć w moje zupełnie nie-luksusowe, wczesnoporanne, pospieszne rytuały pielęgnacyjne taniej siły roboczej mieszkającej na odległych obrzeżach miasta, odrobinę luksusu. Żeby wynagrodzić mojej styranej skórze codziennie trudy, zrekompensować braki w śnie i grzeszki w odżywianiu. Sobie – żeby poczuć się z samą sobą lepiej, a żeby to dobre samopoczucie miało królewski zapach perły. Bo też jestem wyjątkowa 🙂

Gratuluję dziewczyny i poproszę o maila (kontakt@feminine.pl/blog) z adresem do wysyłki nagrody 🙂

  • Ola Matuszewska

    To będę pierwsza 🙂 Ja bym bardzo chciała wypróbować mydło z kawą, bo moja po ciążowa skóra potrzebuje ujędrnienia i wygładzenia, a to że uwielbiam kawę w każdej postaci, to jeszcze bardziej mnie zachęca do wypróbowania tego mydła 🙂 Szukam mydła idealnego, bo jak na razie każde ma to „coś”, co mi przeszkadza :(, więc może to będzie tym idealnym 😀

    • dzięki za pierwszy komentarz Olu! 🙂 to mydełko musi booosko pachnieć 🙂

  • Jestem zachwycona! Po raz kolejny przyblizylas nam profil ludzi, ktorzy z pasja podchodza do swojego biznesu. Ostatnio stawiam na kosmetyki naturalne i od kilku miesiecy myje sie wylacznie mydlem. Z szorstka szczotka stanowia duet idealny. Mam dwa mydelka, jedno przywiezione z Maroka z olejem arganowym, a drugie z Grecji na bazie lawendy i oliwy z oliwek. Oba sa na wykonczeniu wiec chetnie wyprobowalabym czegos nowego.

    Mydelko bursztynowe brzmi jak idealne rozwiazanie dla mojej nieco zmeczonej skory. Jak mozemy przeczytac na stronie bursztyn dziala regenerujaco i antybakteryjnie. Powoduje rowniez wzrost jedrnosci skory, a przeciez to wlasnie na tym zalezy wielu kobietom, prawda? Widze rowniez na stronie, ze mydelko bursztynowe jest wyprzedane, wiec konkurs u Ciebie to ostatnia deska ratunku 😀 Poza tym, pamietam, ze jako dziecko bardzo chetnie zbieralam bursztyny nad polskim morzem. Miloby bylo moc co rano pod prysznicem wspominac szczesliwe chwile z dziecinstwa, a przy okazji traktowac skore w tak wyjatkowy sposob.

    • Kochana, strasznie się cieszę że ten cykl tak Ci się podoba! Super że „przeszłaś na mydło”! 🙂

      Dziękuję za ciekawą odpowiedź w konkursie ❤

  • Doris

    Szukam odpowiedniego mydła dla chłopaka, który nienawidzi żelów, płynów ani innych środków do mycia, zawsze musi mieć pod ręką kostkę mydła. Jest bardzo wierny swojej miłości do tego produktu. Jednak nie możemy znaleźć odpowiedniego – naturalnego, bez szkodliwych i toksycznego składników – niestety zawsze w każdym jest coś niedobrego. Dlatego też z chęcią wypróbujemy mydła Herbs&hydro, które nie dość, że posiadają naturalne składniki, to jeszcze maja super właściwościowi przeciwstarzeniowe i ujędrniające – na pewno mu się to przyda, w końcu lata lecą! 🙂

    • Dziękuję za odpowiedź! Jak to dla mężczyzny to jestem pod wrażeniem 🙂 a napisz jeszcze proszę które mydełko z trzech najbardziej Cię ineresuje, bo inaczej niestety nie będę mogła włączyć Twojej odpowiedzi do puli konkursowej.

      • Doris

        Perła – ze względu na właściwości odżywczo- nawilżające. Niestety większość mydeł wysusza strasznie skórę, także znalezienie mydła, które odpowiednia nawilża skórę byłoby bezcenne. 🙂

  • Lea Anna

    Jako że mieszkam nad morzem mam bardzo duży sentyment do bursztynu. Dlatego z chęcią przetestowałabym mydło bursztynowe, zwłaszcza, że bursztyn jest znany ze swych cudownych właściwości leczniczych, antybakteryjnych i relaksacyjnych. Chciałabym spróbować na własnej skórze dobroczynnego wpływu mydła bursztynowego.

