Pomysły na kobiece prezenty

30 listopada 2015
Komentarze: 26

Uwielbiam tematykę Świąt i nieodłącznie wiążącą się z nimi kwestię prezentów, dlatego nie mogło u mnie zabraknąć tego wpisu. Miałam niesamowitą przyjemność szykując go i zbierając inspiracje. Jak możecie się spodziewać, głównie są to kosmetyki, ale znalazły się też jakieś jadalne propozycje 🙂 Mam nadzieję że znajdziecie wśród tych przedmiotów jakiś strzał w dziesiątkę na prezent, lub zainspiruje Was to do znalezienia czegoś co w pełni zadowoli osobę obdarowywaną. Jeśli jesteście teraz na etapie poszukiwania podarunków, zapraszam do zapoznania się z moimi pomysłami.

Z uwagi na to, że ten blog jest dla kobiet, nie znajdziecie tu ani jednej propozycji na męski prezent. Chętnie bym pomogła, ale sama mam z tym nie lada problem, a jedyny mężczyzna którego obdarowuję czyli mój mąż, zawsze podsuwa mi jakieś pomysły do wyboru. Także wybaczcie, w tej kwestii nie poratuję. Za to jeśli o prezenty kobiece chodzi – nie ma sprawy! Podzieliłam je na kilka kategorii, mam nadzieję że będzie to pomocne. Podział jest nieco umowny, nie powiedziane że jedna osoba będzie pasowała do kilku grup.

Rzeczy które wybrałam są dostępne w sklepach internetowych (niektóre również stacjonarnie). Nie wiem jak Wy, ale ja kompletnie nie mam cierpliwości (czasu ani ochoty) iść do zatłoczonego do granic możliwości centrum handlowego, przepychać się przez tłumy i stać w kolejkach. 3 x NIE. Dlatego internet już od kliku lat jest moim wybawieniem jeśli chodzi o kupno prezentów Świątecznych. Dodatkowo 1 grudnia wiele sklepów ogłasza dniem darmowej dostawy. Kiedy odchodzi koszt wysyłki, można upolować coś naprawdę sporo taniej niż stacjonarnie. Dlatego polecam przejrzenie ofert sklepów internetowych, moim zdaniem to same korzyści – jedyny minus to taki, że nie można czegoś dotknąć, ale jeśli miałyście tą rzecz upatrzoną wcześniej lub już ją znacie, to nie widzę żadnych przeciwwskazań.

Wszystkie produkty są podlinkowane i kierują do sklepów w których możecie je kupić (linki znajdują się bezpośrednio pod zestawieniem zdjęć).

DLA GADŻECIARY

Lubię różne urodowe gadżety. Niektóre z nich po prostu fajnie wyglądają, ale są też takie, które pełnią rolę funkcjonalną i to te drugie polecam Wam na prezent dla kogoś kto lubi posiadać ciekawe i oryginalne rzeczy w kosmetyczce.

pol_pl_BALMI-balsam-do-ust-w-kostce-CZARNA-PORZECZKA-10131_1-horz

BALMI24,90 zł 16,90 zł / BEAUTY BLENDER 85,00 zł 69,00 zł / STOJAK NA PĘDZLE – 85,90 zł / ZOEVA ROSE GOLDEN SET – 259,00 zł / BRUSH CLEANSE TOOL – 27,90 zł / Z PALETTE – 59,90 zł / KONJAC SPONGE – 39,90 zł / ECODENTA – 19,99 zł

Balsam do ust Balmi, to najtańsza i najmniejsza propozycja. Prezent dobry dla młodszej siostry, albo jako miły dodatek do większego podarunku. Ot taki gadżet w oryginalnym opakowaniu, jednak dobrej jakości. Podobne ma EOS, a z marek drogeryjnych Perfecta, ale seria Softlips ma bardzo słabe opinie, więc może lepiej nie sprawiać komuś na prezent.

