Plany i cele do zrealizowania w 2018 roku

5 kwietnia 2018
Komentarze: 8

Zdaję sobie sprawę że mamy już kwiecień, a ja piszę o planach na ten rok. Ale czy planować można tylko w styczniu? Przed nami jeszcze kawał czasu i ja zamierzam to dobrze wykorzystać! Jakie cele postawiłam przed sobą na nadchodzące tygodnie i miesiące, co mam w planach? Wszystko zdradzam w dzisiejszym wpisie.

Początek roku był dla mnie dość wyczerpujący. Najtrudniejszy czas remontu, najgorszy etap ząbkowania (a przynajmniej jeden z najgorszych) no i zima. Pora roku kiedy naprawdę niewiele się chce. Jedyne do czego byłam w stanie się nakłonić to ćwiczenia. Fakt, że nieraz dały mi sporego kopa energii, ale do wieczora już niewiele z niej zostawało. Przez większość czasu chodziłam spać z dziećmi i … czegoś mi zabrakło w moim życiu. Celów, planów które będę realizować. Spełniam się jako Mama, ale chcę od życia czegoś więcej. Również blog przez jakiś czas leżał odłogiem i chcę żeby się to zmieniło, bo wraz z długo wyczekiwanym nadejściem wiosny wstąpiła we mnie nowa energia do działania!

Co zatem zamierzam, poza regularniejszym pisaniem? Nie będą to mega ambitne plany, raczej takie skrojone na miarę możliwości przy dwójce maluchów. Myślę że plany które z założenia są trudne w realizacji z gruntu nas demotywują. Chyba że chodzi o wychodzenie poza strefę komfortu, to co innego. Ale do rzeczy, co planuję w kolejnych miesiącach:

♥ WIĘCEJ CZYTAĆ ♥

Czytanie to mój największy wyrzut sumienia. Lista książek do przeczytania rozrasta się w zastraszającym tempie, pora więc od czegoś zacząć. Pewnie będzie to książka Jak mówić, żeby maluchy nas słuchały. Wszystkie Mamy wiedzą że to wyzwanie dotrzeć do dziecka i osiągnąć z nim porozumienie. Mam nadzieję że ta lektura pomoże mi lepiej komunikować się z moimi pociechami.

♥ ROZWIJAĆ SWOJĄ DZIAŁALNOŚĆ MAKIJAŻOWĄ ♥

Cały czas robię to co kocham, czyli maluję kobiety. Mam w związku z tym pewne ogłoszenie. Chcę rozbudować swoje portfolio, dlatego zapraszam dziewczyny z Warszawy i okolic na bezpłatny makijaż. Zapłatą za niego będzie zdjęcie które zrobię (najchętniej przed i po, ale po to minimum 😉 ). Będzie mi niezwykle miło, jeśli pomożecie mi w tym projekcie. Zainteresowane osoby proszę o wiadomość na maila: kontakt@feminine.pl

Myślę też nad założeniem drugiego konta na FB  i Instargramie, stricte makijażowego, jednak wciąż waham się co do nazwy. Jak tylko się namyślę, na pewno dowiecie się jako pierwsze!

♥ WIĘCEJ PISAĆ ♥

Więcej, częściej i na różne tematy. Chciałabym żeby blog był nieco bardziej lifestylowy niż kosmetyczny, choć na pewno kosmetyków na nim nie zabraknie. Jednak czuję potrzebę pisania też o innych rzeczach i mam plan żeby takie niekosmetyczne posty pojawiły się już wkrótce (zresztą ten i poprzedni również takie są). Pomysłów mam całe mnóstwo, oby wystarczyło energii żeby je realizować 🙂

Jak być może zauważyłyście zniknęła z bloga seria tu i teraz. Mimo że zamysł na nią w dalszym ciągu bardzo mi się podoba, ja po prostu przestałam ją czuć. Nie sprawiało mi już przyjemności pisanie tych postów, więc stwierdziłam że nic na siłę. Być może znajdę inny pomysł na formę przekazania tego co się u mnie aktualnie dzieje, a może będę to wplatać przy okazji innych wpisów.

♥ KONTYNUOWAĆ ĆWICZENIA I UZDRAWIANIE KUCHNI ♥

Ćwiczenia to coś, co mimo permanentnego braku czasu wychodzi mi naprawdę dobrze. Są tego efekty w postaci 10 kilogramów mniej. Przede mną jeszcze długa droga do wymarzonej sylwetki, ale wiem że powoli osiągnę swój cel. Być może jeszcze nie w tym roku, ale jestem cierpliwa bo wiem że wymaga to czasu. Ogromna w tym zasługa Oli i grupy którą prowadzi na Facebooku. Jeśli więc szukacie motywacji do ćwiczeń, to dołączajcie! Przy Oli nie można się obijać i to właśnie jej ogromna zasługa w tym że zmobilizowałam się do ćwiczeń 🙂 Zresztą o tym też na pewno będzie wpis bo niejednokrotnie pytacie JAK JA TO ROBIĘ?! No więc: po prostu robię! Ale więcej opowiem o tym innym razem.

Untitled design (3)

Untitled design (2)

Wraz z nadejściem wiosny chciałabym wrócić po długiej przerwie do biegania. Chodzi mi po głowie zakup książki Zakochaj się w bieganiu Anny Szczypczyńskiej, autorki bloga Panna Anna Biega. Mimo że bieganie lubię, to jestem laikiem w temacie. Pomyślałam że jak coś robić to dobrze i na pewno wskazówki autorki będą dla mnie cenne.

