Kosmetyczne perełki 2017 #2

28 czerwca 2017
Komentarze: 20

Kolejne trzy miesiące roku upłynęły, czas podzielić się z Wami jakie kosmetyki urzekły mnie najbardziej w tym okresie. Tak jak wspominałam w części pierwszej, trafiają tu produkty mocno wyselekcjonowane. Takie, do których mimo mojego uwielbienia do testowania nowości, chętnie wrócę za jakiś czas. Czytajcie dalej, jeśli chcecie poznać moich wybrańców!

Są osoby które kiedy znajdą sprawdzający się u nich kosmetyk, pozostają mu wierne na długi czas. U mnie zdarza się to niezwykle rzadko. Wychodzę z założenia, że dobre jest wrogiem lepszego i to że jakiś produkt świetnie działa, nie oznacza że gdzieś nie czeka taki który go przebije! Jednak w przypadku niektórych kosmetyków uważam, że są powody dla których warto do nich wracać i dziś powiem Wam dlaczego nie wykluczam ponownego sięgnięcia po…

//wszystkie produkty podlinkowane w nagłówkach//

Untitled design

Lakier do stylizacji włosów Eco Cosmetics

Lakier do włosów był to jeden z tych kosmetyków, w przypadku których wydawało mi się że jestem ‚skazana’ na drogeryjne marki. Nie używam lakieru codziennie, ale czasem mam ochotę nieco mocniej utrwalić fryzurę. Spryskiwałam więc włosy różnymi ‚mega strong’ opcjami, kiedy stwierdziłam że może jednak warto poszukać czegoś mniej chemicznego. I tak – było warto!

Lakier marki Eco Cosmetics nie tylko świetnie utrzymuje włosy, ale też ma właściwości pielęgnacyjne. Skład jest wzbogacony o owoce goji i ekstrakt z owocu granatu, który chroni skórę głowy i włosy przed wysychaniem.

Zanim go kupiłam, zasięgnęłam opinii w internecie i spotkało mnie miłe zaskoczenie, ponieważ oceny były bardzo pozytywne. Po kilku tygodniach użytkowania mogę się pod nimi podpisać. To naprawdę dobry kosmetyk – wydajny, w wygodnym opakowaniu (zużyłam już ponad połowę i nic nie dzieje się z pompką – nie zacina się, nie pryska na boki). Jest lekki, nie skleja włosów ale rzeczywiście pozwala je utrzymać. Jeśli jesteście przyzwyczajone do bardzo mocnego efektu utrwalenia, możecie nie być w pełni zadowolone. Ale uważam że jak na tak dobry skład, jest super!

Skład INCI: Alcohol*, Punica Granatum Fruit Water*, Shellac, Aqua, Sorbitol, Lycium Barbarum Fruit Extract*, Simmondsia Chinensis Oil*, Sesam Indicum Oil*, Parfum, Limonene , Linalool, Citronellol.
* organically grown

W ofercie jest również pianka do włosów, której na pewno z przyjemnością spróbuję. Ciekawa jestem czy będzie na tyle mocna, że zastąpi lakier. Na pewno dam Wam znać! Do krótszych fryzur fajnie może sprawdzić się żel.

ciało

Mydło w piance Herbs&Hydro Pure Green Tea

Mydeł Herbs&Hydro Pure używam już od dawna i bardzo je sobie chwalę. Jednak to o zapachu zielonej herbaty jest mistrzowskie. Pięknie pachnie, delikatnie myje zarazem pielęgnując skórę. Mydeł tej marki używam do wszystkiego – mycia ciała i twarzy, do golenia. Forma pianki bardzo mi odpowiada, konsystencja jest niezwykle aksamitna i przyjemna.Jest jedynie nieco mniej wydajna od tradycyjnej, ale cóż – coś za coś!

Krem do ciała Natura Estonica Bio

Kremy, masła, balsamy zmieniam jak rękawiczki. W ogóle nie przywiązuję się do konkretnych marek, przetestowałam już niezliczoną ilość wszelakich mazideł i uwielbiam moment nakładania ich na ciało po prysznicu. Jednak ten krem naprawdę mnie urzekł. Przepięknie pachnie, szybko się wchłania, ma gęstą ale dość lekką konsystencję. Bardzo dobrze nawilża i rzeczywiście ma właściwości ujędrniające. Ja jestem bardzo na tak, zwłaszcza że opakowanie jest ogromne (używałam go praktycznie codziennie przez około dwa miesiące), a cena niezwykle zachęcająca!