Beauty Blender – tu moje małe wyznanie. Dziś po raz pierwszy użyłam tego cuda. Żadna to nowość, ale jakoś wcześniej nie wpadł w moje ręce. Nie byłam pewna czy jest mi niezbędny, ale teraz już wiem – jest! Komfort nakładania podkładu jest naprawdę nieporównywalny z niczym. To coś pomiędzy aplikacją palcami dłoni a pędzlem. Beauty Blender jest niesamowicie miękki, precyzyjny, rozprowadza podkład zachowując duże krycie. Naprawdę bardzo mi się spodobał. Szpiczastą końcówką łatwo dotrzeć pod samą linię rzęs, dzięki czemu możemy mieć pewność że naniesiony tym sposobem korektor dokładnie zatuszuje wszelkie mankamenty pod oczami. Jest bardzo łatwy w obsłudze, nadaje się więc zarówno dla dziewczyn które są wprawione w makijażu jak i dla początkujących. Co prawda użyłam go dopiero raz, ale jestem pewna że się polubimy, dlatego polecam też Wam!

Stojak na pędzle Benjabelle DAISY – to już propozycja dla osoby która jest z makijażem za pan brat i ma swoją kolekcję pędzli. Ich prawidłowe suszenie po umyciu powinno odbywać się włosiem w dół. W domowych warunkach ciężko wymyślić na to sposób, oczywiście da się, ale taki stojak to duże ułatwienie. Są różne rozmiary (na mniejszą lub większą ilość pędzli) i do wyboru kolor czarny lub biały. Sama nie pogardziłabym takim prezentem, bo zawsze mam kłopot z suszeniem pędzli.

Zoeva Rose Golden – tak, tym zestawem też bym nie pogardziła 🙂 te pędzle są absolutnie przepiękne i wykonane z niezwykłą starannością. To najdroższa pozycja ze wszystkich, ale naprawdę są warte tej ceny i posłużą obdarowanej przez lata (oczywiście pod warunkiem że będzie o nie należycie dbała). Dla kogoś, kto nie posiada jeszcze pędzli a chciałby mieć użyteczny zestaw, to strzał w dziesiątkę. Wierzcie mi!

Pro Brush Cleanse Tool – wracając to tematu mycia pędzli. To gadżet który ma ułatwić zadanie. Przyznaję od razu – nie używałam, mało o nim opinii w internecie. Jednak nie jest drogi, a fanka gadżetów powinna docenić jego oryginalność. Myślę że będzie użyteczny, przypomina trochę taką tarę do prania 😉 Pędzle generalnie ciężko czyści się w ręku, więc sądzę że jest to przydatne narzędzie. Być może sama je pewnego dnia przetestuję.

Z Palette – to bardzo praktyczny gadżet. Magnetyczna paletka na wszelkie pojedyncze kosmetyki; cienie, róże etc. Jeśli „walają” się po kątach, warto zebrać je w jednym miejscu. Z Palette ma różne kolory i rozmiary, bardzo fajna sprawa dla kogoś kto lubi kosmetyki ale ze względu na ich ilość zaczyna mieć w nich bałagan. To również duża wygoda w podróży. Sama nie posiadam, ale dopiero co oglądałam recenzję i osoba użytkująca potwierdziła że paletka jest bardzo trwała. Do zestawu dołączone są metaliczne naklejki, którymi należy podkleić niemetalowe wkłady.

Konjak Sponge oraz pasta Ecodenta to też gadżety, tyle że związane z pielęgnacją. Ta gąbeczka do pielęgnacji cery ma same zalety – przeczytacie o nich pod linkiem. Są dostępne różne jej rodzaje, w zależności od typu cery. Pastę może dziwnie nazywać gadżetem, ale kiedy jest w czarnym kolorze to już co innego. Niecodzienny widok, a samo dobro dla zębów.

