Nowości w kosmetyczce #3

25 stycznia 2016
Komentarze: 15

Od ostatniego wpisu z tej serii minęły już niespełna trzy miesiące. W tym czasie moje zbiory powiększyły się o kilka ciekawych produktów, jest to dobry moment aby się nimi z Wami podzielić.

Część tych rzeczy miałyście okazję zobaczyć w poprzednim poście, w którym pisałam o naturalnej pielęgnacji. Postanowiłam sobie, że zrobię wszystko aby w mojej łazience gościło jak najmniej chemii, dlatego sukcesywnie wymieniam kosmetyki drogeryjne na naturalne. Tutaj tylko o nich wspomnę, ponieważ opisywałam je szerzej w podlinkowanym wpisie.

PicMonkey Collage

Resibokrem ultranawilżający, olejek do demakijażu / Make Me BioBio krem pod oczy / Puriteszampon w kostce, preparat zakwaszający włosy / Zielone Laboratoriumodżywka odbudowująca

Poza szamponem w kostce, z którym mam trudne relacje (choć z każdym użyciem jest lepiej), wszystkie pozostałe produkty sprawdzają się rewelacyjnie.

20160120_104418

Makeup Revolution spełnił moje życzenie i wypuścił produkt do konturowania na mokro. Ultra Cream Contour zawiera aż 8 odcieni do modelowania twarzy. Ponownie marka popisała się cenowo – ten produkt kosztuje jedyne 40 zł.

20160120_104501

Używałam go już kilka razy, ale więcej napiszę w jego temacie przy okazji wpisu o konturowaniu, który na pewno pojawi się w ramach cyklu „Makijaż – to proste!”. Konturowanie twarzy na mokro jest bardzo efektowne i dużo prostsze niż mogłoby się wydawać.

20160120_104347

Pomadka peelingująca Sylveco to nie do końca nowość, zużywam już drugie jej opakowanie. Tak jak pisałam w poście o sposobach na zadbane usta, ich delikatny peeling jest bardzo istotny. Można go zrobić samemu, ale taka forma w pomadce jest bardzo praktyczna. Peeling możemy wykonać wszędzie 🙂 Uwielbiam migdałowy zapach tego produktu oraz oczywiście jego działanie. Drugi produkt to matowa pomadka w kremie NYX SOFT MATTE w odcieniu San Paulo 08. Piękny, soczysty, malinowy kolor. Idealny dla ciepłego typu urody.

20160125_120837

Każdy może znaleźć jednak coś dla siebie, ponieważ kolorystyka tych pomadek jest szeroka KLIK. Podoba mi się formuła produktu, kremowa, gęsta, dobrze napigmentowana. Jedyne co mogę zarzucić to nierównomierne schodzenie koloru, zaczyna się od środka ust. Jeśli zależy nam na nieskazitelnym wyglądzie, lepiej spojrzeć co jakiś czas do lusterka. Na szczęście zanim nastąpi proces „zjadania” mija sporo czasu. Zwłaszcza jeśli nic nie jemy ani nie pijemy 😉

20160120_104159

Na koniec moje ostatnie uzależnienie.. Nie mogę się powstrzymać przed próbowaniem nowych smaków herbaty Pukka. Tym razem padło na Detox, który polecała mi szczególnie Marta. Miała rację, rewelacyjna kompozycja, nie wyobrażam sobie już bez niej poranka!

nie tylko ja lubię krówki od Mintishop.pl ;)

nie tylko ja lubię krówki od Mintishop.pl ;)


I to na tyle jeśli chodzi o moje zakupy. A co nowego trafiło w ostatnim czasie do Waszych kosmetyczek? 🙂

  • Pomadka peelingująca?? To coś dla mnie, ostatnio strasznie mi usta popękały, choć nigdy z tym nie miałam najmniejszego problemu. Staram się nawilżać miodem przy okazji parzenia herbaty z jego dodatkiem, to wszystkie dodatki mile widziane. Nie podrażnia ust?
    Do mnie własnie jedzie żel do brwi polecała go ostatnio Marta z Veganama.pl trochę się stresuję, że źle dobrałam odcień, ale może nie będzie tak źle 🙂