Untitled design

Make Me Bio Garden Roses

Mój wielki hit wśród kremów do twarzy. W przeciwieństwie do produktów przeznaczonych do pielęgnacji ciała, z twarzą nie lubię eksperymentować. Tu raczej trzymam się sprawdzonych kosmetyków, ale postanowiłam dać Garden Roses szansę i ani trochę nie żałuję. Wspaniale nawilża i koi skórę, nie podrażnia, nie powoduje żadnych niespodzianek w postaci pogorszenia stanu cery. Jest bardzo przyjemny w użyciu, nie pachnie zbyt mocno. Naprawdę to jeden z tych kremów do których będę wracać.

Latem super może się sprawdzić ich lekki krem nawilżający z filtrem SPF25.

Krem pod oczy Beauty Oil

Bardzo porządny kosmetyk, który spełnia obietnice producenta. Z moich obserwacji wynika że kremy pod oczy z zawartością kofeiny działają jakoś widoczniej. Oprócz tego znajdziemy w nim kompleks olejów bogatych w kwasy omega oraz naturalną witaminę e.

Jest dość gęsty i bardzo wydajny. Niestety opakowania air less mają swoje plusy – są higieniczne ale i spory minus – nie wiemy ile produktu zostało do końca. Mimo to myślę że poużywam go jeszcze długi czas, bo na jedno użycie wystarczy ilość ziarnka grochu.

Skład/INCI: Aqua, Caprylic/Capric Triglyceride, Coco Caprylate/Caprate, Glycerin, CetearylOlivate, SclerocaryaBirrea Seed Oil, SorbitanOlivate, Cetearyl Alcohol, Helianthus Annus Seed Oil, Tocopherol, Biosaccharide Gum-1, Sodium Hyaluronate, Rhizobian Gum, Caffeine, Hydrogenated Olive Oil, OleaEuropaea Fruit Oil, OleaEuropaea Oil Unsaponifiables, Zea Mays Oil, SesamumIndicum Seed Oil, Macadamia Ternifolia Seed Oil, Xanthan Gum, Sodium Phytate, Benzyl Alcohol, Dehydroacetic Acid, Citric Acid, Parfum

Madara mydło do twarzy brzoza i algi

Mydło do mycia twarzy? Za tyle pieniędzy?! Ok, powiecie że zwariowałam, a ja Wam powiem że warte jest każdej złotówki. Świetnie oczyszcza skórę, sprawdza się jako drugi etap przy oczyszczaniu metodą OCM (o której swoją drogą na pewno będzie oddzielny wpis), nie podrażnia, nie wysusza delikatnej skóry twarzy. Cena jest być może dość wysoka, ale używamy go tylko do twarzy, nie zużywa się więc tak szybko jak mydło do ciała.

Odkąd zaczęłam je stosować na mojej skórze pojawia się mniej ‚niespodzianek’. Przypadek? Nie sądzę! 🙂

Madara nie należy do tanich marek, ale przyznam że po tak świetnym pierwszym produkcie, mam ochotę wypróbować coś więcej. Znacie kosmetyki tej firmy? Może macie coś do polecenia?

Le Cafe Beaute witaminowe serum do twarzy

Niedrogie i niezwykle skuteczne – tak najkrócej mogę opisać to serum. Za niecałe 20 zł otrzymujemy kosmetyk z bardzo dobrym składem. Na drugim miejscu mamy ekstrakt z aloesu, a to roślina którą uwielbiam (o właściwościach aloesu pisałam już więcej w tym wpisie). Ekstrakt z neroli znajdujący się zaraz za nim ma działanie zmiękczające. I faktycznie po zastosowaniu na noc (jako dodatek do kremu lub oddzielnie) budziłam się z buzią miękką i gładką jak pupcia niemowlaka.

Za tak niewielkie pieniądze warto go spróbować!

Składniki INCI:  Aqua, Aloe Barbadensis (Aloe) extract (ekstrakt z aloesu), Citrus Aurantium (Neroli) extract (ekstrakt z neroli), Ananas (Ananas) extract (ekstrakt z ananasa), Rubus Idaeus (Rasberry) extract (ekstrakt z malin), Persea Americana (Avocado) Oil (olejek z awokado), Glycerin, Hydroxyethyl acrylate (and) Sodium Acryloyl Dimethyl Taurate Copolymer, Tocopheryl Acetate (Vitamin E), (witamina E), Retinyl Palmitate (Vitamin A), (witamina А), Riboflavin (Vitamin B), (witamina B), Ascorbic Acid (Vitamin C), (witamina C), Nelumbo (Lotus) essential Oil (olejek z lotosu), Perfume, Benzoic Acid, Sorbic Acid, Dehydroacetic Acid, Benzyl alcohol.