DLA FANKI KLASYKI

Klasyka kojarzy mi się z czerwoną szminką, małą czarną, czerwonymi paznokciami i czarną kreską zrobioną eyelinerem. Jeśli macie wśród bliskich kobietę która jest utożsamieniem takiego klasycznego stylu, zobaczcie jakie mam propozycje prezentu.

pol_pl_ZOEVA-Luxe-Cream-Szminka-do-ust-Cooling-Passion-4116_1-horz

SZMINKA ZOEVA – 36,90 zł / ESTEE LAUDER DOUBLE WEAR 165,00 zł 145,00 zł / LAKIER ESSIE – 32,90 zł / PERFECT EYELASHES BY KATOSU – 36,90 zł / L’OREAL SO COUTURE – 33,90 zł / ZOEVA EYELINER – 34,90 zł / THE BALM SMOKE 1 – 59,90 zł

Zoeva Luxe Cream. Odcień Cooling Passion to po prostu klasyka. Intensywna, mocna czerwień. Dla kobiet odważnych, najlepiej dla zimnego typu urody. Ciepły może nie wyglądać w niej dobrze. Posiadam szminkę z tej serii, jej kremowe wykończenie jest cudowne, sama przyjemność użytkowania. Na pochwałę zasługuje również opakowanie, które jest bardzo eleganckie a dodatkowo zamykane na magnes, mamy więc pewność że produkt nie otworzy się w torebce czy w kosmetyczce. Jeśli chciałybyście stworzyć zestaw, Zoeva ma w ofercie bardzo praktyczny, bo również zamykany, pędzelek do malowania ust. Ułatwia on precyzyjną aplikację, a w przypadku takich wyrazistych kolorów, to bardzo istotne.

Estee Lauder Double Wear. Również klasyk jeśli chodzi o makijaż. Z pewnością nie jest to najlepszy wybór na co dzień, ponieważ podkład jest mocno kryjący, przez co dość ciężki. Jednak warto mieć go w kosmetyczce na większe wyjścia, bo nie wymaga on poprawek nawet po kilku godzinach. Ryzykownie jest kupować podkład jeśli nie wiemy jaki powinniśmy wybrać odcień. Ale jeśli możemy to w jakiś sposób sprawdzić, uważam że będzie to trafiony prezent.

Lakier do paznokci Essie. Bardzo lubię lakiery Essie. Są trwałe, mają ładne odcienie i ciekawe nazwy. Ta czerwień to Russian Roulette. Paznokcie pomalowane na czerwono to kolejny ponadczasowy akcent. Lakiery Essie stacjonarnie dostępne są w Super Pharm.

Perfect Eyelashes by Katosu. Rzęsy stworzone przez urodową guru youtube – Katosu. Idealne na wieczorne wyjście, do małej czarnej. Pięknie prezentują się na oku, są efektowne ale nie wyglądają sztucznie. Oczywiście można ich używać wielokrotnie, wystarczy przemyć z kleju. Jeśli skusiłybyście się na taki prezent to polecam zakupić klej Ardell.

L’oreal Volume Million Lashes So Couture – ten tusz pojawia się na blogu nie po raz pierwszy nie bez przyczyny. To mój drogeryjny ulubieniec, żaden tusz jeszcze go nie przebił. Dla fanki pogrubionych i podkręconych rzęs nie znajdziecie nic lepszego z tej półki cenowej.

Zoeva Eyeliner Black Lace – wodoodporny eyeliner w żelu. Narysujemy nim zarówno perfekcyjną kreskę, jak i stworzymy bazę pod wieczorowe smoky. Niezastąpiony. Dla osoby która nie ma narzędzi którymi można go zaaplikować, polecam dokupić od razu idealny do tego celu pędzelek.

The Balm Smoke 1 – przydymiony makijaż w brązie i czerni to również klasyka gatunku. Akurat ta paletka lepsza będzie dla chłodnego typu urody. Dla ciepłego polecam The Balm Smoke 2.

