Jeden produkt – różne zastosowania

8 stycznia 2016
Komentarze: 16

Dziś mam dla Was kilka przykładów na to, jak wykorzystać dany produkt na więcej niż jeden sposób. Zachęcam tym samym do eksperymentów, ponieważ takie „niestandardowe” zastosowanie może dać ciekawy efekt, albo być metodą na… oszczędzenie. Zapraszam na dalszą część wpisu po więcej szczegółów!

Pomadka do ust w roli różu do policzków? A może bronzer zastosowany jako cień do powiek? Dlaczego nie! Kto powiedział, że dany kosmetyk można używać tylko na jeden sposób. Często to inne zastosowanie może się świetnie sprawdzić. W makijażu bardzo istotne jest, aby całość była spójna. Dzięki użyciu tego samego produktu, przykładowo na policzkach i ustach, możemy mieć pewność że wszystko ze sobą współgra kolorystycznie. Nie bez znaczenia jest też aspekt ekonomiczny. Kiedy używamy korektora jako bazy pod cienie, odpada nam jej zakup. To dobra opcja dla kosmetycznych minimalistek lub osób, które po prostu nie chcą dużo inwestować w różnego rodzaju produkty. Poniżej kilka sprawdzonych przykładów na takie podwójne wykorzystanie danego kosmetyku.

Korektor jako baza pod cienie

O takie wykorzystanie korektora aż się prosi.. konsystencja tych produktów jest bardzo podobna, korektora można używać pod oczy, a więc bez wątpienia nadaje się również na powieki. Do wyboru są bazy matujące i rozświetlające. Podobny czy nawet taki sam efekt osiągniemy stosując odpowiedni rodzaj korektora: kryjący lub z drobinkami odbijającymi światło.

Pomadka jako róż w kremie (i odwrotnie)

Wykorzystanie jednego z tych produktów do umalowania policzków i ust, to idealny sposób, aby zapewnić sobie sto procent spójności kolorystycznej. Róż w kremie po prostu wklepujemy w usta. Natomiast pomadkę warto najpierw nanieść na wierzch dłoni a dopiero z niej zebrać pigment pędzelkiem syntetycznym i zaaplikować na policzki. Inaczej ciężko może być równomiernie rozprowadzić ją na twarzy.

Róż lub bronzer jako cień do powiek

Tu już mowa o różu prasowanym. Jeśli ma piękny kolor, jakiego nie macie w kolekcji cieni, dlaczego nie użyć go na powiekach! Tak samo dobrze może zadziałać bronzer. Już odwrotnie może być trudniej, nie jest to oczywiście wykluczone, ale jednak cień który miałby być użyty jako produkt do konturowania, musi być bardzo dobrze napigmentowany.

Cień do powiek jako rozświetlacz (i odwrotnie)

Niektóre cienie do powiek idealnie sprawdzają się jako rozświetlacz. Przykładowo ten cień z Kiko często pojawia się w tej roli w tutorialach u Katosu i wygląda naprawdę rewelacyjnie. Jednak może to być każdy inny cień, ważne żeby dawał mocniejszy błysk. Tak samo możemy użyć rozświetlacza zamiennie z cieniem do powiek. Pewnie raczej zaznaczymy nim kącik oka niż całą powiekę, chyba że wybieramy się na imprezę i zależy nam na świeceniu jak gwiazda 🙂 Dzięki użyciu jednego produktu zarówno jako akcent na oku jak i na policzkach, ponownie zapewniamy sobie efekt spójności.

Cień do powiek jako eyeliner

Tutaj już nie zmienia się przeznaczenia produktu, bo to co ma być na powiece ląduje właśnie tam, ale zmianie ulega formuła. Istnieją świetne wynalazki stworzone po to, aby z użyciem każdego cienia móc wyczarować dokładnie taką samą kreskę, jak ta narysowana eyelinerem. Możemy zastosować Eyeshadow Transformer z Sephory lub niezastąpiony płyn Duraline Inglota. W tym miejscu napomknę, że Duraline nie tylko zapewnia wodoodporną kreskę, ale ratuje też zaschnięte kosmetyki, takie jak eyeliner w żelu, cień w kremie czy podeschnięty tusz do rzęs. Zakup jednego z tych produktów gwarantuje nam taką ilość kolorów, jakiej na pewno nie mamy w kolekcji eyelinerów (nawet ja nie mam! ;)).

Cień do powiek jako cień do brwi (i odwrotnie)

Obecnie mamy na rynku bardzo wiele produktów do podkreślania brwi. Między innymi są to po prostu cienie, służące do wzmocnienia koloru włosków i nadania łukowi brwiowemu odpowiedniego kształtu. Możemy z powodzeniem używać ich również na powieki. I tak samo cieniami do powiek zaznaczyć brwi. Często łatwiej trafić na odpowiedni kolor cienia do powiek, który będzie pasował do naszych brwi, niż na taki który ma produkt przeznaczony oryginalnie do brwi.

Konturówka do ust jako pomadka

Na koniec najmniej odkrywcze zastosowanie, ale może któraś z Was jeszcze go nie próbowała. Konturówka pierwotnie służyła do obrysowywania konturu ust (jak sama nazwa wskazuje..), aby optycznie je powiększyć i sprawić, że będą pełniejsze. Oczywiście w dalszym ciągu można ją stosować w ten sposób, ale niejednokrotnie świetny efekt daje konturówka naniesiona na całe usta. Jednak nie każdy produkt się sprawdzi. Niektóre kredki są do tego celu zbyt twarde i „toporne”. Gorąco polecam moje ostatnie okrycie, jakim są konturówki z Golden Rose. Nimi bez problemu umalujecie całe usta, a od kolorów do wyboru aż kręci się w głowie (o niezwykle atrakcyjnej cenie już nawet nie wspominam!). Konkretnie chodzi o linię Dream Lips.

