Kosmetyczne hity 2016 #2

4 stycznia 2017
Komentarze: 19

Część pierwsza zestawienia kosmetycznych ulubieńców ubiegłego roku jakiś czas temu pojawiła się na blogu. Pisałam w niej o moich perełkach do pielęgnacji. W odsłonie drugiej odkrywam przed Wami moje hity kolorówki. Nie ma ich dużo, bo ten obszar eksploruję stopniowo, jednak z pierwszymi sukcesami! Jeśli chcecie wiedzieć co z produktów do makijażu sprawdziło się u mnie szczególnie dobrze, a czego wciąż poszukuję, zapraszam do czytania dalej 🙂

KAMUFLAŻ

Na ten temat powstał już oddzielny wpis. Produkty, które tam pokazałam znajdziecie również w tym zestawieniu. Są to:

20170102_142709

krem BB So Bio Etic – długo, oj bardzo długo trwały poszukiwania mojego ideału w tej kategorii. Nawet jeśli produkt teoretycznie był fajny, to rozbijało się o zbyt jasny kolor i niewystarczający stopień krycia. Aż w końcu trafiłam właśnie na So Bio Etic i mogę z całą pewnością stwierdzić że jest to najlepszy krem BB z jakim do tej pory miałam styczność. Cena wydaje się dość wysoka w stosunku do pojemności (ok. 65 zł za 30 ml), ale zapewniam że jest to kosmetyk bardzo wydajny. Na wiosnę i lato planuję sięgnąć po jego lżejszą wersję. Wiem że trudno znaleźć naturalny i dobrze kryjący podkład, a ten krem BB bije pod tym względem na głowę niejeden fluid! Poleciłam go już kilku dziewczynom i są zadowolone, więc coś w tym musi być 🙂

korektor pod oczy Pixie – również pisałam o nim we wpisie o kamuflażu. Wtedy kosztował jeszcze jedynie 19,90 zł, niestety wrócił już do ceny regularnej 48 zł. Ale i tak uważam że warto. Ma dość dużą pojemność – niestety nigdzie nie jest podane jaką, ale opakowanie jest całkiem sporych rozmiarów. U mnie sprawdza się super, ale zaznaczam że nie mam problemów z cieniami czy zasinieniami w obszarze pod oczami. Ładnie stapia się ze skórą, rozświetla i dobrze utrzymuje (przypudrowany).

róż Neauty – ciekawa jestem czy znacie tego producenta kosmetyków mineralnych. Ja póki co wypróbowałam tylko ich róż i jestem bardzo zadowolona. Zachwyca mnie jego kolor (Grapefruit Juice), mimo że wybierany przez internet – trafiony w 10, dzięki dokładnemu opisowi odcienia na stronie. Dobra wiadomość jest taka, że można go teraz kupić w promocji za 14,90 zł – jak na róż mineralny to bardzo dobra cena 🙂

puder rozświetlający Annabelle Minerals – też pojawił się we wspomnianym wpisie o kamuflażu. Świetny puder wykańczający makijaż. Nadaje się również pod oczy, pięknie rozświetla cerę ale równocześnie ją matuje – nie jest to jednak taki płaski mat. Nie błyszczymy się ale nie jesteśmy tak sztucznie przypudrowane. Mam nadzieję że wiecie o jaki efekt mi chodzi 🙂

pędzelek Setting Brush Real Techniques – bardzo polubiłam go za uniwersalność. Świetnie nadaje się do przypudrowania okolicy pod oczami, ale można nim też omieść całą twarz. Nałożyć produkt rozświetlający czy róż. Na upartego nawet zaznaczyć całą powiekę jasnym cieniem. Wykonany z włosia syntetycznego. Posiadam cztery pędzle RT ale ten lubię najbardziej.

OCZY I USTA

Ta kategoria wygląda dość ubogo i poświęcona jest jednej marce. Ale to tylko dlatego, że naprawdę dotychczas nie znalazłam lepszych produktów. Pisałam o nich więcej we wpisie o wegańskiej kolorówce.

