Podwójna druga rocznica

20 listopada 2017
Brak komentarzy

Pod koniec września tego roku minęły dwa lata odkąd prowadzę bloga, zaś na listopad przypada druga rocznica mojego przejścia na ‚naturalną stronę mocy’ – w pielęgnacji i makijażu. Czy tego nie żałuję, czy miałam chęć wrócić do kosmetyków drogeryjnych, czy zdarzały mi się w tym czasie jakieś odstępstwa od dobrych składów? Wszystkiego dowiecie się z dzisiejszego wpisu. Zapraszam!

Słowem wstępu – dwa lata blogowania

Szczerze mówiąc pod koniec września zupełnie zapomniałam o swojej drugiej rocznicy. Ale nigdy nie jest za późno żeby poświętować i spisać małe podsumowanie.

Przez dwa lata na blogu pojawiło się 165 wpisów. Nie jest to imponujący wynik. Były okresy kiedy pisałam częściej, zdarzały się też dłuższe przerwy, kiedy blog spadał niżej na liście priorytetów. Miewałam momenty kryzysu, chodziły mi po głowie myśli żeby w ogóle przestać. Jednak mimo że nie zawsze mam czas pisać, to na ten moment nie wyobrażam sobie rzucić tego wszystkiego jakby nigdy nic. Włożyłam w dotychczas opublikowane treści ogrom zaangażowania, starając się aby były dla Was wartościowe. Obiecałam sobie przy okazji pamiętać o jednej rzeczy. Robię to dla przyjemności. Chcę rozwijać bloga na ile czas pozwoli, poruszać więcej tematów niekosmetycznych. Staram się wygospodarować czas na pisanie, bo bardzo to lubię! Ale nie na siłę – nie kosztem snu, czy czasu dla najbliższych.

To co ogromnie mnie cieszy, to fakt, że nawet w chwilach ‚przestoju’ na blogu, na Facebookowy fan page wciąż przybywają nowe osoby. Powoli ale sukcesywnie zbliżam się do pierwszego tysiąca i to dla mnie naprawdę coś! Dziękuję że ze mną jesteście 🙂

Przejście na naturalne składy

Zmiana kosmetyków z drogeryjnych na naturalne i wzrost świadomości co do kwestii składów nastąpił u mnie bardzo gwałtownie. Dobrze pamiętam że jako pierwszy składnik którego należy unikać poznałam SLS. Potem okazało się że lista jest dużo, dużo dłuższa. Nie jestem też eko-freakiem. Nie robię sama past do zębów, dezodorantów, nie myję włosów octem i nie robię pewnie jeszcze wielu innych rzeczy. Ale uwielbiam kosmetyki. Dobierać je do potrzeb skóry, testować nowości, doradzać innym po co warto sięgnąć. Jestem naprawdę nieźle zorientowana w rynku, choć nowe marki i produkty pojawiają się tak często że czasami trudno nadążyć.

Dla osób które nie mają na to czasu ani ochoty, a również lubią wiedzieć co w trawie piszczy, świetnym rozwiązaniem jest uczestnictwo w targach kosmetycznych! Bardzo cieszy mnie fakt, że w Warszawie nie było to jednorazowe wydarzenie i już po raz trzeci będzie można odwiedzić Dom Braci Jabłkowskich i wziąć udział w organizowanych w tym miejscu Targach Kosmetyków Naturalnych Ekocuda.

 

ulotka_elektro

Takie Targi to nie tylko miejsce, w którym firmy wystawiają swoje stoiska i prezentują ofertę. To również okazja by spotkać ich właścicieli, a znakomita większość z nich to arcyciekawi ludzie z ogromną wiedzą i pasją. Nie znam osobiście wielu takich osób ale wśród tych z którymi miałam okazję rozmawiać i do których musicie zajrzeć są Julia i Tomek z Herbs&Hydro. Takiej wiedzy jaką mają na próżno szukać w internecie 🙂 Jest to też moment kiedy w jednym miejscu spotyka się całe mnóstwo (mam tu na myśli kilka tysięcy!) wielbicieli naturalnej pielęgnacji, a przy stoiskach i w kuluarach można wymienić się swoimi doświadczeniami. Nie wspomnę o niepowtarzalnej możliwości zobaczenia, powąchania i dotknięcia tylu naturalnych cudeniek aż stu różnych marek! Dodatkowo organizatorzy zapewniają szereg atrakcji takich jak wykłady, warsztaty i konkursy z nagrodami.

Tak że kto może, niech przybywa do Warszawy w dniach 25-26 listopada 🙂 Jest jeden drobny minus takiego eventu.. Po fakcie trochę może zasmucić stan konta. Ale dobra informacja jest taka, że wystawcy na targach często oferują zniżki!

Czy naturalna pielęgnacja mnie nie rozczarowała?

Ani trochę! Odkąd używam kosmetyków z lepszym składem naprawdę nie czuję najmniejszej potrzeby ani chęci do sięgania na drogeryjną półkę. Choć i te wyglądają już trochę lepiej – nawet duże, sieciowe drogerie zauważyły trend na naturalność i powoli wprowadzają takie produkty do swojej oferty.

Wiem że nie każdy kto zaczyna przygodę z naturalnymi kosmetykami jest z miejsca zachwycony. Nie zawsze uda się trafić na produkt który spełni oczekiwania. Dlatego tak ważne jest zdefiniować swoje potrzeby i wiedzieć też jakie składniki mogą pomóc na nie odpowiedzieć. Kiedy więc sięgniecie po jakiś kosmetyk który okaże się totalną porażką, nie zniechęcajcie się. Być może nie był dobry dla Was (nawet jeśli chwali go cały internet). Warto poświęcić trochę czasu na skompletowanie swojej idealnej pielęgnacji, a zapewniam że nie pożałujecie 🙂


Dajcie znać, czy jesteście już po tej ‚naturalnej stronie mocy’ i jak długo? Czy naturalna pielęgnacja Was nie zawiodła?

Wpis powstał we współpracy z Targami Kosmetyków Naturalnych Ekocuda.

Close