Przepis na domowe SPA idealne

11 stycznia 2017
Komentarze: 26

Chwile relaksu w wannie po wyczerpującym dniu lub w ramach weekendowego odpoczynku, należą się nam niezależnie od pory roku. Ale dla mnie domowe SPA nabiera dodatkowego uroku w mroźne dni. Kiedy marzymy o tym żeby wrócić do ciepłego pomieszczenia i okryć się kocem. Jednak równie cudownym uczuciem jest moment zanurzenia się w wannie pełnej ciepłej wody i kojących skórę i zmysły składników. Dziś serwuję Wam przepis na SPA idealne. A czy będziecie czekać z jego zrobieniem aż do weekendu… Nie wiem czy wytrzymacie!

W swoim życiu SPA odwiedziłam tyle razy, że dosłownie można policzyć na palcach i to jednej ręki 🙂 Mam bowiem za sobą dwie wizyty. Nie były to pobyty całodniowe, a jedynie jakieś wybrane zabiegi – peeling, maska, masaż etc. Mimo że obie dobrze wspominam, to nie uważam żeby pójście do kogoś było lepsze od zorganizowania sobie własnego kącika urody w domu. Oczywiście miło jest czasami oddać się w ręce profesjonalisty i pozwolić się sobą zaopiekować. Mimo wszystko, dla mnie w tym przypadku sprawdza się słynne „wszędzie dobrze ale w domu najlepiej”. We własnej łazience czuję się swobodnie, wszystko jest tylko moje, to ja decyduję o tym czego użyję podczas tego relaksacyjno – pielęgnacyjnego rytuału. Uważam, że taki domowy relaks ma naprawdę wiele plusów.

Każdy ma swoje preferencje i przepis na SPA idealne można dowolnie modyfikować. Powiem Wam czego ja potrzebuję, aby moje myśli odpłynęły daleko od rzeczywistości.

Zanim jednak to zrobię, chcę poruszyć kilka kwestii związanych z braniem dłuższej kąpieli w wannie.

Korzyści z kąpieli

♦ oczywista korzyść: relaks i odpoczynek, pobycie samemu ze sobą

♦ pozbycie się z organizmu toksyn poprzez skórę – w ciepłej kąpieli pocimy się, wydalając w ten sposób zbędne produkty przemiany materii

♦ rozluźnienie mięśni, działanie przeciwbólowe

♦ dodałabym do tej listy korzyści zmysłowe – piękne zapachy które unoszą się wokół nas, miękkie światło świec

Kiedy unikać kąpieli?

♦ kąpieli nie powinno zażywać się w ogóle podczas ‚tych dni’ oraz w czasie połogu – choć tu zdania są podzielone, ale ja przychylam się do tej wersji która ich nie poleca

♦ z bardzo gorących kąpieli (woda 38-42º) należy zrezygnować w ciąży oraz w przypadku problemów z krążeniem i bezsennością (dlaczego, o tym przeczytacie poniżej)

O czym jeszcze warto pamiętać?

♦ temperatura wody nie powinna być za wysoka. Jeśli przekroczy 40 stopni wcale nas nie odpręży, ponieważ zbyt gorąca woda działa stymulująco na układ krwionośny i nerwowy. Nie będzie wskazana dla osób mających problemy z krążeniem, kobiet w ciąży i tych którzy cierpią na kłopoty z zasypianiem.

Optymalna temperatura wody to 35-37 stopni – ciepła woda rozluźnia mięśnie i działa odprężająco. Jest bardzo wskazana po wysiłku fizycznym, ponieważ działa przeciwbólowo. Pomaga również zasnąć.

♦ kąpiel to świetny moment na wykonanie masażu, np. twarzy lub zrobienie maseczki czy maski na włosy

♦ taki relaks nie powinien też trwać w nieskończoność – optymalny czas to 15-20 minut. Oczywiście jeśli przedłuży się do pół godziny, to też nic się nie stanie… 😉 Dla osób lubiących wodę bardzo gorącą, czas skraca się do 10 minut.

