Aloes ma tę moc!

14 listopada 2016
Komentarze: 17

Aloes jest rośliną z rodziny liliowatych, o bardzo szerokim zastosowaniu – między innymi w kosmetyce. Jego działanie zostało odkryte i docenione już przez starożytnych Egipcjan. W dzisiejszym wpisie chciałabym przybliżyć Wam szerokie spektrum jego możliwości. Jeśli wcześniej nie zwracałyście na niego uwagi, może się to zmienić po lekturze, na którą serdecznie zapraszam 🙂

Słowem wstępu

Aloes to niezwykła roślina, która na przestrzeni tysiącleci (a stosowana jest już od pięciu tysięcy lat!), przystosowała się do życia w warunkach ograniczonej dostępności wody, wykształcając tkankę wodną służącą do jej gromadzenia. Jego liście są wypełnione żelową substancją, która zawiera wodę aż w 99%. Ponadto znajdziemy w nim ponad dwieście składników aktywnych! Między innymi aminokwasy, enzymy, minerały i mikroelementy (wapń, magnez, cynk, chrom, selen, sód, potas, żelazo, miedź, mangan), witaminy (w tym A, C, E, kwas foliowy, B1, B2, B3, B6 oraz B 12) i kwasy tłuszczowe. Dzięki temu jego zastosowanie jest bardzo szerokie.

Niezwykła moc aloesu – zastosowanie

Działanie zewnętrzne:

  • przeciwzapalne, przeciwobrzękowe
  • zmiękczające – odżywia i nawilża skórę
  • łagodzące swędzenie
  • przyspieszające proces regeneracji tkanek
  • spowalniające rozwój bakterii, wirusów i grzybów
  • pomagające w gojeniu poparzeń słonecznych
  • poprawiające ukrwienie skóry
  • łagodzące ukąszenia i użądlenia owadów
  • wspomagające leczenie stanów zapalnych łuszczycy

Działanie wewnętrzne:

Wspomaga zwalczanie stanów zapalnych układu trawiennego, łagodzi niestrawność i zaburzenia trawienia, działa przeciwbólowo i przeciwobrzękowo, pomaga wzmocnić układ odpornościowy (działa immunostymulująco).

Aloes pod różnymi postaciami

Aloes możemy zakupić w kilku różnych formach: kremu, maści, żelu, wyciągu, kapsułek, soku oraz oczywiście żywej rośliny. W przypadku tej ostatniej, wystarczy odciąć kawałek liścia i naciąć go wzdłuż. Miąższ wydobyty ze środka można zastosować na zmienioną chorobowo skórę*.

*Aby wykorzystać aloes do celów leczniczych, roślina musi mieć 3 lata, a jej liście ok. 20 cm. Na tydzień przed zbiorem przestań należy przestać ją podlewać.

Ostrzeżenia

Zewnętrznie nie należy go używać w przypadku poważniejszych, zainfekowanych ran.

Wewnętrznie 

-> sok z aloesu należy stosować pod kontrolą lekarza – jest to roślina o silnym działaniu, której nie powinno się stosować długotrwale
-> nie można zażywać go w ciąży i w okresie karmienia piersią
-> nie powinien być stosowany u dzieci poniżej 12 roku życia
-> nie stosuje się go w przypadku chorób wątroby i dróg żółciowych oraz w przypadku przewlekłych krwawień
-> przeciwwskazaniem jest również uczulenie na aloes – rzecz jasna

Aloes w leczeniu trądziku

Jak widziałyście powyżej, aloes to naprawdę potężna moc zamknięta w roślinie. Chciałabym jednak skupić się na jego zbawiennym działaniu na skórę, w tym efektach jakie daje przy leczeniu zmian trądzikowych.

♥ sok z aloesu bardzo dobrze goi stany zapalne po trądziku

♥ odświeża, odżywia, zmiękcza, nawilża i regeneruje skórę

♥ pomaga zwęzić rozszerzone pory, co jest częste przy cerze problematycznej

♥ ma działanie przeciwzapalne i przeciwbakteryjne – zapobiega więc namnażaniu niedoskonałości

Żywą wizytówką stosowania aloesu na skórę jest 41 letnia japonka, Queenie Chan, która codziennie smaruje twarz żelem z aloesu i cieszy się nieskazitelną cerą (oczywiście ponadto prowadzi zdrowy styl życia, bez tego nie ma cudów).

