Dlaczego makijaż „nie wychodzi”?

7 lipca 2016
Komentarze: 7

Rozmawiając z dziewczynami o wykonywaniu makijażu często słyszę stwierdzenie „mi tak nie wychodzi”. Jakie mogą być tego przyczyny i co można zrobić aby zaczęło? O tym dowiecie się z dzisiejszego wpisu, zapraszam!

Niejednokrotnie już spotkałam się ze stwierdzeniem, że ktoś chciałby się umieć malować (w ogóle, lub lepiej niż na dzień dzisiejszy), ale mu się nie udaje. Przyjrzyjmy się zatem, co możemy zmienić, zanim zaczniemy ubolewać nad tym że mamy dwie lewe ręce do makijażu 🙂

Sięgnij po odpowiednie kosmetyki (i narzędzia)

To podstawa – dobrej jakości kosmetyki (a to wcale niekoniecznie znaczy drogie) pozwolą uzyskać pożądany efekt. Słabo napigmentowane cienie, twarde jak kamień kredki do powiek czy eyeliner ze źle wyprofilowaną końcówką na pewno nie ułatwią zadania. Również zwykłymi pacynkami cudów nie zdziałamy. Porządne pędzle naprawdę robią robotę! (o tym jakie warto wybrać na początek pisałam TUTAJ).

Oczywiście nawet najlepsze produkty nie spełnią swojej roli, jeśli nie wiemy jak ich prawidłowo używać. Ale jeśli chcemy trenować, to warto postawić na sprawdzone marki. Będzie prościej i przyjemniej!

Dobierz makijaż pod swoje potrzeby

Pewnie to znasz… Znajdujesz boski makijaż w serwisie Pinterest i z całego serca chcesz go odtworzyć. I nic, nie wygląda nawet trochę tak jak na zdjęciu! Pędzelki rzucasz w kąt, cienie do kosza i zniechęcasz się na jakiś czas do podejmowania jakichkolwiek prób. Zanim jednak to zrobisz, przemyśl czy to na pewno makijaż dla Ciebie? A może wystarczy lekko go zmodyfikować, żeby uzyskać dużo lepszy efekt?

Pewne rodzaje makijażu nie wyglądają dobrze przy danej budowie oka, czy nie pasują do określonego typu urody. Make-up ma podkreślać indywidualne cechy, tak więc jeśli szukamy inspiracji, zawsze pamiętajmy aby dopasować je do swoich warunków.

Trenuj przy każdej okazji

A najlepiej codziennie. Nie bez przyczyny mówi się, że trening czyni mistrza. Wiadomo że nie zawsze rano jest czas na to żeby praktykować wykonywanie perfekcyjnej kreski czy rozcieranie cieni. Śpiesząc się do wyjścia na pewno nie zrobimy tego lepiej. Ale może znajdzie się chwila, żeby nałożyć coś więcej niż zwykle? Dodać jakiegoś koloru, zabawić się makijażem. A trudniejsze elementy potrenować przed imprezą czy w weekend w ramach samodoskonalenia się 🙂

Nie zniechęcaj się zbyt szybko

Jasne jest, że to co nam wychodzi robimy chętniej. Ale jeśli naprawdę zależy Ci żeby ta kreska wyszła ładnie, w końcu tak się stanie! Prawdopodobnie nie za pierwszym razem, nie za trzecim a może i nie za dziesiątym. Ale przyjdzie moment kiedy się uda, dlatego nie poddawaj się. Kombinuj z jej kształtem, może zmień pędzelek którym ją rysujesz, spróbuj cieniem albo kredką zamiast eyelinera. Ważne żeby znaleźć swój sposób! To samo tyczy się każdego elementu makijażu, jednak kreska przewija się jako ta „pięta achillesowa” zdecydowanie najczęściej 🙂 Na drugim miejscu jest konturowanie, które też wcale nie jest trudne! O tym więcej przeczytasz TUTAJ.

kreska

Miej realne oczekiwania

Należy pamiętać, że zdjęcia zamieszczane czy to na Pitereście czy na Instagramie są poddawane obróbce. Niektóre z nich są perfekcyjne do przesady, makijaż wygląda jakby został wykonany od linijki. Oczywiście precyzja jest bardzo istotna, ale nie ma się co załamywać że nasz make up nie jest aż tak idealny. To często zasługa programu Photoshop, a nie ponadprzeciętnych umiejętności autora 🙂

A co z umiejętnościami?