Podkład So Bio Ethic

Dotychczas moim niekwestionowanym ulubieńcem do naturalnego wyrównywania kolorytu skóry i ukrywania pewnych jej mankamentów był krem BB tej samej firmy. Jednak podkład go przebił. Dlaczego? Ma, paradoksalnie, lżejszą formułę, jednocześnie zapewnia bardzo dobre krycie i nie ściera się w ciągu dnia. Jest po prostu idealny! W sklepie do którego linkuję możecie zamówić próbkę 2ml, która wystarczy na 3-4 użycia – to również kosmetyk niezwykle wydajny.

Lubię jego opakowanie – małe, poręczne, z wygodną pompką.

Chętnie przetestowałabym również ich nawilżający podkład w płynie. Ciekawa jestem czy poradziłby sobie równie dobrze z zakrywaniem zaczerwienień i drobnych niedoskonałości. Jeśli będę miała możliwość go wypróbować, z pewnością podzielę się z Wami opinią na jego temat.


I to już wszystkie produkty które ostatnio polubiłam na tyle, aby nazwać je moimi perełkami. A Ty? Do jakiego kosmetyku szczególnie chętnie wracasz i aż żal kiedy kończy się kolejne opakowanie? 🙂

20170627_092444

  • Czyli lakier do włosów muszę jednak mieć 🙂

    • Musisz! Koniecznie sprawdź i daj znać czy Tobie też podpasował 🙂

  • Ciekawi mnie to mydło i podkład… 🙂 Myślę, że się skusze 😉 powiedz, a jak z kolorami tego podkładu? Widzę, że są tylko 3… Ja mam jasną, bardzo jasną karnację, wiesz jaki jest ten odcień 01? Trochę mnie niepokoi określenie „rose” :/
    Mydło zamówię i dam znać 🙂 potrzebuje czegoś na syfy 😉
    A krem różany – otak 🙂 lubię i wracam do niego 🙂 a znasz wygładzający z mokosh? Świetny jest!

    • Na stronie Makeupsorbet są zrobione bardzo ładne próbki kolorów, możesz podejrzeć 🙂 Rose rzeczywiście nasuwałoby skojarzenie z różowymi podtonami, ale nie wydaje mi się żeby takie miał.. Choć nie mam pewności! Mydełko koniecznie – genialne 🙂 Masz na myśli Mokosh figowy? Tego akurat nie znam, ale na tyle na ile testowałam Mokosh to mnie nie zaskakuje że jest świetny 🙂

      • Popatrzę, dzięki!!
        Tak tak, figowy – polecam 🙂

        • może spróbuję bo wiem że Mokosh to super jakość!

  • Serum do twarzy i mydło w piance absolutnie mnie przyciągają do siebie jakąś magiczną siłą 😀

    • Ha i bardzo dobrze, bo to świetne produkty – inaczej by się tu nie znalazły 😉

  • Patrycja Czubak

    U mnie ten krem pod oczy niestety średnio się sprawdził.

    • A czego u Ciebie nie robił? 🙂 ile ludzi tyle opinii, z kremami zwłaszcza 🙂

  • Masło Natura Estonica kupiłam mamie i też bardzo sobie chwali!

    Widziałam wczoraj chyba Instagramie zdjęcie jakiegoś kosmetyku MIYA – co to za cudo? Nie znam!

    • To super 🙂 bardzo dobre masła w przyjemnej cenie!

      A Miya jest ostatnio na topie, dobry skład i dostępne w Rossmannach 😉

  • Chyba też skuszę się na kremik od Make me bio:) zbiera duużo pozytywnych opinii.
    Eco cosmetics ma bardzo fajną ofertę którą dopiero poznaje(testuje żel i szampon) lakier mam z Logony ale tak naprawdę rzadko po niego sięgam…może ten lepiej by mi spasował…

    • Logony nie próbowałam więc nie mam porównania 🙂 a Make Me Bio polecam jak najbardziej! Myślę że będzie pasował przy wielu typach skóry 🙂 pozdrawiam!

  • Urszula Dębska

    Bardzo lubię SO Bio bb ale podkładu nie miałam okazji przetestować. Nie wiesz czy 1 w bb odpowiada kolorowi w podkładzie ?

Close