Wyciągi z aloesu znajdziemy w wielu kosmetykach. Ja jednak chciałam Wam przybliżyć te stworzone na bazie czystego soku ze świeżego aloesu, bez dodatku wody. Zarówno produkty jak i filozofia firmy którą za moment poznacie bliżej, przekonuje mnie w 100%. Pozwólcie, że zabiorę Was w podróż po świecie Santaverde. Oprowadzę po ich własnych plantacjach w Andaluzji, opowiem o stosowanych składnikach i podejściu do świata, które jest bliskie mojemu sercu. To będzie coś więcej niż tylko recenzja kosmetyków, z których działania jestem ogromnie zadowolona, a testuję je od długiego czasu.

img_20160407_184652

Santaverde – 100% składników aktywnych, o% wody

s

Nie wiem czy miałyście już styczność z tą niemiecką marką. Wiecie, że zwykle sięgam po produkty polskie, jestem lokalną patriotką 🙂 Ale w tym przypadku kraj pochodzenia schodzi dla mnie na drugi plan. Produkty są tak wysokiej jakości, że nie ma dla mnie znaczenia jakiej narodowości są założyciele.

Historia Santaverde

Ma ona swój początek w roku 1985. To właśnie wtedy Sabine Beer wraz z mężem kupili farmę w Esteponie (Andaluzja, Hiszpania). Pierwotnie miało to być ich miejsce na wakacyjne wyjazdy. Jednak nie wiedzieli jeszcze, że tam zmieni się ich życie. Założycielka firmy od lat borykała się z trądzikiem, podrażnioną i przesuszoną skórą. Ludzie którzy zamieszkiwali sąsiednią farmę podarowali Sabine liść aloesu, w celu nawilżenia i ukojenia cery. Efekt przekonał ją na tyle, że sięgnęła po kosmetyki na bazie aloesu już po powrocie do Niemiec. Niestety spotkało ją rozczarowanie – jego zawartość w tych produktach była bardzo niska. Wtedy w jej głowie zrodził się pomysł produkcji kosmetyków stworzonych na bazie czystego i świeżego aloesu. Uprawa ma swój początek w 1986 roku i wtedy też zaczyna oficjalnie działać firma Santaverde.

Opisuję Wam tę historię w całości, bo to piękny przykład na to, że świetne jakościowo produkty rodzą się z pasji. A nikt nie jest tak oddany produkcji kosmetyków jak ktoś, komu pomogły one uporać się z uporczywym problemem.

Co wyróżnia Santaverde?

Tak jak już wspomniałam, w tych produktach nie znajdziemy wody. Opierają się one na pozyskiwanych z własnych upraw sokach roślinnych, najświeższych olejach i wyciągach roślinnych najwyższej jakości. Te naturalne surowce wykorzystywane są w stanie jak najmniej przetworzonym, zgodnie z odwiecznymi zasadami ziołolecznictwa. Firma postawiła sobie za cel połączenie starożytnej wiedzy o uzdrawianiu z nowoczesnymi wynikami badań. Innymi słowy – wykorzystuje ona potencjał wiedzy naukowej i mądrości przyrody.

Firma posiada własne uprawy – tak jak wspominałam aloes rośnie w Andaluzji, natomiast w Brazylii uprawiane są orzechy nerkowca. Ciekawe jest też to, w jaki sposób firma dba o swoje plantacje i zbiory.

Plantacja aloesu w Hiszpanii

Całoroczna pielęgnacja roślin odbywa się wyłącznie ręcznie zgodnie z zasadami rolnictwa ekologicznego. Uprawy ekologiczne wymagają czasu, który pozwala roślinie czerpać, w jej własnym rytmie, siłę życiową ze słońca i gleby.
Zbiory rozpoczynają się pod koniec lipca. Wszystkie dojrzałe liście zbierane są ręcznie, aby zapobiec uszkodzeniu rośliny macierzystej. Świeże liście natychmiast trafiają do wstępnej obróbki bezpośrednio na plantacji.

Plantacja orzechów nerkowca w Brazylii

Orzech nerkowca to roślina bogata w witaminy, minerały i silne przeciwutleniacze. Od dawien dawna jego właściwości wykorzystywane są przez lokalną ludność do celów medycznych i rytualnych.

Owoce nerkowca, tak jak aloes, są przetwarzane bezpośrednio po zbiorach.

Wszystkie produkty Santaverde posiadają certyfikat potwierdzający, że są to 100% czyste, kontrolowane kosmetyki naturalne, wystawiony przez niezależne organizacje.