20170102_142746

kredka kohl BWC grafitowa – nie za miękka, nie za twarda, trwała. Posiadam kolor czarny, szary i granatowy, ale to właśnie grafit jest moim ulubieńcem.

cień mineralny BWC Intrigue – cień w pięknym, czekoladowym odcieniu. Bardzo trwały, nawet użyty solo robi wrażenie 🙂 Chwilowo niedostępny na stronie, wkrótce powinien jednak wrócić do oferty.

naturalna szminka BWC Raspberry – kremowa konsystencja, dobra pigmentacja, świetna – jak na pomadkę nawilżającą – trwałość. Kolor bardzo naturalny i twarzowy, mój ulubiony.

20170102_142909

PAZNOKCIE

Dodaję lakiery do kategorii makijaż, bo chcę o nich wspomnieć, a na pewno bardziej pasują tu niż do pielęgnacji 😉

20170102_142808

NCLA zestaw Don’t call me peachy – Świetny, trwały lakier, z formułą pozbawioną toksyn, tzw. „5 free”. W połączeniu z topem Gelous? tworzą zestaw dzięki któremu możemy cieszyć się nieskazitelnym manicure nawet przez tydzień. To taka hybryda bez użycia lampy UV. Don’t call me peachy to odcień idealny na lato, ciepła brzoskwinka cudownie wygląda do opalonego ciała. Lakier u mnie utrzymuje się około 5-6 dni, a jak na moje paznokcie to nie lada wyczyn. Nie należą one do najtańszych, ale przy zapisie do Newslettera dostajemy 10% zniżki. Zawsze coś. I na pewno lepiej mieć takie porządne 2-3 kolory niż 20 lakierów o kiepskim składzie, które i tak się zeschną zanim je zużyjemy (bazuję na doświadczeniach osobistych 😉 ).

Poszukiwany, poszukiwana…

Cały czas poszukuję idealnego tuszu do rzęs oraz kredki do brwi. Zapewniam że w tych poszukiwaniach nie ustanę, dopóki nie znajdę czegoś, co w pełni mnie zadowoli. A wtedy na pewno się z Wami podzielę moim odkryciem!


Jakie kosmetyki z tej kategorii sprawdziły się u Was szczególnie dobrze i zapadły w pamięć na dłużej? Miałyście okazję testować jakieś produkty do makijażu z naturalnym składem? Piszcie w komentarzach, może dzięki Wam poznam coś nowego 🙂

  • Z tą marką BWC się nie spotkałam;) gdzie dostępne są ich kosmetyki?

    • W Juicyshop.pl, wszystko jest podlinkowane 🙂 ja też dopiero w zeszłym roku!

  • Naturalne Blogowanie

    Zachęciłaś mnie BB i na pewno będzie mój 🙂 z Neauty mam bazę pod podkład, ale jest okropna :/

    • Ma tylko dwa odcienie, to jego jedyny minus ale fakt że ładnie dopasowuje się do koloru skóry 🙂 cieszę się że poczułaś się zachęcona 😀

      A co z nią nie tak, jeśli mogę zapytać z ciekawości? Dobrze że ostrzegasz.. ja z naturalnych baz miałam próbki Zuii ale na pewno nie urzekły mnie na tyle żeby sięgać po pełne opakowanie, a tanie to nie są :/

  • Mam korektor pod oczy Pixie i puder (oraz masę podkładów) od AM i niesamowicie je lubię!

    • Ooo ja podkład mam tylko jeden ale od razu trafiony w 10! 🙂

  • Chętnie zapoznam się z kremem BB, bo wcześniej o nim nie słyszałam, a mam ochotę na coś nowego 😀

    • Cieszę się, mam nadzieję że będziesz zadowolona 🙂 Krycie ma naprawdę rewelacyjne. Mają też kremy CC i podkłady – w zależności czego dokładnie poszukujesz. Generalnie polecam!

  • Często słyszałam, że ani pudru ani podkładu nie powinno nakładać się pod oczy – co o tym myślisz?

