Lista niezbędników ♥ LATO 2018 ♥

20 lipca 2018
Brak komentarzy

Ostatnio jedna z Was zapytała mnie na Instagramie o mój kosmetyczny hit tegorocznego lata i tym samym zainspirowała do wpisu (pozdrawiam Justynka!). Oczywiście uwzględniłam go w poniższych niezbędnikach, dodając jeszcze kilka, bez których to lato nie byłoby takie samo. Są kosmetyki ale znajdzie się również coś z innej kategorii. To co, zaczynamy?

Hity (2)

Latem stawiam na kosmetyki lekkie, nawilżające, regenerujące. Ważny jest też dla mnie zapach, ponieważ zimą lubię przywoływać letnie wspomnienia wąchając dany produkt, bądź pozostałe po nim opakowanie. Czuję że w przypadku pierwszego letniego ulubieńca będzie to ta druga opcja, bo wątpię żeby cokolwiek zostało!

Hitem który z marszu wymieniłam w odpowiedzi na IG był eliksir rozświetlający z Mokosh. Kocham go absolutnie. Daje na skórze przepiękny efekt – podkreśla opaleniznę, delikatnie rozświetla, nabłyszcza i nawilża. A do tego wszystkiego genialnie pachnie – czy połączenie pomarańczy i cynamonu może się nie udać? Tegoroczne lato pachnie właśnie tym kosmetykiem!

Untitled design (2)

Zawiera mieszankę olejów, perłowo-złotą mikę i witaminę E. Gorąco polecam jeśli lubicie efekt rozświetlonej skóry pełnej blasku.

Untitled design(1)

Dodatkowo jest bardzo wydajny, co przy tej dość wysokiej cenie również jest ważne.

Kolejne hity to już produkty do twarzy. Znajdziecie wśród ich jedyny w swoim rodzaju hydrolat od polskiego producenta, peeling którego moc można dostosować do swoich potrzeb, maseczkę regenerującą łatwo dostępną w drogeriach, krem który pięknie rozświetla cerę oraz prawdopodobnie idealny filtr z SPF 30.

Zacznę od hydrolatu firmy Asoa, którą znam już od dawna i odkryłam praktycznie na początku istnienia (zobaczcie ten wpis), kiedy mieli dosłownie kilkanaście produktów w ofercie. Od tamtej pory rozwinęli się niesamowicie. Ogromnie im kibicuję i z zaciekawieniem podpatruję kolejne nowości jakie wprowadzają do swojego portfolio. Nie mogłam przejść obojętnie obok hydrolatu z kwiatu manuka.

Untitled design (3)

Polecany jest do cery mieszanej, trądzikowej i dojrzałej. Ma działanie antybakteryjne i antyseptyczne ale również łagodzi podrażnienia, regeneruje naskórek. Reguluje też wydzielanie sebum a stosowany regularnie wpływa na zmniejszenie niedoskonałości. Rzeczywiście widzę jego działanie już po tygodniu używania! Z marszu stał się moim niezbędnikiem ponieważ robi wszystko czego szukam w tego rodzaju kosmetyku.

Kolejne produkty, które wywołały u mnie efekt WOW to peeling entymatyczno-mechaniczny i krem Glow marki Resibo. Przyznam że jakoś niespecjalnie uwielbiam ich kosmetyki, jednak te dwa spodobały mi się niesamowicie i na pewno zostaną ze mną na dłużej.

Hity (3)

O peelingu czytałam całe mnóstwo pozytywnych recenzji i zastanawiałam się czy to możliwe żeby był naprawdę aż taki świetny? Otóż jest. Ma kremową konsystencję a jego drobinki są dość duże ale nie bardzo ostre. Rzeczywiście można dostosować moc jego działania do potrzeb swojej skóry. Możemy nałożyć go a potem zmyć po 10 min bez masowania lub po tym czasie masować aby drobinki miały możliwość trochę mocniej złuszczyć naskórek. Ja stosuję metodę pośrednią – masuję tylko okolice czoła i brody a policzki które mam dość wrażliwe zostawiam. Efekt jest świetny! Skóra jest wygładzona, przyjemnie gładka i jędrna.