Co po kąpieli?

Poza dalszym relaksem, warto porozciągać mięśnie rozgrzane kąpielą – przyniesie to wtedy lepsze rezultaty.

Należy również uzupełnić płyny, ponieważ w ciepłej wodzie po prostu się pocimy 🙂

Mój przepis na SPA idealne

♥ Cisza i spokój

Warunek bezwzględny. Nie ma szans, żeby kąpiel była dla mnie formą odpoczynku, kiedy w drzwi puka dziecko, a mąż krzyczy z kuchni co na kolację. Na moje SPA wybieram więc najchętniej czas, kiedy po prostu nikogo nie ma w domu 😉

♥ Całkowity brak łączności ze światem

Zostawiam za drzwiami telefon, nie ma mowy żebym w kąpieli oglądała seriale czy nadrabiała vlogi na youtube. Rzadko biorę też książkę. Nie dlatego, że się zamoczy (choć też), ale po prostu lubię odciąć myśli kompletnie od wszystkiego.

♥ Nastrój

Podstawą jest dla mnie przygaszone światło i paląca się świeca, która dodatkowo je zmiękcza i dodaje pięknego zapachu. Czasem lubię spokojną muzykę (i wtedy biorę ze sobą telefon, ale ustawiam go na tryb samolotowy), jednak zwykle preferuję ciszę. Wiele osób lubi kąpiel z lampką wina. Dla mnie jest to wykluczone ze względu na ciążę, ale szczerze mówiąc nigdy nie czułam potrzeby picia alkoholu żeby się zrelaksować. Jednak jeśli ktoś to lubi – czemu nie!

♥ Dodatki

Przez dodatki mam na myśli to, co dodajemy bezpośrednio do wody. Do wyboru jest mnóstwo produktów; sole, pudry, płyny, olejki eteryczne, olejki, zioła i kwiaty, kule kąpielowe. Moimi faworytami są sole, pudry i kule.

Ostatnio miałam przyjemność przetestować puder do kąpieli Hagi, z bławatkiem.

20161218_132936

Hagi ma w swojej ofercie kilka wariantów, czemu sięgnęłam akurat po ten? Ze względu na skład i właściwości jest polecany kobietom w ciąży 🙂

Zawiera masło shea, olej ze słodkich migdałów oraz wzbogacony jest olejkami eterycznymi z szałwii, lawendy i grejpfruta, których połączenie ponoć łagodzi mdłości (tego nie zdążyłam sprawdzić, szkoda że nie łagodzi zgagi 😉 ). Masło shea zawiera naturalną allantoinę oraz witaminy E i F, olej ze słodkich migdałów poprawia elastyczność skóry, a wraz z olejkiem grejpfrutowym pomaga uniknąć ciążowych rozstępów. Naprawdę świetna mieszanka na okres ciąży, ale oczywiście nie tylko!

Składniki aktywne:

  • Masło shea
  • Olej ze słodkich migdałów
  • Olejek z szałwii
  • Olejek z lawendy
  • Olejek z grejpfruta

Skład: Sodium Bicarbonate, Citric Acid, Solanum Tuberosum (Potato) Starch, Manihot Esculenta (Tapioca) Root Starch, Butyrospermum Parkii (Shea) Butter, Prunus Dulcis (Almond) Oil, Centaurea Cyanus (Cornflower) Petals, Salvia Lavandulaefolia (Sage) Oil, Lavandula Angustifolia (Lavender) Flower Oil, Citrus Grandis (Grapefruit) Peel Oil, Citral*, Limonene*, Linalool*, Geraniol*

Moje odczucia

Kąpiel z pudrem Hagi to naprawdę czysta przyjemność. Jest zarazem bardzo delikatny i skuteczny. Pięknie pachnie, w wodzie pływają zanurzone w nim drobinki bławatka. Skóra po kąpieli jest miękka, nawilżona i ukojona.