    • Och, zazdroszczę miejsca zamieszkania 🙂 dziękuję za zgłoszenie konkursowe!

  • dlaczego chciałabym wypróbować perłowe mydło?

    Żeby tchnąć w moje zupełnie nie-luksusowe, wczesnoporanne, pospieszne rytuały pielęgnacyjne taniej siły roboczej mieszkającej na odległych obrzeżach miasta, odrobinę luksusu. Żeby wynagrodzić mojej styranej skórze codziennie trudy, zrekompensować braki w śnie i grzeszki w odżywianiu. Sobie – żeby poczuć się z samą sobą lepiej, a żeby to dobre samopoczucie miało królewski zapach perły. Bo też jestem wyjątkowa 🙂

    • Podoba mi się ta odpowiedź 😀 Nie jestem w jury konkursu, ale myślę, że wyróżnienie zdecydowanie Ci się należy 😛

    • No nic dodać nic ująć, bardzo dziękuję za zgłoszenie 😉

  • Ja się dopiero przekonuje do mydeł, do niedawna tylko zalegały w mojej łazience, ale odkrywam je na nowo i doceniam jakie dobro dostałam w prezentach 🙂 Kolejny ciekawy post i ciekawa polska marka. Brawo za wyszukiwanie takich perełek 🙂

    • Bardzo dziękuję! Cieszy mnie, że przekonujesz się do mydeł 🙂

  • Mrugacza

    Chciałabym wypróbować mydło kawowe ponieważ mam nadzieję, że taki mały kroczek (jakim jest zmiana najtańszego żelu pod prysznic na w pełni naturalne mydełko) zachęci mnie do zmiany podejścia w stosowaniu kosmetyków. Mam nadzieję, że przekonam się do naturalnych produktów, do tego by nie smarować się codziennie pod prysznicem jakimiś „fufkami”. Miesiąc temu zaczęłam w końcu o siebie dbać. Zaczęłam uprawiać regularnie sport, zdrowo się odżywiać. Zmiana kosmetyków na te zdrowsze byłaby naturalnym kolejnym krokiem w dbaniu o siebie.

    A poza tym kocham kawę. Jej smak mnie relaksuje, a zapach pobudza. Musi być cudownie wyjść spod porannego prysznica i pachnieć kawą! 🙂

    • Me serce się raduje kiedy czytam takie słowa <3 Bardzo się cieszę z Twojej zmiany nawyków na zdrowsze!

      Tak, to musi być wspaniałe uczucie pachnieć kawą od samego rana 🙂 Dziękuję za zgłoszenie!

  • Ola Moskalewicz

    Widzę, że konkurencja jest spora, ale i ja spróbuję powalczyć o naturalne mydło Herbs & Hydro „Kawa”.
    Dlaczego? Są dwa główne powody.
    Po pierwsze, bo jest to kosmetyk naturalny. Jakiś czas temu – a jest w tym ogromna zasługa Autorki bloga – dość radykalnie zmieniłam swoje podejście do kosmetyków i zaczęłam bardzo zwracać uwagę na ich skład. I tak, moja półka w łazience wzbogaciła się m.in. o lawendowy krem na dzień i na noc, organiczny kokosowy peeling do ciała, a także szampon z orzechów macadamia (bez parabenów!). Bardzo mnie ta zmiana cieszy, bowiem już od dawna starałam się zwracać uwagę na jakość produktów spożywczych, ubrań czy butów – a o kosmetykach jakoś nie myślałam w tych kategoriach. Mydełko Herbs & Hydro pięknie uzupełniłoby moją – na razie szczupłą – kolekcję 🙂
    Po drugie zaś – kawa! Może to, co teraz napiszę, zabrzmi zaskakująco, ale ja bardzo lubię poranki. Newralgiczny jest jedynie ten moment, kiedy błogą ciszę poranka przerywa bezduszny dźwięk budzika, sygnalizujący konieczność opuszczenia pieleszy i stawienia czoła wyzwaniom, które przyniesie kolejny dzień. Ale potem następuje już tylko pasmo przyjemnych rytuałów. Nie wyobrażam sobie poranka bez filiżanki kawy (choć, gwoli szczerości, nie jest to filiżanka, tylko wielki kubek z osiołkiem, ale filiżanka brzmi jakoś bardziej dystyngowanie 😉 ) – ta dawka kofeiny daje mi pierwszą porcję energii do realizacji wspomnianych wcześniej wyzwań. Kolejny zastrzyk energetyczny to szybki prysznic, który pomaga zmyć z siebie resztki snu i pobudzić do działania. I pomyśleć, że używając kawowego mydła Herbs & Hydro mogłabym skumulować obie te poranne przyjemności…. 🙂