Krem Glow to petarda. Nie przesadzam, same zobaczcie jaki daje efekt:

Hity (4)

Wygląda trochę jak rozświetlacz, prawda? Można stosować go w takiej roli, nakładając na szczyty kości policzkowych a można też używać jako krem na całą twarz. Pierwszy sposób polecam posiadaczkom cery tłustej i mieszanej, drugi suchej. Super sprawdza się jako baza pod makijaż, rozpromienia cerę, dodaje jej zdrowego blasku. No taki po prostu efekt glow!

W roli kremu jako takiego również nie mam do niego zastrzeżeń. Dobrze nawilża, zmniejsza zaczerwienienia. Moim zdaniem to niezwykle udany kosmetyk, który może przypasować wielu rodzajom cery, trzeba go tylko odpowiednio używać 🙂

Następny niezbędnik doszedł do mnie wczoraj! Tak, to super świeża sprawa ale ja już wiem że się z nim nie rozstanę. Nie widziałam jeszcze złej opinii, jest wykupiony we wszystkich drogeriach (a przynajmniej w tych gdzie była na niego fajna promocja;) Mi udało się kupić go za 95 zł). Mowa o filtrze do twarzy z SPF 30 marki Madara. Ma on delikatny kolor, ale o kryciu nie ma tu mowy. Jednak ważna jest inna sprawa – taka że on nie bieli, co jest problematyczne w przypadku wielu filtrów. Ma przy tym bardzo bogaty skład, a na pierwszym miejscu sok z liści aloesu, a ja aloes wielbię. Tak więc nie pozostaje nawet cień wątpliwości że odkąd użyję go pierwszy raz, pokocham z miejsca. Faktor 30 jest dla mnie w zupełności wystarczający, ponieważ nie leżę plackiem na plaży i generalnie staram się nie opalać twarzy.

Hity(1)

Na zakończenie sekcji kosmetycznej maseczka.Uwielbiam próbować nowości w tej kategorii, ostatnio mam kilka nowych ulubieńców, między innymi maseczkę regenerującą Bielenda Botanic Spa Rituals. Zawiera wyciąg z kurkumy i nasion chia – składników które bardzo cenię w kuchni, pomyślałam że fajnie sprawdzą się też w pielęgnacji i nie pomyliłam się.

Untitled design(2)

Maseczka delikatnie złuszcza, reguluje wydzielanie sebum, ma działanie łagodzące. Świetnie odżywia skórę i domyka rozszerzone pory. Ma piękny kurkumowy kolor;) Zapach jest neutralny, raczej przyjemny niż drażniący ale dość mocny. Stosowana regularnie daje bardzo dobre rezultaty.

Untitled design(3)

Z chęcią spróbuję jeszcze innych wersji maseczki, a z kurkumą i chia mam też serum z którego jestem bardzo zadowolona. Co ważne to produkty łatwo dostępne, choćby w Rossmannie.

Tyle o kosmetykach, chciałam Wam pokazać jeszcze jeden hit tego lata a mianowicie plecak.

IMG_20180719_195502_HDR

Ja kupiłam swój w … Biedronce. Uważam że naprawdę ciekawie wygląda a przede wszystkim jest bardzo wygodny, czy to na rower czy na wycieczkę z dziećmi, i pojemny. Znalazłam dla Was dużo piękniejszy i to z kosmetyczką do kompletu! U tego artysty znajdziecie mnóstwo letnich wzorów, dobrze że mam już ten bo nie wiedziałabym co wybrać 🙂 Ale Wy może na któryś się skusicie. Są urocze i praktyczne.

Untitled design

plecak Dark palms / kosmetyczka Dark palms


A jakie są Wasze niezbędniki tegorocznego lata? Koniecznie podzielcie się w komentarzach, bo jestem strasznie ciekawa!

Close