20161218_133030
Inne dostępne wersje:
z nagietkiem
ze spiruliną
z kozim mlekiem
Przy okazji wypróbowałam mydło z olejem migdałowym. Zachwyciło mnie zarówno jego opakowanie jak i skład.
picmonkey-collage

Mydło produkowane jest ręcznie, tradycyjną metodą „na zimno” z olejów roślinnych z dodatkiem masła kakaowego i oleju ze słodkich migdałów. Ma działanie nawilżające i natłuszczające, zapobiega wysuszaniu skóry. Masło kakaowe stosowane przy wrażliwej i delikatnej skórze, dodatkowo nawilża ją, ograniczając utratę wody. Olej ze słodkich migdałów doskonały jest dla kobiet w ciąży w profilaktyce rozstępów oraz idealny do pielęgnacji niemowląt – stąd mój wybór ponownie padł na produkt z jego zawartością.

Składniki aktywne:

  • Olej rzepakowy
  • Oliwa z oliwek
  • Olej kokosowy
  • Masło kakaowe
  • Olej rycynowy
  • Olej ze słodkich migdałów

Skład: Aqua, Brassica Campestris (Rapeseed) Seed Oil, Olea Europaea (Olive) Fruit Oil, Cocos Nucifera (Coconut) Oil, Sodium Hydroxide, Theobroma Cacao (Cocoa) Seed Butter, Ricinus Communis (Castor) Seed Oil, Prunus Dulcis (Almond) Oil

Moje odczucia

Bardzo polubiłam się z tym mydełkiem o subtelnym zapachu. Z chęcią stosuję je do mycia ciała, twarzy jak i do golenia. Bez wahania stosowałabym je też u dzieci.
Oferta mydeł Hagi jest bardzo bogata, na pewno każdy znajdzie coś ciekawego dla siebie!

Chwile spędzone w domowym SPA umilała mi świeca Hagi Orient Express. Przyznam, że nigdy nie przepadałam za świecami, a te z Hagi (mam już dwie) sprawiły, że palę je praktycznie codziennie – nie tylko przy okazji relaksu w wannie!
img_20161215_110513

Inne produkty, które świetnie sprawdzą się podczas SPA:
inne
Mokosh olej kokosowy // Fresh & Natural balsam regenerujący // Mokosh eliksir pomarańcza
Make Me Bio maska do włosów // Hagi sól do kąpieli z Morza Martwego// Mokosh masło żurawinowe
Fresh & Natural cukrowy peeling z algami // Body Boom peeling kawowy // Make Me Bio kremowa maska do twarzy

Przyznajcie, po tym wpisie zapragnęłyście zamknąć się w łazience i na chwilę zapomnieć o wszystkim 🙂 Często fundujecie sobie taką formę domowego relaksu? A może wolicie szybki prysznic i nikt ani nic nie przekona Was do wylegiwania się w wodzie?


Wpis powstał we współpracy z drogerią internetową EKOPOLKA.

  • Zawsze w tych chwilach doceniam, że mam wannę 😉

    • oj ja tak samo! korzystam rzadko, ale jak już mam możliwość, to mega mnie to relaksuję 🙂

  • Jeju wizualizuje sobie tą piękną wannę w mojej idealnej łazience od miesięcy. Niestety aktualnie nie posiadam, a moja łazienka nie zachęca do wykonywania w nim spa. Bardzo bym chciała korzystać z pudrów i soli Hagi, które mam od kilku miesiecy, częściej. Używam jedynie do relaksujących kąpieli dłoni i stóp. To wspaniały relaks i cudowne aromaty. Ach rozmarzyłam się i zazdroszczę posiadaczom wanien 😛

    • Kochana, Twoje wizualizacje mają moc! Kąpiele dłoni i stóp też są świetne, ale jednak zanurzyć się w całości to jest to 🙂 Za jakiś czas nie będziesz musiała zazdrościć, jestem przekonana!