DLA EKO / VEGE DZIEWCZYNY

W ostatnim czasie poznałam bliżej filozofię VEGE. Dzięki Marcie z bloga Veganama, którą mogliście zobaczyć w pierwszej odsłonie analizy urodowej, zrozumiałam jakimi wartościami kierują się weganie i dlaczego. Sama nie jestem weganką, jednak również cenię jeśli kosmetyk nie był testowany na zwierzętach i ma jak najwięcej składników naturalnych. Pomyślałam że weganie to coraz szersza grupa osób, a prezenty dla nich są nieco bardziej wymagające. Poniższe propozycje są w pełni naturalne, EKOfriendly i VEGE.

pol_pl_Bania-Agafii-Ryzowy-peeling-do-twarzy-wszystkie-typy-skory-BA25-9289_1-horz

PEELING RYŻOWY – 19,00 zł / YOPE Mydło w płynie21,90 zł 14,90 zł / PURITE Szampon w kostce – 29,00 zł / STEAM CREAM – 49,00 zł / LILY LOLO Szminka – 54,90 zł / AMILIE MINERAL COSMETICS Pędzel Kabuki – 44,30 zł / NUA Gorąca czekolada BIO 150g – 39,00 zł / PUKKA Herbata – 19,90 zł

Bania Agafii Peeling ryżowy – produkt odpowiedni do każdego rodzaju cery, 100 % naturalnych składników. Samo dobro dla skóry, niezależnie od wieku.

YOPE mydło w płynie – w oryginalnym opakowaniu i ze świetnym składem (92% składników pochodzenia naturalnego), nawet mydło może stać się ciekawym prezentem. Do wyboru różne zapachy, między innymi goździk, wanilia i cynamon, werbena.

PURITE szampon w kostce – produkt do mycia włosów na bazie mleka kokosowego. Ponadto w jego składzie znajdziemy olej rycynowy, olej jojoba, mieszankę ziół. Aż miło popatrzeć na ten skład i jestem pewna, że sama wkrótce tego produktu spróbuję.

STEAM CREAM – o kremie parowym było głośno w zeszłym roku. To produkt powstający w unikalnym procesie z zastosowaniem pary wodnej. Dzięki temu jest on niezwykle lekki i odżywczy. Co więcej ma unikatowe opakowania, wybrałam takie które wspaniale wpisuje się w klimat świąt, ale jest wiele innych ciekawych wzorów. Tu możecie poczytać o nim więcej, krem zatwierdzony jest przez Towarzystwo Wegańskie. Polecałam go już wielu znajomym i większość była zadowolona, nie przypasował tylko jednej osobie. Cóż, nie ma chyba kosmetyku stworzonego dla każdego bez wyjątku.

Lily Lolo pomadka mineralna – również jeśli chodzi o makijaż, weganka nie użyje żadnego produktu który był testowany na zwierzętach lub ma w składzie cokolwiek pochodzenia odzwierzęcego. W przypadku tej szminki nie ma o to obaw, dodatkowo ma piękny kolor który będzie pasował wielu typom urody.

Amilie Mineral Cosmetics Pędzel Kabuki – pięknie wykonany, w 100 % wegański. Sprawdzi się zarówno do pudru sypkiego, jak i do aplikacji podkładu czy różu. Produkt bardzo uniwersalny. Weganki na pewno docenią, że jego trzonek jest wykonany z drewna pochodzącego z kontrolowanych zasobów.

NUA Gorąca czekolada BIO – gorąca czekolada z przyprawami, połączona z mlekiem migdałowym? Mmm… Produkt posiada certyfikat Europejskiego Rolnictwa Ekologicznego

Herbata PUKKA – tą herbatę odkryłam również dzięki Marcie, testuję właśnie drugie opakowanie i jestem zachwycona. Smak jest bardzo oryginalny, mnie ogromnie smakują. Wszystkie ich produkty posiadają certyfikat Europejskiego Rolnictwa Ekologicznego oraz Soil Association.

DLA WIELBICIELKI DOMOWEGO SPA

Nie znam chyba kobiety, która nie lubi urządzić sobie SPA we własnej łazience. Fakt, nie każda z nas ma na to czas, ale powiedzmy sobie szczerze, taki rytuał pielęgnacyjny raz na jakiś czas, to czysta przyjemność!
pol_pl_Yankee-Candle-SWIECA-W-SLOIKU-MALA-Home-Sweet-Home-8623_1-horz

YANKEE CANDLE – 40,90 zł / BUBBLE T COSMETICS 89,90 zł 76,42 zł / BOMB Cosmetics Maseczka do twarzy – 39,90 zł / PURITE Sól do kąpieli 800g – 89,90 zł / PURITE świeca do masażu – 69,00 zł / PURITE Zestaw prezentowy – 79,00 zł

Na brzegu wanny wypełnionej wodą z różano – waniliową solą do kąpieli, tli się malinowa świeca. Wypełnia zapachem całą łazienkę. Nakładasz na twarz oczyszczającą maseczkę, a ciało rozpieszczasz peelingiem mandarynkowym. Po kąpieli ktoś wykonuje Ci masaż świecą czekoladową. Tak, rozmarzyłam się i chcę to wszystko!