Na drugą część roku, pewnie będzie to wczesna jesień, planuję detoks warzywno – owocowy. Póki co muszę się z tym wstrzymać przez wzgląd na karmienie piersią, ale jak odstawię syna to na pewno zrealizuję ten punkt.

♥ ZACHOWAĆ SPOKÓJ ♥

To wydaje się proste, ale żyjąc od kilku miesięcy w remoncie z dwójką wymagających dużo opieki maluszków naprawdę można mieć lekko nadszarpnięte nerwy. Przekłada się to na mój brak cierpliwości, szybkie zirytowanie i ogólne rozdrażnienie.

Od kilku tygodni rozkochuję się w domowej jodze. Daje mi dużą dozę relaksu, wyciszenia, działa zbawiennie na mój kręgosłup. Na pewno będę kontynuować ćwiczenia, być może włączę elementy medytacji. Wierzę że to pozwoli mi zresetować umysł i wejść ze spokojem w nowy dzień pełen wrażeń.

Untitled design

poduszka keep calm // plakat wdech wydech//kubek

KWIETNIOWE PLANY

Na kwiecień mam sporo planów, których realizacji już nie mogę się doczekać!

Będzie zmiana fryzury i przede wszystkim wyjazd do rodziny, najprawdopodobniej w pojedynkę. 5 dni bez dzieci brzmi nieprawdopodobnie, ale jest duża szansa że niedługo przekonam się na własnej skórze jak to jest. I wiem że wcale nie będzie do końca kolorowo. Matki już tak mają – marzą o kilku dniach spokoju, a kiedy już go mają to… strasznie tęsknią żeby wszystko wróciło do normy!

IMG_20180330_174611

Na przedostatni weekend kwietnia, zaraz przed moim wylotem (uff!) przypada czwarta Warszawska edycja targów Ekocuda, na którą z przyjemnością się wybiorę.

Czuję że kwiecień minie mi w mgnieniu oka i ani się obejrzę i już będzie maj!


Na pewno z biegiem czasu na ten rok pojawi się więcej planów i celów, więc będę co jakiś czas wrzucać tego typu post, z rozliczeniem się z założeń które już spełniłam z listą kolejnych. Może to też ułatwi mi ich realizację?

Pomocne w planowaniu

Plany planami, ale mając je tylko w głowie ciężej przejść do realizacji. Dlatego przy okazji chciałam pokazać Wam kilka fajnych form plannerów, które mogą pomóc nam w określeniu swoich celów i dopilnowaniu ich spełnienia.

Untitled design

lista zadań „to do” // planner na biurko // daily planner // mniejszy format do torebki // planner dzienny


A jak jest u Was z umiejętnością planowania? Macie listę z której sukcesywnie wykreślacie kolejne cele?

  • Ufff. Nawet nie wiesz, jak się cieszę, że wróciłaś i że wprowadzasz więcej tematów lifestylowych… Ja takie wpisy lubię u Ciebie najbardziej, więc trzymam kciuki, aby wena Cię nie opuszczała 🙂

    • Oo dziękuję, jak miło to słyszeć! 🙂 No bo ileż można o kosmetykach, pisać i czytać 🙂 mam nadzieję że wena nie opuści, bo w planie naprawdę fajne posty!

  • Ale piękne kwiatowe plannery <3 Też powróciłam ostatnio do domowej jogi i rano ćwiczę z prawdziwą przyjemnością. Powodzenia w realizacji planów:)

    • Piękne i użyteczne 🙂 ja jogę ćwiczę głownie wieczorem ale to też świetny sposób na rozpoczęcie dnia! Dziękuję ❤️

  • Sporo planów trzymam kciuki za ich realizację 😉 Szkoda, że do Warszawy mam tak daleko, bo zgłosiłabym się na makijaż 😀

    • A mi się właśnie wydawało że niewiele, ale może jak przyjdzie do realizacji to okaże się że sporo 😀 Noo szkoda szkoda!

  • Justyna Chmielewska

    Dla mnie Twój wpis jest jak najbardziej aktualny! Ja też właśnie zaczynam myśleć trochę więcej o sobie i planować „siebie” nie tylko w kontekście dzieci.
    Przede mną duże zmiany. Sama nie wierzę że mogą się udać…
    Ale kto nie ryzykuje ten nie pije szampana!
    Póki co od miesiąca realizuje projekt „zdrowe odżywianie”. Sama nie wierzę że już tyle czasu daje rade nie ulegać pokusom.
    Dlatego nieustająco chętnie dowiem się w jakimś wpisie „co jesz” i zainspiruje się przepisami z których korzystasz.
    Niestety gorzej z ćwiczeniami, ćwiczyłam raz i potem umierałam 3 godziny…

    • Oo no to ja mocno trzymam kciuki żeby wszystko się udało!

      Mam nadzieję że moje przepisy będą inspirujące, a przynajmniej może odkryjesz ich nowe źródła 😉 gratuluję wytrwałości!

      Co do ćwiczeń może zaczęłaś ze zbyt grubej rury? 😉 też nie chodzi o to żeby robić killera, wystarczy naprawdę 10-15min dziennie żeby poczuć się lepiej i widzieć efekty w postaci smukłej sylwetki i jędrnego ciała 🙂

Close