  • Katarzyna Straube-Czyż

    MMMMMMMMmmm BodyBoom ! Love it. Niestety 10lat temu zamieniłam wannę na prysznic ! I ogromnie tęsknię za piękną dużą wanną stojącą na środku łazienki z oknami w ukośnym dachu, by spoglądać na niebo. Soon!

    Używam do ciała oleju kokosowego i tylko do ciała. A peeling z BodyBooma , skóra po nim jest obłędnie miękka i gładka.

    • Ooo no widzisz, a ja nigdy Body Boom nie próbowałam!

      Taka wanna brzmi bajecznie. Mam nadzieję że u mnie też soon 😉 trzymam kciuki za nasze wizje!

  • Właśnie jestem po takim domowym SPA, a czytając ten post nabrałam ochoty na następne 😀

    • Domowego SPA nigdy dość 😀

  • Oj taaaak, uwielbiam domowe SPA!

    • Czyli jest nas więcej, hurra! U mojej Mamy wanna stoi nieużywana, bo ona kompletnie nie czuje klimatu moczenia się w wodzie. Nie mogę tego pojąć! 😉

  • 🙁 chce wanne! Po tym poście idę wytłumaczyć mężowi, dlaczego powinna ona znaleźć się na pierwszym miejscu naszych wydatków 😀

    • 😀 😀 mam nadzieję że przytoczyłam dość argumentów żeby go przekonać!

      • przytoczyłam jeden, najważniejszy! Wanna przyda się do kąpieli Szczepana, jego wanienka już za mała 😀

        • Argument nie do podważenia! 😀

  • Ale mi narobiłaś ochoty na taką kąpiel! Jak nic zamykam się dzisiaj na dłuższą chwilę w łazience 😉

    • i o to chodziło! miłego relaksu <3

  • Uwielbiam kąpiele <3 zachęciłaś mnie muszę wypróbować ten puder 😉

    • Polecam bardzo gorąco, mnie kusi jeszcze ta wersja z mlekiem kozim, obłędnie pachnie!

  • Ja też uwielbiam robić sobie taki wannowy relaks! <3 Jestem szczęśliwą posiadaczką wanny od zeszłego roku i skrzętnie korzystam 🙂

    • Słusznie, grzechem jest nie korzystać z takiego dobrodziejstwa <3

  • Beata Michielsen

    Uwielbiam kapiele, piana, lampka wina, swieczki:) czasami jakas muzyka.

  • Już bardzo dawno nie robiłam sobie kąpieli w wannie. Zawsze stawiam na szybki prysznic, ale przy Twoim artykule rozmarzyłam się… i chyba sobie w weekend zrobię taką kąpiel.

    • Polecam! Fajna odmiana, choć ja też zwykle stawiam na prysznic, ale jak już sobie zorganizuję takie SPA to nigdy nie żałuję 🙂

  • Na pewno Taka kąpiel bardzo relaksuje, ale ja niestety rzadko mam szansę się odciąć 🙁 W domu sama nie jestem nigdy, a nawet jak dzieci śpią to nadsłuchuje cały czas, czy któreś się nie obudziło i nie płacze. A z drugiej strony zazwyczaj po ciężkim, męczącym dniu wybieram szybki prysznic, aby jak najszybciej wskoczyć do łóżka. Mam nadzieję, że jak najszybciej przyjdzie ten moment, że będę mogła sobie pozwolić na taką kąpiel.

    • Ha, myślę że w sytuacji podobnej do Twojej, w której jak pisałam niedługo się znajdę, też czas na takie przyjemności mocno się skróci.. ja kąpiel biorę tylko jak wydeleguję małą do babci, bo łazienka z wanną graniczy z pokojem w którym śpi i zawsze się budzę że ją obudzę. Więc wiem o czym mówisz 🙂 Ale życzę żeby taki moment u Ciebie nadszedł jak najszybciej! 🙂

Close