DLA „WŁOSOMANIACZKI”

„Włosomaniaczka” to termin popularny w internecie. Oznacza po prostu kobietę, może nie obsesyjnie, ale z wielkim namaszczeniem dbającą o włosy. Ja proponuję kilka produktów o nieposzlakowanej opinii, dla kobiet która zwracających szczególną uwagę na pielęgnację włosów.

pol_pm_LOreal-Mythic-Oil-Regenerujaca-maska-do-wlosow-200-ml-3242_1-horz

L’OREAL Mythic Oil 200ml – 46,99 zł / FAROUK CHI Silk Infusion 300ml – 89,90 zł / Planeta Organica Marokański szampon – 15,50 zł / INVISIBOBBLE Gumki do włosów (3 szt.) – 13,99 zł / TANGLE TEEZER54,90 zł 31,99 zł

Gumki do włosów INVISIBOBBLE są bardzo delikatne. Nie pozostawiają śladów i nie odkształcają włosów. Do wyboru różne kolory. Szczotka Tangle Teezer to genialny produkt. Nie wiem na czym polega jej fenomen, ale potwierdzam że nie wyrywa nawet splątanych, mokrych włosów. Dostępne są w bardzo szerokiej gamie kolorystycznej.

DLA ZABIEGANEJ

Tak naprawdę, która z nas nie jest zabiegana. Niezależnie czy pracujemy w korporacji, w małej firmie, czy opiekujemy się dzieckiem, czasu dla siebie mamy zazwyczaj niewiele. Oto moje propozycje dla szczególnie zabieganych kobiet.

pol_pl_GLOV-Comfort-sciereczka-do-demakijazu-woda-3942_1-horz

GLOV – 49,90 zł / BANIA Agafii Maseczka Ekspresowa – 6,50 zł / BATISTE dry shampoo 200ml – 16,99 zł / Seche Vite Dry Top Coat – 21,90 zł

Ściereczka do demakijażu wodą GLOV podbiła moje serce już długi czas temu. Używałam zarówno ściereczki jak i mniejszego rozmiaru rękawiczki. To przedmiot zapewniający niezwykle wygodny, szybki i bezproblemowy demakijaż. Jej wadą jest to, że zużywa się po około trzech miesiącach, choć ja używałam jej około czterech. Fakt, że w tym czasie oszczędzamy na wszelkich kosmetykach i akcesoriach do demakijażu. Nie wiem czy rekompensuje to koszt rękawicy (kosztuje 39,90 zł), bo ściereczki raczej nie.. Mimo wszystko, jeśli znacie kogoś kto stawia na szybki demakijaż z minimum produktów – to będzie dobry wybór. Produkty GLOV dostępne są w Sephorze.

Bania Agafii maseczka ekspresowa odświeżająca, efektywnie usuwa ślady zmęczenia i udoskonala koloryt twarzy. Ma ona dość silne właściwości chłodzące, po ciężkim dniu może to być przyjemne uczucie. Maseczki z tej serii są rewelacyjne, to dobry produkt jako dopełnienie większego prezentu lub drobiazg na Mikołajki.

Podejrzewam, że suchego szamponu BATISTE nie muszę Wam przedstawiać. Ratunek w kryzysowej sytuacji, kiedy zaśpimy lub mamy wieczorne wyjście po całym dniu pracy. Ekspresowo odświeża włosy, ten dodatkowo ma właściwości nadające objętość fryzurze. Może być stosowany zamiast lakieru do włosów, dla uniesienia ich od nasady.