    • Nie mam jednoznacznej odpowiedzi, bo to zależy 🙂 Ciężkich, kryjących podkładów i pudrów na pewno nie, bo skóra pod oczami jest na nie zbyt cienka i delikatna. Takie o formule nawilżającej, a z naturalnym składem to już w ogóle:), można śmiało kłaść i pod oczy i na powieki. Co do pudrów to nawet w kwestii minerałów zdania są podzielone- niektórzy twierdzą że mogą wysuszać ten obszar, ale ja tego nie zauważam więc stosuję.

      Ale najlepiej używać kosmetyków do tego przeznaczonych, czyli korektorów pod oczy. Nie dość, że na pewno będą miały odpowiedni skład (mówię o tych z generalnie odpowiednim składem;), to jeszcze ładnie rozświetlą tę okolicę 🙂 A z pudrem sypkim sprawdzać, ale jeśli nie jest to jakiś mocno matujący produkt to nie powinno się nic wydarzyć.

      Mam nadzieję że odpowiedziałam wyczerpująco 🙂

      • Dzięki za odpowiedź Magda, podobnie myślałam, ale fajnie się upewnić u kogoś, kto wie znacznie więcej w tym temacie 🙂 Ostatnio kupiłam sobie właśnie korektor/rozświetlacz pod oczy i jestem mega zadowolona. Niedługo będę szukać pudru i prawdopodobnie spróbuję tego, który polecasz!

        • Takie rozświetlające korektory dają piękny efekt 🙂 Bardzo się cieszę że mogłam podpowiedzieć 🙂

  • Pingback: [Masz wybór – wybierz lepszy skład]: produkty do paznokci |()

  • U mnie produkty Annabelle Minerals również znalazły się wśród ulubieńców roku. Najbardziej przypadły mi do gustu podkład kryjący i rozświetlający w odcieniu sunny. Rzeczywiście formuła rozświetlająca jest cudowna, szczególnie do wykończenia makijażu, makijaż nie jest płaski, a twarz jest bardzo naturalnie rozpromieniona. Lubię też ich róż w odcieniu nude i romantic oraz cień do powiek cappucino – to taki brąz z lekką nutą fioletu, do moich zielonych oczu jak znalazł 🙂

    Też poszukuję idealnego tuszu do rzęs z dobrym składem. Na razie używam Clinique high impact, bo jako jeden z nielicznych nie podrażnia moich wrażliwych oczu i daje bardzo ładny, naturalny efekt.

    Pozdrawiam 🙂

    • ooo brąz z nutką fioletu brzmi genialnie, też mam zielone oczy więc się nim na pewno zainteresuję 🙂 Nie miałam cieni AM jeszcze!

      Z tuszami dobre opinie słyszałam o Zuii (Naturativ) i ponoć niezły jest Lily Lolo (sama Nissiax83 poleca;) ale daje delikatny efekt. Osobiście lubię tusz Arbonne, z wyciągiem z zielonego groszku 😀 polecałam go już wielu dziewczynom i wszystkie są zadowolone. Daje fajny efekt i nie ma po nim efektu pandy 🙂

      • Zainteresowałaś mnie tym tuszem Arbonne, jak wykończę obecną maskarę, muszę go przetestować :). Zależy mi właśnie na tym by był nie tylko jak najbardziej naturalny ale i trwały.

        Koniecznie wypróbuj ten cień, bardzo ładnie podbija kolor zielonej tęczówki, ma fajną pigmentację i choć nie jest to kolor całkiem matowy (zawiera delikatnie opalizujące drobinki) wygląda bardzo naturalnie. Do tego mega wydajny… Można zamówić próbkę (1g) i ona sama starcza na bardzo długo. Miałam kilka kolorków, ale to właśnie odcień Cappucino podbił moje serce 🙂

        • To zgłoś się do mnie jakbyś miała ochotę go przetestować 🙂 Naprawdę nie słyszałam o nim jeszcze złego słowa, sama uwielbiam więc polecam z ręką na sercu 🙂

          A tym cieniem mnie bardzo zaintrygowałaś, lubię takie nieoczywiste kolory! Co do wydajności minerałów to z niej słyną… 😉 chyba zamówię kilka takich 1g i popróbuję 🙂

  • Pingback: Good bye January! |()

Close