Firma działa również w oparciu o zasady Fair Trade, rzecz jasna nie testuje swoich kosmetyków na zwierzętach, wspomaga lokalne rynki pracy. Co więcej, nawet materiały do opakowań i reklamy są produkowane przy użyciu nieszkodliwych dla środowiska farb na bazie oleju roślinnego. To wszystko tworzy spójną całość, która przekonuje mnie jako (wymagającego) konsumenta.

Zdaję sobie sprawę, że wstęp był przydługi, ale moim zdaniem ta firma na niego zasługuje. Przejdźmy jednak do testowanych produktów!

20160906_161046

Na powyższym zdjęciu widzicie produkty z serii do podstawowej pielęgnacji twarzy, z lini Aloe vera* – tonik do cery wrażliwej, kremy medium oraz rich, żel regenerujący oraz mój absolutny hit czyli eliksir extra rich.

* Produkty z tej linii przywracają naturalną równowagę skóry i stymulują jej aktywność. Pobudzają procesy samoregeneracji skóry narażonej na szkodliwe działanie czynników zewnętrznych. Substancje odżywcze i nawilżające chronią w naturalny sposób przed procesem starzenia.

◊ Tonik do cery wrażliwej ◊

20160906_161421

Jak działa tonik?

∼ odświeżająco, wzmacniająco i łagodząco

∼ uruchamia proces odbudowy skóry i wyrównuje jej kolory

∼ łagodnie pobudza i stymuluje potencjał własny skóry

∼ utrzymuje odpowiednio kwaśne pH skóry (co między innymi chroni przed zważeniem kremu lub podkładu)

∼ intensyfikuje działanie kremu pielęgnacyjnego

Jak go stosować?

Rano i wieczorem rozpylić na czystą skórę, następnie delikatnie wklepać. Krem lub serum stosować, kiedy skóra jest jeszcze wilgotna (wtedy chłonie wszystkie substancje jak zmoczona gąbka wodę). W gorące dni, w suchych pomieszczeniach i podczas podróży czy uprawiania sportu tonik pomaga orzeźwić i odświeżyć skórę w dowolnym momencie.

Efekt?

∨ skóra jest rozjaśniona i ujędrniona (dzięki zawartości wody z kwiatów róży damasceńskiej, o działaniu regenerującym)

∨ pory są mniej widoczne

∨ skóra jest napięta, pełna blasku

Składniki Sok z Aloe Vera*, hydrolat z kwiatów róży damasceńskiej*, alkohol*, wyciąg z kory wierzby, kwas lewulinowy, sól sodowa kwasu lewulinowego, gliceryna, siarczan srebra.

*Z certyfikowanej uprawy organicznej

◊ Aloe vera krem medium i rich ◊

Jak działa krem medium?

∼ przywraca właściwy poziom nawilżenia skóry

∼ wygładza i ma działanie kojące

∼ dzięki zawartości cennych olejów, m.in. kokosowego, sezamowego, z awokado i ze słodkich migdałów, zapewnia skórze ochronę i regenerację

∼ jest odpowiedni do każdego rodzaju cery, szczególnie polecany do skóry normalnej, wrażliwej i ze skłonnością do zaczerwienienia

Jak go stosować?

Rano i wieczorem po umyciu twarzy (i ewentualnie zastosowaniu toniku), nałożyć cienką warstwę kremu i delikatnie wmasować. Aby spotęgować działanie kremu medium, można stosować odpowiednio w połączeniu z aloe vera żelem regenerującym lub olejkiem beauty elixir extra rich.

Efekt?

∨ skóra ukojona, nawilżona

∨ zaczerwienienia mniej widoczne

Składniki Sok z Aloe Vera*, olej kokosowy*, olej sezamowy*, olej z awokado*, roślinny alkohol tłuszczowy, alkohol*, gliceryna, olej ze słodkich migdałów*, masło shea*, wyciąg z rokitnika*, olej z pestek winogron*, mleczan sodu, roślinne estry gliceryny i kwasów tłuszczowych, wyciąg z werbeny*, emulgator roślinny, kwas hialuronowy, witamina E, olej słonecznikowy, witamina C palmitat, roślinny fitynian sodu, siarczan srebra, roślinny kwas lewulinowy, sól sodowa kwasu lewulinowego, olejki eteryczne.

*Z certyfikowanej uprawy organicznej

Jak działa krem rich?

