Moje ostatnie odkrycia kosmetyczne

6 lipca 2019
Brak komentarzy

Ulubieńcy pojawiają się u mnie ostatnio rzadko, bo przyznam że nie testuję już takiej ilości produktów jak wcześniej. Może daleko mi do minimalistki, ale kupuję dużo mniej niż na początku przygody z naturalną pielęgnacją, kiedy zachłyśnięta tym światem odkrywałam go poprzez coraz to nowe kosmetyki z dobrym składem. Nie ukrywam, że teraz kusi mnie bardzo dużo rzeczy ale staram się racjonalizować potrzeby i wydatki w tej kategorii. Teraz nadszedł moment by podzielić się z Wami tym, co sprawdzało mi się szczególnie dobrze w ostatnich miesiącach. Zapraszam na moje ostatnie odkrycia kosmetyczne!

Dzisiejszy wpis skupi się na pielęgnacji, jedyny wyjątek będzie stanowiła genialna paletka do konturowania, marki o której będę i tak niebawem publikować oddzielny wpis bo na to zasługuje. I może skoro to taki rodzynek w zestawieniu, to właśnie od niej zacznę.

Dla ułatwienia wszystkie produkty macie podlinkowane w nazwie.

Paletka do konturowania, Couleur Caramel

IMG_8923

Być może pierwsze, co rzuca Wam się w oczy kiedy wchodzicie w powyższy link to jej cena. Co rozumiem, nie jest to mało jak na kosmetyk do makijażu. Ale… ona jest naprawdę genialna i uważam że warta swojej ceny.

Wybaczcie mi wygląd opakowania, ale to świadczy jedynie o tym że jest w użytku bardzo często. Tak naprawdę używam jej za każdym razem jak maluję siebie oraz na innych osobach. Odcienie są tak dobrane, że pasują do każdej karnacji. Górny rząd służy do rozjaśniania twarzy, zaś dolny do modelowania. Odcień po prawej w górnym rzędzie wpada w brzoskwiniowe tony, idealnie nadaje się do zakrywania zasinień. Jeśli konturowanie jest dla Was wiedzą tajemną, może pomocny okaże się mój wpis na ten temat?

Wracając do paletki. W produkcji pudrów które zawiera został użyty olejek arganowy, który nadaje im jedwabiste wykończenie, sprawia że pięknie scalają się z podkładem i są trwałe. Co więcej ich skład jest w pełni bezpieczny dla skóry. Pudry są miękkie, ale nie pylą się i nie osypują. Możemy nimi w przepiękny, miękki sposób wykonturować twarz. Ja używam wszystkich odcieni, często mieszając je ze sobą i uzyskując idealny dla siebie kolor.

Sama paletka jest wykonana z najwyższą starannością – tektura jest bardzo wysokiej jakości, zamknięcie jest magnetyczne, opakowanie ma w środku spore lusterko. Dla mnie ideał, który dodatkowo wystarczy na długo, gdyż gramatura każdego z pudrów to 3 gramy.

Przejdźmy do sprawdzonych kosmetyków z sekcji pielęgnacja. Na początek dwa odkrycia w kategorii włosy.

Szampon do włosów przetłuszczających się, O’right

Kosmetyczne hity pierwszej połowy 2019 (2)

Jeden z niewielu szamponów, który faktycznie przedłuża świeżość moich włosów, a dodatkowo sprawia że wyglądają doskonale – są odbite u nasady i lśniące. Ponownie, nie jest to tani produkt ale ma dużą pojemność – 400 ml, jest bardzo wydajny i uważam że biorąc pod uwagę jego skład, jest wart swojej ceny.

Firma O’Right ujmuje mnie swoją polityką pro ekologiczną. U nich to zdecydowanie nie jest jedynie pusty slogan. Opakowania kosmetyków są w pełni biodegradowalne, a produkcja odbywa się przy zachowaniu najbardziej surowych, ekologicznych standardów. Wyobraźcie sobie, że nawet lokalizacja firmy została specjalnie dobrana tak, aby przez większość dni w roku nie trzeba było używać klimatyzacji, a energia wykorzystywana do produkcji kosmetyków pochodzi z ich własnych źródeł energii odnawialnej – słonecznej i wiatrowej. Co więcej na dachu budynku firma udostępnia ogród do uprawy roślin dla pracowników. Czy to jest wielkie WOW?

Odżywka bez spłukiwania z zieloną herbatą, John Masters Organics

Kosmetyczne hity pierwszej połowy 2019(1)

Z produktami John Masters Organics mam tak, że… kocham je wszystkie. Więc nie posiadałam się z radości kiedy zostałam zaproszona na spotkanie z marką. Właśnie na nim dostałam do wypróbowania między innymi tę odżywkę i przepadłam. Zwykle odżywki bez spłukiwania omijałam szerokim łukiem. Przyspieszały przetłuszczanie włosów i nie przynosiły spektakularnych efektów. W tym przypadku jest inaczej. Mgiełka bogata jest w przeciwutleniacze (zieloną herbatę i nagietek), które działają na włosy ochronnie oraz w certyfikowane oleje (m.in. z ogórecznika i nasion brokułów), które wzmacniają i wygładzają włosy sprawiając że są miękkie i lśniące. Odżywka ułatwia rozczesywanie, zapobiega elektryzowaniu, chroni przed działaniem wysokich temperatur. Dodatkowo jest teraz w promocji więc korzystajcie, a nie pożałujecie!

Przechodzimy do pielęgnacji twarzy… Czy są tu fanki marki Resibo?

