Tag: naturalna pielęgnacja

Moje ulubione maseczki do twarzy + maseczkowa wishilista

9 lipca 2017
Komentarze: 18

Chyba nie muszę mówić, ile korzyści przynosi regularne stosowanie maseczek. Właśnie, regularne… Wiem że to jedna z tych czynności w pielęgnacji skóry, która zostaje zwykle zepchnięta na ostatnią pozycję. W końcu można się bez nich obyć. Mimo to warto poświęcić na nie kilkanaście minut i stosować przynajmniej raz w tygodniu. Jak często ja sięgam po maseczki? Po jakie najchętniej, a jakie chciałabym wypróbować? Czy robię je sama? Czytajcie dalej, a wszystkiego się dowiecie!

Kosmetyczne perełki 2017 #2

28 czerwca 2017
Komentarze: 20

Kolejne trzy miesiące roku upłynęły, czas podzielić się z Wami jakie kosmetyki urzekły mnie najbardziej w tym okresie. Tak jak wspominałam w części pierwszej, trafiają tu produkty mocno wyselekcjonowane. Takie, do których mimo mojego uwielbienia do testowania nowości, chętnie wrócę za jakiś czas. Czytajcie dalej, jeśli chcecie poznać moich wybrańców!

Kosmetyczka wyjazdowa i kilka nowości; Lush, Benefit

14 czerwca 2017
Komentarze: 10

Co prawda wyjazd już za mną, ale sezon urlopowy dopiero się rozkręca, pomyślałam więc że i tak warto podzielić się z Wami zawartością mojej kosmetyczki którą zabrałam w podróż! U mnie sprawa była utrudniona o tyle, że miałam jedynie bagaż podręczny, który ma swoje limity jeśli chodzi o pojemność produktów płynnych. Z Holandii wróciłam również z trzema ciekawymi nowościami…

10 niekosmetycznych sposobów na poprawienie stanu cery

29 maja 2017
Komentarze: 31

Używasz najlepszej jakości naturalnych kosmetyków dobranych idealnie do Twojego typu cery, a jej stan dalej pozostawia wiele do życzenia? Sprawdź, bo być może kilka prostych zabiegów sprawi, że ulegnie to zmianie! Pielęgnacja to ważny element dbania o skórę, ale są też inne, niemniej istotne. Czytaj dalej, jeśli chcesz je poznać.

Saszetki Kąpiel Agafii x 5

7 marca 2017
Komentarze: 17

Być może te produkty wpadły Wam już wcześniej w oko, a część z Was miała z nimi styczność. Moja przygoda z saszetkami Babuszki Agafii zaczęła się od wielkiej miłości do pewnej maseczki. Zapragnęłam więc spróbować więcej! Z pozostałymi produktami bywa różnie – jedne uważam za bardzo udane, inne zupełnie się u mnie nie sprawdziły, część plasuje się po środku. Co mogę Wam polecić, a czego radziłabym unikać i komu? Dowiecie się z dzisiejszego wpisu, zapraszam 🙂

Szybka recenzja #3: odżywcza śmietanka do kąpieli MomMe Cosmetics

27 stycznia 2017
Brak komentarzy

To kolejny już produkt marki MomMe, goszczący na blogu. Nie inaczej jak poprzednicy, zdobył w moich oczach uznanie, udowadniając tym samym że ich oferta jest naprawdę wyjątkowa! Czytajcie dalej, jeśli poszukujecie delikatnego produktu myjącego dla swojej pociechy lub dla siebie 🙂

Brownie bez kalorii

31 grudnia 2016
Komentarze: 12

Brzmi zbyt pięknie, żeby było prawdziwe. Zresztą, pewnie nie spodziewacie się po mnie przepisu na fit ciasto. I słusznie! Dziś chciałabym Wam przedstawić zniewalającą zapachem linię produktów Biolove. Połączenie brownie i pomarańczy kojarzy się ze Świętami, ale jest też cudownie otulającym, zimowym aromatem. Jak sprawdziły się u mnie te kosmetyki, przeczytacie w dalszej części wpisu.

Kosmetyczne hity 2016 #1

22 grudnia 2016
Komentarze: 7

Do końca roku zostały niespełna dwa tygodnie. Wciąż nie mogę w to uwierzyć, ale kalendarz nie kłamie 🙂 Nadszedł więc najwyższy czas, aby podzielić się z Wami moimi ulubieńcami kosmetycznymi, a tych uzbierało się całkiem sporo. Wyselekcjonowałam jednak perełki, które sprawdziły się najlepiej, będę wspominać je z sentymentem i kto wie czy do nich nie wrócę – a po ten sam kosmetyk po raz drugi sięgam niezwykle rzadko. Zapraszam na część I, w której opowiem nieco o produktach do pielęgnacji i akcesoriach które w pełni zasłużyły na miejsce w hitach 2016! Część II, która pojawi się za jakiś czas, poświęcona będzie makijażowi.

Rocznica przejścia na naturalną pielęgnację – moje odczucia + KONKURS!

17 listopada 2016
Komentarze: 20

Mniej więcej rok minął odkąd przejrzałam na oczy i zaczęłam przyglądać się składom kosmetyków, a w tych których używałam zrobiłam istną rewolucję. W październiku 2015, po niespełna miesiącu istnienia bloga, napisałam po raz ostatni o produktach z apteki, które wówczas wydawały mi się idealne. Ileż się zmieniło od tamtego czasu! Przeszłam długą drogę poszukiwań, testów, chwile lepsze i momenty zwątpienia, aby w końcu móc powiedzieć: tak, opłacało się. I tak, to ma sens. Skóra nie potrzebuje wielu składników aby być szczęśliwą. Do jakich jeszcze wniosków doszłam w tym czasie? Od czego wszystko się zaczęło? Czy czegoś żałuję? O tym przeczytacie w dzisiejszym wpisie, a na końcu czeka na Was konkurs!

Close