Makijaż – to proste! Zapowiedź nowego cyklu na blogu.

19 listopada 2015
Komentarze: 19

Jeśli miałabym jednym słowem określić misję mojego bloga, brzmiałoby ono: użyteczność. Kiedy zdecydowałam się na założenie Feminine, pomyślałam że chcę aby to miejsce było inspirujące i pełne wiedzy praktycznej, z której faktycznie można skorzystać. Makijaż jest moją pasją, którą chcę zarażać inne kobiety i pokazać, że nie jest to tajemna sztuka, dostępna jedynie osobom uzdolnionym czy takim które nie mają co robić z wolnym czasem. Zdaję sobie sprawę, że niełatwo jest odnaleźć się w mnogości produktów, technik, narzędzi. Dlatego serią wpisów „Makijaż – to proste!” chciałabym pokazać, że zacząć może każda z Was, każdego dnia, i wcale nie wymaga to ogromnych inwestycji. Jeśli chcecie się malować, ale z jakiegoś powodu ciągle to odkładacie – czytajcie dalej, ta seria jest dla Was!

„Makijaż – to proste!” to drugi cykl wpisów, który dla Was zaplanowałam. W pierwszym – „Analiza urodowa” – podpowiadam dziewczynom które prześlą mi swoje zgłoszenie, jaki jest ich typ urody, jak się malować czy co moim zdaniem mogą wprowadzić do swojej pielęgnacji. Za mną dwie analizy, które możecie zobaczyć tu i tu, przede mną kolejka chętnych do analizy Czytelniczek 🙂

Z makijażem jest jak ze śpiewem.. Malować każdy może 😉 Na szczęście w kwestii makijażu nabranie wprawy jest dużo łatwiejsze. Właśnie, bo to przede wszystkim o wprawę tu chodzi. Nie trzeba szczególnych zdolności manualnych czy plastycznych. Pozwólcie, że w tym miejscu uraczę Was anegdotką z życia przedszkolnego. Pamiętam doskonale tą sytuację do dziś. W ramach zajęć plastycznych mieliśmy narysować pieska. Rysowanie zawsze było dla mnie stresujące, bo nie wychodziło mi najlepiej, ale starałam się z całych sił. Kiedy skończyłam, dumna pokazałam rysunek pani.. Ona na jego widok wykrzyknęła: Madziu, jaka piękna krówka! Obawiam się że dziś, jakieś 25 lat później, nie wyszłoby mi to lepiej. Tyle w temacie umiejętności plastycznych 🙂 Wracając do makijażu – aby praktyka szła nam gładko, trzeba liznąć nieco teorii. Wiedzieć co, czym, gdzie i w jakim celu nakładamy. Nie chodzi o to, aby zakryć całą twarz, nałożyć na nią maskę. Makijaż ma podkreślać piękno, które jest w nas. W każdej z nas! Ma je wydobywać, odkrywać. Makijażem można zmienić się nie do poznania. Ktoś powie, że to oszustwo, bo po zmyciu z siebie kosmetyków wyglądamy zupełnie inaczej. Moim zdaniem to sposób, aby czuć się pewniej. Nie jesteśmy idealne i powinnyśmy to akceptować, jednak dlaczego mamy rezygnować z podkreślenia swojej urody, wydobycia atutów a zatuszowania mankamentów, jeśli mamy taką możliwość.

Trochę odpłynęłam 🙂 Wracając do zapowiedzi – na niniejszą serię złożą się posty, które w prosty sposób opiszą różne zagadnienia związane z makijażem. W jej ramach zaplanowałam między innymi (niekoniecznie w tej kolejności):

Niezbędnik na start – co jest potrzebne żeby zacząć
Techniki makijażu w zależności od kształtu oczu
Techniki makijażu w zależności od kształtu twarzy
Niedrogie kosmetyki warte zakupu
Pędzle do makijażu – rodzaje i ich funkcje
Kreska idealna bez tajemnic
Róż, bronzer, rozświetlacz – tajniki konturowania
Skąd czerpać inspiracje

Jak Wam się widzi taka seria? Mam nadzieję że przyjmiecie ten pomysł z entuzjazmem. Jeśli chciałybyście dodać do mojej listy zagadnienie, które szczególnie Was interesuje, nie wahajcie się proszę ani chwili. Oddaję Wam głos w komentarzach!

  • Ale będzie fajny cykl! <3 Z niecierpliwością czekam na ciekawe wpisy z tej serii 🙂
    I wierzę, że Twoje pieski byłyby już ładniejsze 😀

    • Cieszę się, że się podoba!
      Dzięki, chciałabym w to wierzyć, ale dla pewności wolę nie sprawdzać 😀

  • Aniu, niezwykle mi miło! Zamieszczę też post o makijażu w 10 minut, który uskuteczniam odkąd Bobas nie przesypia całych dni (aż po cichu zazdroszczę tych spokojnych początków :D). Pozdrawiam! 🙂

  • projekt.chatynka

    Coś dla mnie! <3

  • Fajosko! 🙂

    • Dziękuję! Miło mi widzieć entuzjazm 🙂

  • Zgadzam się z Tobą całkowicie. Oczywiście przesadzony makijaż to tragedia, ale przecież wiadomo, że celem makijażu jest wydobyć naszego piękna, a nie stworzenie kogoś kim nie jesteśmy. No chyba, że mówimy o charakteryzacji ;))
    Pomysł na serię rewelacja! Już się nie mogę doczekać. Kiedy startujesz z pierwszym wpisem?

    • Tak, charakteryzacja to zupełnie inna bajka, której przynajmniej póki co się nie imam 🙂

      Bardzo mi miło czytać te słowa! Pierwszy wpis o niezbędniku na start, od którego chcę zacząć, pojawi się w przyszłym tygodniu 🙂

      • Yay, fajnie! Już się nie mogę doczekać.
        Miałam możliwość zrobić kursu z charakteryzacji, ale jakoś zawsze czułam, że to nie moja bajka. Ale tak sobie myślę, że fajnie byłoby chociaż jakieś podstawy znać.

        • Zgadzam się! Tylko brakuje mi chwilowo czasu, ale zdecydowanie nie zamykam się na to, bo generalnie to niezwykle ciekawa sprawa. Póki co oglądam z zapartym tchem tutoriale Karoliny Zientek na YT. Co ta kobieta potrafi, ach!

          • Nie znam jej, ale na szybko przejrzałam i … o ja Cię! Niezła jest 🙂

          • Jest Mistrzynią przez duże M 😉 najlepsze że jak patrzę jak to robi, to myślę że to nie jest aż takie trudne.. ale wymyślić taką charakteryzację, to dopiero coś!

  • Zapowiada się ciekawy cykl 🙂 Na pewno będę śledzić z dużym zainteresowaniem!

    • Bardzo się cieszę, na Ciebie zawsze mogę liczyć <3

  • Wygląda super! Chętnie będę śledzić Twój cykl 🙂

  • Super tematy, już nie mogę się doczekać 🙂

    • Bardzo się cieszę, pierwszy post z serii już w tym tygodniu 🙂

Close