I last but not least – zdecydowanie not least! Seche Vite. To absolutnie i niezaprzeczalnie najlepszy utwardzacz do lakieru jakiego kiedykolwiek używałam. Paznokcie wysychają po prostu w moment. Już nigdy więcej śladów odbitej pościeli! Uwielbiam ten produkt i nie zamienię na żaden inny. Jeśli planujecie zakup lakieru do paznokci na prezent, koniecznie z tym utwardzaczem w zestawie. Jestem przekonana, że obdarowana kobieta pozostanie Wam wdzięczna na długo! Stacjonarnie produkt jest dostępny w drogeriach Super Pharm.

Mam nadzieję że znalazłyście coś ciekawego wśród tych propozycji! A może zainspirowałam Was do napisania listu Mikołajowi? 😉

Zdjęcia pochodzą ze stron sklepów: mintishop.pl oraz kalina-sklep.pl

  • coquille

    Mmmm marze o takich pędzelkach Zoeva!

    • Ja też.. 😉 pisz do Mikołaja! 🙂

  • W.

    Bardzo fajne zestawienie 😉 Znam tylko kilka rzeczy (Invisibobble – uwielbiam, Tangle Teezer – nie wiem też na czym polega fenomen, ale nie umiem już czesać się inną szczotką. Co więcej – polecam ją jako prezent dla mężczyzny z gęstymi włosami! Znam co najmniej trzech, którzy po podbieraniu jej partnerce, siostrze – zażyczyli sobie kupienia czarnej na własność,albo natchnęli do kupienia, bo z podbieranej byli bardzo zadowoleni i tez nie umieli się przerzucić na inną). Nie umiem się za to przekonać do Batiste – moja wyobraźnia nie ogarnia jego działania, a nie lubię wydawać pieniędzy na coś do czego nie jestem przekonana przed zakupem tylko po to by testować…
    Z zestawienia planuję kupić produkty Banii Agafii (uwielbiam, ale tych akurat nie widziałam) i marokański szampon. A i dziękuję za namiary na Minti Shop – nie znałam, a przeglądając teraz – trafiłam do sklepu internetowego, którego od jakiegoś czasu szukalam. 😉

    • Super, cieszę się! Minti to jedna z moich ulubionych drogerii internetowych 🙂

      Z tym tangle teezer to racja. Akurat mój małżonek włosów ma niewiele i nie pomyślałam zupełnie 😉 tak że jednak pojawił się pomysł na męski prezent, zupełnie nieświadomie 🙂

      A co do Batiste, ja już dawno nie używałam bo nie mam potrzeby, ale żaden nie działał tak jak ten. Ale wiadomo, nic na siłę!

  • Mrugacza

    Dziękuję! Dzięki Tobie jestem do przodu o dwa prezenty <3

    • Ojej, super!!! Ogromnie się cieszę 🙂

  • No Madziu niezmiernie miło mi, że pamiętałaś o vege kobitkach 🙂

    Jeżeli chodzi o fanki klasyki to ja! ja! Obie ręcę w górze 🙂 Niestety niektóre marki odpadają z wiadomych względów, ale sam zamysł super. Pędzle ZOEVA piękne. Cała vege seria świetna. Gorąca czekolada mnie zaintrygowała. Herbatki PUKKA uwielbiam, ale mam ich tyle, że na razie basta 😉 Szminka nude! No wiesz, co 😛 Nadal szukam tej jedynej. Jednak nie kupię w ciemno. Muszę wypróbować wcześniej.

    A jeżeli chodzi o gumki Invisibobble i Tangle Teezer to będę o nich kolejny raz pisać w inspiracjach listopada. Bo to moje absolutne włosowe hity. Jak ja do eksperymentów i nowości podchodzę z rezerwą, tak tu zakup był strzałem w 10! Batiste też lubię bardzo. Myślę, że on najlepiej sprawdzi się u długowłosych, które nie chcą za często myć włosów (jak ja).