    • Bardzo dziękuję za wyczerpującą odpowiedź konkursową! Chyba będę musiała prosić Julię i Tomka żeby pomogli rozstrzygnąć konkurs, bo nie wiem czy sama dam radę wybrać, tyle wspaniałych odpowiedzi 🙂

  • White Zephyr

    Prawdę mówiąc chciałabym wypróbować dowolny rodzaj mydełka- z każdego bym się ucieszyła niezmiernie i nie tylko ja, ale i moje rodzeństwo i mama. Dlaczego? Ponieważ mam ”alergiczną” rodzinkę i stosujemy głównie mydełko Bambino, zdarzają się i żele apteczne dla alergików, ale niestety często się nie sprawdzają co skutkuję nasileniem alergii na całym ciele. Szukamy jakiegoś urozmaicenia w tej całej ”konkurencyjnej przepychance” wśród firm- bo przecież każda jest tą ”najlepszą” :p byłoby fantastycznie móc zamienić mydło Bambino na inne bardziej przyjemne w użyciu ze względów zapachowych jak i tych zdrowotnych.

    • Chyba mydło Bambino wcale nie ma takiego dobrego składu, mimo że jest dla dzieci 🙁 Dziękuję za zgłoszenie w konkursie!

      • White Zephyr

        Właśnie obiło mi się o uszy o Bambino ;/ aż brak słów, żeby nawet produkty dla dzieci były szkodliwe….. tylko jak je zastąpić teraz? Zachwalają Białego Jelenia, ale kto tam wie czy i tam ”nie przemycają” cudactw…

        • Zapytałam ekspertki od składów, czyli Monikę i Anię z PiggyPeg. Niestety na Białym Jeleniu nie zostawiły suchej nitki, mówiąc że jest robiony z tłuszczu zwierzęcego, który jest alergenem a poza tym ma składnik Tetrasodium Etidronate który może wywoływać podrażnienia.

          Polecane przez dziewczyny mydełka to:
          Ryżowe lub nagietkowe z Ministerstwa Dobrego Mydła
          Dziegciowe z Herbs & Hydro
          Owsiane z Purite
          Ewentualnie mydełko Babydream z Rossmanna

          Mam nadzieję że Wasza rodzina trafi na takie które nikogo nie uczula i będziecie zadowoleni! 🙂

  • Pingback: Migawki marca |()

  • Bardzo ciekawy wywiad. Ja się ogromnie cieszę, że jest coraz więcej polskich marek, które produkują wspaniałe i naturalne produkty. U mnie mydło w kostce to rzadkość, dlatego, że raczej miałam z nimi nie najlepsze doświadczenia. Teraz już wiem, że po prostu złe mydła wybierałam :). Kilka miesięcy temu kupiłam dobre naturalne mydło i byłam bardzo mile zaskoczona tym jak pachnie i jak działa na moją skórę. Przyjrzę się Herbs&Hydro, bo Julia i Tomek z taką pasję o nich mówią, że nie można przejść koło tego obojętnie.

    • To prawda, mają wielką pasję do tego co robią 🙂 I bardzo ciekawe produkty, będę o nich jeszcze więcej pisać! Cieszę się że wywiad Ci się podobał 🙂

  • Pingback: Migawki maja |()

  • Pingback: Dlaczego warto myć się mydłem? |()

  • Pingback: Top 10 kosmetycznych odkryć 2017 roku |()

Close