I to już wszystkie sposoby na podwójne wykorzystanie produktów jakimi chciałam się z Wami podzielić. Jestem ogromnie ciekawa, czy czasem stosujecie dany kosmetyk w innej roli. Może ten post zainspirował Was do wypróbowania czegoś nowego? Koniecznie podzielcie się ze mną w komentarzach!

  • No proszę, myślałam, że nie wykorzystuję żadnego z kosmetyków do malowania dwóch różnych partii twarzy, ale uświadomiłaś mi, że korektor rzeczywiście wykorzystuję jako bazę do cieni, bo po prostu takiej nie posiadam. W ogóle jestem dość uboga w kosmetyki :D. Mam też gdzieś taki brązowy cień, tylko muszę go odnaleźć, bo jakoś nigdy mi do niczego nie pasował i go nie używałam. Może przydałby mi się do podkreślania brwi. Dzięki za jak zwykle cenne rady :).

  • Z przestawionych pomysłów używałam 3. Więc jak na moje niewielkie makijażowe doświadczenie to całkiem sporo 🙂 Najczęściej stosowałam konturówkę do ust jako pomadkę, efekt super.

    • Widzisz, jeszcze się okaże, że masz większe doświadczenie niż Ci się wydaje! 🙂

  • http://mikkapawlowicz.blog.pl/

    Z przedstawionych pomysłów używam wszystkich, aby nie korektora, ale to dlatego że nie używam nigdy bazy do powiek, moim zdaniem powieka jest wtedy zbyt obciążana a cień wydaje mi się nie być wtedy ten sam, ale to moje subiektywne odczucie 🙂 a powiem szczerze, że mam jeden swój ulubiony cień z kryolana i używam go jako bronzera już od długiego czasu 🙂 Pozdrawiam, Mikka

    • Wszystko zależy od powieki, podejrzewam że jesteś szczęśliwą posiadaczką takiej która bazy nie wymaga 🙂 ale na tłustszych powiekach bez bazy cienie rolują się dużo szybciej i jej użycie bardzo przedłuża ich trwałość. A cienie z Kryolanu na pewno są dobrze napigmentowane! Super że nie ograniczasz użycia produktu tylko do jednej funkcji i stosujesz (prawie) wszystkie opisane sposoby 🙂

      • http://mikkapawlowicz.blog.pl/

        Akurat ja jestem tą szczęściarą, masz rację, ale jestem też wizażystką, i nie nakładam także bazy moim klientkom 🙂 z Kryolanu są super polecam Ci je serdecznie, ale ja kupuje tylko cień, którego używam jako bronzera, nie wiem czy używałaś może kiedyś palety cieni W7? 😉

        • Jako wizażystka na pewno masz dobre cienie, które tego nie wymagają 🙂 Cieni Kryolan nie próbowałam jeszcze, a ciekawa ich jestem, nie powiem! A W7 nie używałam, ale to ponoć jedna z tych tańszych a dobrych? Bardzo mi miło że zagląda tu koleżanka po fachu! Zajrzałam też na Twojego bloga, ależ masz piękny uśmiech 🙂

          • http://mikkapawlowicz.blog.pl/

            Dziękuję za komplement 🙂 Tak, bardzo dobre, polecam te cienie, są taniutkie a jakościowo odpowiadają właśnie cieniom Kryolan, czy innym markom z górnej półki 🙂 Zapraszam częściej do siebie 🙂 Pozdrawiam

  • o ja tak korzystałam kiedyś z czerwonej konturówki z flormar- właśnie wypełniałam nią całe usta i już nic nie było w stanie ruszyć koloru:) Później GR wypuścił matowe pomadki w kredce i zapomniałam o tym triku:)

    • O tak, te kredki są bardzo trwałe 🙂 ale trik z konturówką jest naprawdę fajny!

  • Ostatnio sie zaopatrzylam w pare cudenek od Golden Rose w tym wlasnie w konturowke, ale jeszcze nie mialam okazji wyprobowac. Za to matowa pomadka nie znika z moich ust, jest genialna!
    Pamietam jak moja babcia uzywala szminki jako rozu, musze koniecznie wykorzystac ten trik!
    Ja bez bazy pod cienie raczej nie jestem w stanie przezyc, a nie wiedzialam, ze moge rownie dobrze wykorzystac korektor. Jutro bedzie proba 🙂

    • No proszę, już nasze babcie znały te triki! 🙂

      Daj znać jak korektor sprawdził się w nowej roli 🙂 Myślę że ten z Catrice (jeśli kupisz) będzie do tego świetny!

      • Złożyłam zamówienie na korektor – przyleci do mnie na koniec stycznia 🙂 Wypróbuję i dam znać!

        • Koniecznie, jestem bardzo ciekawa 🙂 :*

  • Takie wielofunkcyjne zastosowanie produktów przydaje się, gdy nie chce brać się ze sobą całej kosmetyczki, nocując gdzieś poza domem 😀 Często używam cienia do powiek jako cienia do brwi, oraz jako rozświetlacz/róż w awaryjnych sytuacjach 😉

    • Ooo widzisz, racja! Genialny sposób na zaoszczędzenie miejsca w wyjazdowej kosmetyczce 🙂

Close