Żel do mycia twarzy z ekstraktem z brzoskwini, Resibo

główne

Żel do mycia twarzy to jedna z nowości w portfolio marki. Zużyłam już prawie całe opakowanie więc mogę coś więcej powiedzieć na jego temat. Po pierwsze jest bardzo delikatny. Polubi go nawet wrażliwa czy podrażniona cera. Sucha tym bardziej, że ma właściwości nawilżające. Ma bardzo subtelny zapach i dość lejącą konsystencję. Ta forma opakowania nie do końca mi do niej pasuje ale to drobny mankament, bo zawartość jest na 5+. Ma też dobrą, jak na produkt z eko składem, cenę (39 zł). Stosuję go jako drugi krok oczyszczania twarzy, zaś w kroku pierwszym niezmiennie rządzą u mnie oleje. Bardzo ubolewałam kiedy skoczył mi się ten olejek…

Olejek myjący do twarzy, Bio Up

IMG_8346

Odkąd odkryłam oleje myjące, nie potrafię wykonać bez nich demakijażu. Uświadomiłam to sobie właśnie po skończonej buteleczce olejku Bio Up, kiedy nie czekał żaden następca. Więcej tego błędu nie popełnię! Ale pomówmy o bohaterze dzisiejszego zestawienia. Myślę że do tej pory przerobiłam spokojnie kilkanaście różnych olejków. Z tym że tak się złożyło, że to jest pierwszy który zawiera emulgator. I teraz już rozumiem fanki takiego rodzaju produktów. Ten olejek zamienia się w mleczną emulsję i bez kłopotu zmywa się samą wodą. Jest bardzo delikatny a zarazem skuteczny. Wypatrzyłam go na zeszłych Ekocudach ale nie zdecydowałam się finalnie na zakup. A jednak podskórnie wyczuwałam że to dobry produkt. Przetestowałam go dzięki Naturalnie z Pudełka (po więcej zapraszam tutaj). Pachnie bardzo ładnie, orzeźwiająco no i jest w ciemnym szkle. Z pewnością będę do niego wracać.

Wracając na moment do Resibo…

Energetyzująca esencja odmładzająca, Resibo

Kosmetyczne hity pierwszej połowy 2019 (3)

W tym przypadku nie była to miłość od pierwszego wrażenia. Wręcz rozczarowanie! Jaka to esencja? O co w ogóle chodzi? Nazwę w dalszym ciągu uważam za mylącą. Ja bym ten produkt określiła jako lekkie serum czy emulsję… Co nie zmienia faktu, że jego działanie jest bardzo dobre. Doceniłam je jednak z czasem, jakoś z początku nie powaliło mnie z nóg, ale po kilkunastu aplikacjach bardzo polubiłam, a teraz gdy dobijam dna smutno że się kończy.

Ten kosmetyk to dawka antyoksydantów i składników aktywnych skoncentrowanych w lekkiej formule. Świetna na lato, gdyż z powodzeniem może zastąpić krem. Sprawdzi się też w dłuższej podróży, kiedy skóra potrzebuje ekstra dawki nawilżenia.

Pozostałe hity

IMG_8345

Żyworódka w płynie, Gorvita – moje odkrycie, zakupione w drogerii Pigment. Dodatkowo wzbogacona wyciągiem z aloesu, na który moja skóra świetnie reaguje. Pamiętam że działanie tej rośliny bardzo wychwalała moja Mama, miałyśmy ją nawet w domu. Jej zastosowanie jest bardzo szerokie. Płyn z żyworódki stosowałam w roli toniku. Cudownie koi, odświeża, pozostawia skórę zregenerowaną. Jego używanie było czystą przyjemnością, a cena jest niewielka. Warto ją wypróbować także do pielęgnacji włosów – działa wzmacniająco i ogranicza łupież.

Maska i Peeling 2w1 Rapan Beauty – konkretny zdzierak, który paradoksalnie nie robi krzywdy mojej skórze. Z tym że używam jej jako maski, bo peeling niestety zmasakrowałby mi twarz. Ale dla tych z Was, które mają grubszą i odporną skórę, będzie super. Co znajdziemy w składzie? Syberyjskie peloidy (niebieska i żółta glinka, błoto iłowo-siarczkowe) które oczyszczają i mineralizują skórę. Ekstrakt z żywicy „Smoczego drzewa” ma za zadanie chronić naturalne włókna elastyny i kolagenu, działa także przeciwzapalnie i przyspiesza procesy gojenia. Wegański „śluz ślimaka” uelastycznia skórę, pomaga w usuwaniu blizn, posiada doskonałe właściwości eksfoliacyjne. Zawiera kwas hialuronowy, glikoproteiny. Ten mały słoiczek wystarcza na trzy zastosowania.

IMG_8343

Olej tamanu Nature Queen – klasyk w pielęgnacji cery trądzikowej. Stosuję go kiedy wyskoczy jakaś niemile widziana niespodzianka. Łagodzi podrażnienia, przyspiesza gojenie. To mój olej ratunkowy.

Olej Krokoszowy Etja– i to już moje ostatnie odkrycie. Olej o silnym działaniu przeciwzapalnym. Łagodzi zmiany trądzikowe, oczyszcza i miękcza skórę, zapobiega utracie wody, zwęża rozszerzone pory. Świetnie sprawdza się w pielęgnacji cery ze skłonnością do stanów zapalnych.


Dajcie znać jakie kosmetyki podbiły ostatnio Wasze serce i który z moich hitów wpadł Wam w oko.

Close