    • Oczywiście, jak mogłabym zapomnieć 🙂 cieszę się że uważasz serię wege za świetną, to dla mnie wiele znaczy 🙂

      Szminka nude – to już dla mnie nie końca klasyka, na pewno wygląd ma klasyczny ale jednak czerwień to czerwień, sama wiesz! A takie odcienie rzeczywiście lepiej najpierw zobaczyć na żywo, i przyłożyć do twarzy, bo różne odcienie nudziaków mogą bardzo zmieniać wygląd 🙂

  • Świetne pomysły! Dodałabym też do nich książkę o makijażu Red Lipstick Monster. Albo książki ogółem 😀

    • Racja, tak przyzwyczaiłam się do Ewy na youtube, że jakoś nie przyswajam że wydała książkę choć świetnie o tym wiem 😉 To może być fajny prezent dla osoby chcącej poszerzyć lub uporządkować wiedzę o makijażu 🙂

      • Ja sobie sama zrobię prezent jej książką. Mam 23 lata i dotychczas zrobiłam sobie makijaż 3 RAZY. Mam szczęście, że nie muszę niczego na codzień zakrywać, ale sądzę, że od czasu do czasu fajnie będzie się odmienić 🙂

        • To rzeczywiście masz szczęście 🙂 a książka na pewno będzie trafionym prezentem od siebie! Miłej podróży w świat makijaży 🙂

  • cudne zestawienie! wprawdzie jedyne prezenty, jakich teraz szukam, to takie ode mnie dla mnie, ale dzięki tobie wiem już, co chciałabym dostać! buziaki :*

    • Dzięki i cieszę się podwójnie, jeśli znalazłaś pomysły dla siebie 🙂 ciekawa jestem czy to coś z wegańskiej sekcji? 🙂 buziaki!

  • Magda jesteś super! Wielkie dzięki za uwzględnienie vege produktów :*. Bardzo mi się podobają!
    Klasyka również piękna! Baaaardzo podoba mi się czerwona pomadka i lakier do paznokci.

    • Bardzo się cieszę że znalazłaś wśród propozycji coś dla siebie i dzięki za udostępnienie posta na fb! 🙂

      Czerwień jest ponadczasowa, uwielbiam na paznokciach. Na ustach niestety bardzo źle u mnie wygląda, ale cóż, jest tyle innych kolorów 🙂

      • Nie ma sprawy 😉
        Ja też bardzo je lubię i chętnie po nie sięgam jesienią i zimą. Jakoś tak dodają mi otuchy. W zeszłym roku znalazłam piękną czerwoną pomadkę wpadającą w odcień maliny. Nieskromnie przyznam, że ładnie mi w niej 😉 Choć rzadko jej używam. Tylko na większe wyjścia. Trochę brak mi odwagi paradować w niej na co dzień 🙂

        • O taak, taki malinowy odcień na pewno pięknie Ci pasuje!
          Jeśli miałabyś chęć używać jej nie tylko na wielkie wyjścia, to proponuję wklepać ją delikatnie palcem, wtedy pigment nieco straci na intensywności. Na to możesz użyć na przykład pomadkę czy błyszczyk, doda ładnego efektu błysku a malinowy kolor szminki będzie widoczny w taki subtelny sposób 🙂

          • Czasami tak właśnie robię, ale ona ma dziwną konsystencję. Ponieważ jest matowa to ciężko ją nałożyć w małych ilościach i jest też taka „tępa” a to powoduje, że trudno z nią pracować jeśli chcemy użyć jej delikatnie.

          • To może spróbuj na wazelinę albo jakiś inny nawilżający produkt. Wtedy „pojedzie” po ustach, jeśli ma taką matową konsystencję 🙂

          • Wypróbowałam dzisiaj i całkiem nieźle się to sprawdziło. Dzięki! 😀

          • Super <3

  • Same cudeńka! Świetne kategorie i jestem pewna, że każdy by to znalazł coś dla siebie.

    • Dzięki Kochana, dużo się przy tym napracowałam, więc miło to czytać 🙂

  • Pingback: Ulubieńcy miesiąca: październik i listopad | Feminine()

  • Pingback: Inspiracja na prezenty Świąteczne |()

Close