    • Miód na pewno działa świetnie, ale na popękane usta słyszałam że genialny jest balsam Dr. Lipp. Czysta lanolina, ponoć po jednej nocy widać ogromną poprawę. Fakt że sporo kosztuje, ale na pewno jest wydajny.. Jeszcze nie słyszałam o żadnym tańszym odpowiedniku. Mógłby Ci posłużyć też przy karmieniu 🙂 Nawet nazywa się nipple balm 😉 miałabyś dwa w jednym 🙂 Można go dostać w Let’s Beauty: http://www.letsbeauty.pl/marki/dr-lipp/original-nipple-balm-for-lips

      A co do Sylveco, to na popękane usta raczej bym jej nie stosowała, bo ma dość mocne te drobinki peelingujące. Ale generalnie skład jest bardzo fajny! Zawiera: olej sojowy, wosk pszczeli, cukier trzcinowy, lanolinę, olej z wieisołka, wosk carnauba, masło kakaowe, masło karite, betulinę, olejek z gorzkich migdałów. Więc jak już zaleczysz pęknięcia, to polecam gorąco!

      Żel z Inglota, tak? 🙂 Tak na monitorze zawsze ciężko się wybiera kolory, ale mam nadzieję że trafiłaś i będziesz zadowolona, bo sam produkt jest genialny!

      • Dobrze wiedzieć, dzięki za polecenie balsamu, wypróbuję go na pewno.
        Żel przyjedzie do mnie w środę, więc to będzie moja chwila prawdy 😉

        • Trzymam kciuki żeby okazał się idealny! 🙂

          • Przyszedł i jestem totalnie oczarowana, odcień idealny, cudownie się rozprowadza <3

          • Wspaniale! Cieszę się że zakup okazał się trafiony 🙂

          • <3 Super, że trafiłaś z odcieniem, ja na mój bym pewnie nie wpadła. Więc szacun 😀

          • i to jeszcze przez internet!! – to liczy się jako podwójny szacun 😀

          • Ma się to oko 😛

  • Pukka kupujesz w Minti? Może podpięłabym się następnym razem pod zamówienie 🙂 jeśli będziesz robić niedługo, bo jak nie to sama zrobię wcześniej 😀

    • Hahaha niech stoi jak mu tam dobrze! U mnie robiłby to samo 😉 ale oczywiście zawsze chętnie się spotkam!

      Zwykle zamawiam z minti, ale tym razem chyba zamówię z jakiegoś eko sklepu, bo jeszcze coś chciałam. Zgadamy się na pw 🙂

  • Ja jestem zachwycona tym olejkiem do demakijażu. Wypróbowałam go w Polsce, ale niestety był za duży aby przewieść go w moim bagażu podręcznym więc czekam teraz z niecierpliwością na paczuszkę z Polski.
    Pukka uwielbiam – ale tego smaku jeszcze nie miałam. Kupię jak tylko wypiję 5 innych 😀
    Właśnie ostatnio myślałam o jakimś zestawie do konturowania twarzy więc popróbuj i daj znać czy warto kupić 🙂

    • Resibo jest świetny, to prawda. Uwielbiam go stosować wieczorem, wręcz mnie relaksuje 🙂

      Ja mam tylko tą Pukkę teraz i już zamówiłam następną, mówię że uzależnienie 😛

      Ten zestaw do konturowania jest fajny, ale jeśli szukasz czegoś dla siebie to myślę że ma trochę za dużo tych odcieni. Aczkolwiek na rynku nie ma dużego wyboru (przynajmniej u nas). Taki zestaw poczwórny ma Kobo. A poza tym posucha 😉 może znajdziesz coś ciekawego w UK 🙂

  • Hihi Pukka Detox 🙂 Lubię te herbatki oj lubię, ale powiem Ci, że teraz kupiłam na próbę zupełnie coś nowego. Obawiam się, że też uzależnia.

    NYX na prawdę fajne ma te pomadki, nie wiem czy nie skuszę się na coś w czerwieni następnym razem. Polecisz jakiś piękny odcień?

    A na post o cieniowaniu, czekam, oj czekam 😀

    • Dla Ciebie Amsterdam, zdecydowanie. Aż zazdroszczę 😀 Ew. Maroko, ale on wpada bardziej w pomarańczowy. Na lato mógłby być fajny w sumie 🙂

      O nie, znowu będziesz czymś kusić 😀

      Cieniowanie, w sensie konturowanie, pojawi się pewnie jeszcze w lutym 🙂

Close