∼ uelastycznia i ujędrnia skórę dzięki zawartości cennych olejów: arganowego, wiesiołkowego i migdałowego oraz wygładzającego masła shea

∼ ma właściwości kojące

∼ intensywnie odżywia

∼ zwalcza oznaki przedwczesnego starzenia się skóry

∼ jest odpowiedni do każdego rodzaju cery, szczególnie polecany do skóry bardzo suchej, wrażliwej i wymagającej

Jak go stosować?

Rano i wieczorem po umyciu twarzy (i ewentualnie zastosowaniu toniku), nałożyć cienką warstwę kremu i delikatnie wmasować. Polecany podczas podróży samolotem oraz innych trudnych warunków atmosferycznych.

Efekt?

∨ skóra zyskuje jędrność

∨ jest odżywiona, ukojona i promienna

Składniki Sok z Aloe Vera*, olej sezamowy*, olej kokosowy*, olej ze słodkich migdałów, roślinny alkohol tłuszczowy, masło shea*, alkohol*, roślinny alkohol tłuszczowy, wyciąg z rokitnika*, mleczan sodu, roślinne estry gliceryny i kwasów tłuszczowych, olej z wiesiołka*, olej arganowy*, emulgator roślinny, witamina E, olej słonecznikowy*, witamina C palmitat, roślinny kwas lewulinowy, gliceryna, roślinny kwas anyżowy, sól sodowa kwasu lewulinowego, wodorotlenek sodu, siarczan srebra, olejki eteryczne.

*Z certyfikowanej uprawy organicznej

◊ Aloe vera żel regenerujący ◊

Jak działa żel?

∼ intensywnie regeneruje skórę i przywraca jej właściwy poziom nawilżenia

∼ chroni i odżywia dzięki substancjom obecnym w świeżych liściach Aloe Vera

∼ wygładza i wzmacnia strukturę skóry i przywraca jej naturalną elastyczność dzięki wyciągom z kwiatów czarnego bzu i lawendy oraz: olejkom z wiesiołka i ze słodkich migdałów, kwasowi hialuronowemu, masłu z mango i mchowi irlandzkiemu – połączenie tych składników potęguje działanie soku aloesowego

Jak go stosować?

Żel może być stosowany samodzielnie jako podstawowa pielęgnacja cery ze skłonnością do przetłuszczenia lub trądziku lub jako serum uzupełniające działanie kremu pielęgnacyjnego.

Efekt?

∨ skóra jest matowa i promienna

∨ wzmocniona zostaje naturalna elastyczność skóry

Składniki Sok z Aloe Vera*, alkohol*, betaina roślinna, mleczan sodu, wyciąg z czarnego bzu*, olej z wiesiołka*, olej ze słodkich migdałów*, wyciąg z lawendy*, kwas hialuronowy, guma ksantanowa, masło z mango, mech irlandzki, witamina E, olej słonecznikowy, witamina C palmitat, roślinny fitynian sodu, glukoza, roślinne estry gliceryny i kwasów tłuszczowych, roślinny kwas lewulinowy, siarczan srebra, olejki eteryczne.

*Z certyfikowanej uprawy organicznej

◊ Eliksir piękna extra rich ◊

20160906_161256

Jak działa eliksir?

∼ intensywnie pielęgnuje, ujędrnia i uelastycznia skórę

∼ pobudza skórę do samodzielnego wytwarzania kolagenu

∼ zawiera wyłącznie czyste organiczne olejki roślinne (jedyny produkt Santaverde bez soku z aloesu)

∼ dostarcza niezbędna dawkę cennych składników odżywczych, lipidów i przeciwutleniaczy

∼ zapewnia uczucie aksamitnej gładkości i odpowiedniej ochrony

∼ zabezpiecza, odżywia i intensywnie regeneruje skórę przesuszoną, zmęczoną i podrażnioną

∼ jest odpowiedni do każdego rodzaju cery, szczególnie polecany do skóry suchej, wrażliwej i dojrzałej

Jak go stosować?

Delikatnie wmasować 2-3 krople w skórę twarzy, szyi i dekoltu. Stosować samodzielnie bezpośrednio na skórę zwilżoną tonikiem lub jako serum dodając kilka kropli eliksiru do kremu do twarzy, kremu do rąk lub balsamu do ciała. Kosmetyk można stosować do pielęgnacji paznokci i skórek. Wygładza także przesuszone końcówki włosów. Wystarczą 1-2 krople delikatnie wtarte w mokre lub suche włosy.

Efekt?