Do wykonywania makijażu bez wątpienia potrzebny jest swego rodzaju zmysł (nazwijmy go artystycznym) i wyczucie. Jednak uważam że również osoby mało uzdolnione plastycznie są w stanie nauczyć się kliku podstawowych trików (a potem ewentualnie mocniej się rozwijać). Jestem tego najlepszym przykładem! Zwykle wprawę nabywa się wraz z praktyką. Mało komu wszystko przychodzi łatwo i każdy kiedyś zaczynał. Zresztą tak jest w wielu dziedzinach, nie od razu jest się mistrzem w swoim fachu. Potrzeba tygodni, miesięcy a czasami i lat prób, powtarzania tych samych czynności. Dlatego uważam że brak umiejętności nie może być wytłumaczeniem. Często mówi się że talent to 10% sukcesu, a pozostałe 90% to ciężka praca. To samo tyczy się wykonywania makijażu!

Ciekawa jestem Waszego podejścia. Czy szybko się zniechęcacie, a może próbujecie dopóki się nie uda? Zapraszam do dyskusji w komentarzach 🙂

zdjęcie główne: Sebastian Ścigalski (sebastians.pl)

  • Zgadzam się ze słabą jakością kosmetyków. Mogą zniechęcić kiepskie cienie (obsypujące się, słabo napigmentowane), eyelinery (rozwarstwiające się pędzelki, zasychające) i pomadki, które w momencie zasychają na ustach i wygląda się jakby nie piło się wody przez kilka dni 😀 Ale dla osób ” nie siedzących w temacie’ czasem łatwo się naciąć, zarówno na drogie kosmetyki (od których oczekujemy wiele), jak i tanich (bo przecież na dobre produkty również można trafić i nie przepłacać). Sama wiem jak jest, nie jestem mistrzem makijażu, ale czuję, że mam już swoją sprawdzoną „bazę”.

    Co do oczekiwań kontra rzeczywistość, myślę, że w każdej dziedzinie tak jest. Człowiek się napali na pintereście, a wychodzi różnie. Ale tak jak piszesz, WSZYSTKO kwestia praktyki. Moje kreski już co raz równiejsze hehe

    • haha no racja, ileż jest zdjęć expectations vs reality 😉 głównie chyba króluje tematyka kulinarna 🙂
      Jasne, masz rację że jak nie wie się po co sięgnąć to łatwiej się naciąć, ale internet jest już pełen recenzji i opinii więc wystarczy trochę poszperać 🙂 a główną myślą było to, żeby zwrócić na to uwagę bo to może być czynnikiem utrudniającym i zniechęcającym 🙂

      Cieszę się że kreski coraz równiejsze <3

  • Ja tez spodziewalam sie, ze jak tylko kupie te konkretne cienie to wyczaruje z nich boski makijaz. No niestety, nie jest tak latwo. Dzieki Twoim wskazowkom, cierpliwosci, doborze odpowiednich kosmetykow widze spora roznice. Mistrzynia jeszcze nie jestem, ale zdecydowanie lepiej sobie radze z codziennym makijazem.

    • haha też tak miałam, wydawało mi się że ten pędzelek sprawi że makijaż zrobi się sam! 😀 ale nic z tego 😉 Bardzo się cieszę że mam swój wkład w to że czujesz się pewniej wykonując makijaż <3

  • Pingback: Migawki lipca |()

  • Urszula Dębska

    Do eyelinera się zniechęcilam I przestałam probować, zresztą doszłam do wniosku, że nie jest mi potrzebny do szczęścia.

Close