∨ skóra jest odżywiona, gładka i elastyczna

∨ włosy odżywione, paznokcie wzmocnione

Składniki Olej z pestek moreli*, olej ze słodkich migdałów*, olej sezamowy*, olej z wiesiołka*, olej z dzikiej róży*, olej z marakui, olejek z pomarańczy**, olejek z bergamotki**, olejek geraniowy**, olejek kamforowy**, olejek z drzewa herbacianego**, wit. E, naturalny zapach wanilii.

*Z certyfikowanej uprawy organicznej

** Naturalne olejki eteryczne

◊ ◊ Moja opinia ◊ ◊

W swoich recenzjach zawsze staram się być sprawiedliwa. Nie ukrywam (i pewnie nikogo tym nie zaskoczę), że produkty otrzymałam od firmy do testów. Ale z ręką na sercu przyznaję, że opinia byłaby dokładnie taka sama, gdyby post nie byłby sponsorowany.

W tym przypadku nie chcę oceniać każdego produktu oddzielnie, a linię Aloe vera jako całość. Napiszę Wam również kilka słów o tym jak je stosowałam, ile czasu i jakie efekty zauważyłam.

Jak i ile czasu stosowałam linię Aloe vera?

Testy rozpoczęłam w kwietniu tego roku. Używam ich więc od ponad pół roku, produkty zostały w związku z tym przetestowane praktycznie w całości, dlatego jestem pewna swojej oceny. Przez ten czas zużyłam oba kremy (medium oraz rich), żel aloesowy, tonik jest na wykończeniu, tylko beauty elixir jest tak wydajny że mam jeszcze ponad pół buteleczki. Podejrzewam że wystarczy mi na dłużej niż rok.

Kosmetyków z tej linii można używać na wiele sposobów – łącząc je ze sobą lub stosując oddzielnie.

U mnie zmieniało się to na przestrzeni czasu. Początkowo na dzień używałam toniku, żelu oraz kremu medium. Na noc zaś krem medium łączyłam z beauty elixirem. Kiedy skończyłam krem medium, sięgnęłam po wersję rich. Stosowałam ją na dzień i na noc oddzielnie. Szybko jednak zapragnęłam sprawdzić jak zadziała w połączeniu z elixirem. Tego nie zaleca nawet producent 😉 Okazało się to strzałem w dziesiątkę. Ten duet stosowałam na noc. Na dzień nakładałam żel aloesowy lub sam krem po uprzednim spryskaniu twarzy tonikiem.

Jakie zauważyłam efekty na skórze?

Teraz nadchodzi ten moment… (werble). Nic, nigdy nie zadziałało tak dobrze jak te kosmetyki. Okazało się że na mojej cerze aloes (w połączeniu z innymi składnikami aktywnymi) działa rewelacyjnie i ma naprawdę zbawienną moc. Kiedy zaczynałam, skóra była dość przesuszona (choć od wprowadzenia naturalnej pielęgnacji minęły już wtedy cztery miesiące, więc i tak nie było tragicznie), mocno zaczerwieniona, z podskórnymi grudkami, wymagająca silnej regeneracji.

A dziś? Jest nie do poznania. Czasami aż nie mogę nacieszyć się tym jaka jest miękka! Różnica jest KOLOSALNA. W 90% zniknęły również czerwone, nieestetyczne plamki towarzyszące często trądzikowi różowatemu. To dwie najbardziej zauważalne kwestie. W tym okresie zdarzało mi się chwilowo porzucać linię Aloe vera na rzecz testów innych produktów, ale starałam się to bardzo ograniczać, bo po pierwsze widziałam jakie skuteczne mają działanie, a po drugie chciałam mieć pewność że to na pewno ich zasługa.

Jeśli borykacie się trądzikiem lub innymi problemami skórnymi, to bardzo polecam Wam spróbować tej serii. Dla mnie okazała się ona wybawieniem. Trądzik różowaty jest to przypadłość, którą ciężko w zupełności wyleczyć, ale można mocno ograniczyć jej oznaki i to udało się osiągnąć.

Kilka słów podsumowania na sam koniec:

  • Linia Aloe vera jest bardzo kompleksowa – zawiera wszystko czego potrzeba do podstawowej pielęgnacji. Nie testowałam emulsji oczyszczającej, ale wchodzi ona w skład tej linii. Mamy więc wszystko co powinniśmy w krokach codziennej pielęgnacji: oczyszczanie (emulsja), tonizowanie (tonik), regeneracja (żel aloesowy), nawilżanie (krem medium lub rich oraz eliksir).
  • Produkty świetnie się uzupełniają – działanie kremu można wspomóc poprzez dodanie żelu aloesowego lub eliksiru.
  • Mój faworyt to extra rich beauty elixir – ma niesamowicie zmiękczające działanie, skóra jest po jego użyciu dosłownie jak nowa. Ukojona, porządnie nawilżona, promienna. Jest też niezwykle wydajny i cudownie pachnie 🙂

Ważne:

♥ W swoich kosmetykach Santaverde nie stosuje pochodnych oleju mineralnego, syntetycznych barwników, zapachów oraz konserwantów, ani żadnego innego składnika, który mógłby mieć negatywny wpływ na skórę.

♥ Wszystkie produkty posiadają certyfikat NATRUE potwierdzający organiczny charakter produktu oraz certyfikat Vegan Society gwarantujący brak składników pochodzenia zwierzęcego.

Ciekawa jestem, jakie macie doświadczenia z aloesem. Czy stosowałyście go zewnętrznie, a może sok z aloesu pomógł Wam zwalczyć jakieś dolegliwości czy wspomóc organizm? Dajcie też znać, czy znacie markę Santaverde lub czy za sprawą tego wpisu zapragnęłyście poznać 🙂


Produkty kupicie m.in. w sklepach Douglas oraz w drogerii internetowej ecco-verde.pl
Wpis powstał we współpracy z marką Santaverde.

  • Wow! To się nazywa rzetelna recenzja kosmetyków! Niektóre koleżanki po fachu mogłyby się od Ciebie uczyć 🙂

    • ojej… aż mi serce mocniej zabiło, dziękuję <3

  • Uwielbiam aloes! Do picia, w kosmetykach, na rany. Jest świetny!
    I jestem pod wrażeniem recenzji. Naprawdę bardzo szczegółowa i wyczerpująca 🙂

    • Bardzo mi miło, dziękuję 🙂
      Cieszę się że zgłasza się kolejna fanka aloesu!

  • A moja skóra aloesu nie lubi niestety :/ A szkoda, bo to samo dobro jest 🙂

    • Reaguje alergią? Czy w ogóle nie reaguje? 😉

      • Akurat mojej skóry prawie nic nie jest w stanie uczulić, aloes także. Ale raz, że słabo reaguje, to jeszcze trochę na odwrót, bo zamiast być lepiej nawilżoną staję się nieprzyjemnie ściągnięta. I mówię tu o żelu aloesowym i naturalnym toniku. Bo już w składach kosmetyków, gdzie jest tylko jednym z listy składników, w ogóle mi nie przeszkadza.

        • O, no widzisz jak to wszystko zależy 🙂 Dla mnie ten żel stosowany oddzielnie był w porządku, ale jednak wolałam nałożyć na niego potem krem, bo miałam większe uczucie komfortu 🙂

  • bilionairee

    Mam w domu dużą roślinę aloesu. Mogę od tak odciąć jej kawałek i nałożyć ten żel na skórę? 🙂

    • Generalnie tak (pod warunkiem że ma więcej niż 3 lata), ale… 🙂 Na pewno zalecałabym ostrożność, najpierw jakiś test uczuleniowy na małym kawałku skóry, bo to jednak silnie działająca roślina. I zaczęłabym np od ręki lub nogi, nie od twarzy 🙂 A jeśli uczulenie się nie pojawi, to myślę że śmiało możesz stosować nawet na buzię, a na to krem nawilżający. Ciekawa jestem jakie będą efekty, daj znać jak zdecydujesz się przetestować! 🙂

  • Qchniazdrowia/Magda

    Ja mam swoja ulubioną markę z aloesem. Przywiozłam ja z podróży. Jest to firma L`Aloe Vera Fresca di Fuerteventura. Szkoda, ze nie ma jej w Pl w regularnej sprzedaży… Polecam jak kiedyś znajdziesz się na Fuercie 🙂

  • Dużo ostatnio słyszę nt. produktów z aloesem. Głownie o firmie Forever. Czy też ją znasz, polecasz ?

    • Odpowiem dyplomatycznie – znam, ale składy są nieco kontrowersyjne 😉 niektóre produkty zawierają disodium EDTA i parabeny.. a to już niestety dla mnie odpada.

  • Pingback: Rocznica przejścia na naturalną pielęgnację – moje odczucia + KONKURS! |()

  • Pingback: Kosmetyczne perełki 2017 #2 |()

Close