Wymagająca, kapryśna, wrażliwa. Często wybredna co do stosowanych kosmetyków. Posiadaczki cery naczynkowej wiedzą doskonale, że jej pielęgnacja wcale nie jest prosta. Po jakie składniki sięgać, aby wyciszyć rumień i poprawić stan cery? Jakie inne zmiany wprowadzić? Zebrałam w tym wpisie wszelkie przydatne informacje, bazując również na doświadczeniach własnych. Mam nadzieję że moje porady okażą się pomocne dla tych z Was, które zmagają się z podobnym problemem.
W pielęgnacji cery naczynkowej główna zasada to: po pierwsze nie szkodzić. Nie są to zmiany które można samodzielnie trwale wyleczyć, jednak trzeba zapobiegać ich rozwojowi. Klucz do sukcesu to delikatność i sięganie po odpowiednie składniki, wzmacniające ściany naczyń krwionośnych.
Cera naczynkowa jest bardzo reaktywna, na różne czynniki reaguje najczęściej rumieńcem. Nie lubi zmian temperatur, otoczenia, sytuacji stresujących. Co więcej naczynka rzadko kiedy stanowią jedyny problem. Skóra może być dodatkowo sucha albo wręcz przeciwnie – przetłuszczająca się. Z trądzikiem pospolitym lub różowatym (ten drugi często towarzyszy cerze dojrzałej, ale nie tylko). To wszystko sprawia, że dobór pielęgnacji musi być bardzo przemyślany. Dziś podpowiem w jakich składnikach możecie szukać wsparcia i pokażę Wam produkty zawierające je. Wszystko podane na tacy, teraz nic tylko sprawdzić co najlepiej sprawdzi się w Waszym przypadku! Skupię się na kosmetykach, ale we wpisie zawarłam informacje odnośnie trybu życia i diety, które również mają niebagatelne znaczenie na kondycję cery.
Moje perypetie z cerą naczynkową
Chciałam jeszcze napisać dwa słowa odnośnie mojej historii, gdyż właśnie z takim rodzajem cery (naczynkowa, z trądzikiem różowatym) zmagam się od lat. Tak naprawdę nie jest to dolegliwość do całkowitego wyleczenia, można jedynie łagodzić objawy i wygaszać je. Miałam okresy kiedy było bardzo źle. Długo bagatelizowałam problem nie wiedząc jak sobie pomóc (dermatolodzy też leczyli mnie na oślep), niewiele wiedziałam o odpowiedniej pielęgnacji. Były momenty kiedy stan cery ulegał znacznej poprawie – po serii zabiegów u kosmetyczki (niestety było to na tyle dawno, że nie pamiętam już jakich dokładnie), w trakcie stosowania antybiotyków (po ich odstawieniu wszystko wracało jak bumerang), w pierwszej ciąży (w drugiej już wcale nie jest tak ciekawie). Stosowałam niezliczoną ilość preparatów, maści i kremów – większość z nich nie pomogła trwale, a spowodowała ogromne przesuszenie skóry.
Ciężko jest nadążyć za taką cerą, zaszkodzić może jej dosłownie wszystko. Warto na pewno prowadzić dzienniczek obserwacji skóry, bo czasami odstawienie jednej rzeczy może okazać się bardzo pomocne.
»» Skąd biorą się te problemy? ««
Niestety najczęstszym powodem ich pojawienia się są… geny. I musi być w tym sporo prawdy, ponieważ moi rodzice również zmagają się z tematem kruchych naczynek. Inne możliwe czynniki to zmiany hormonalne, choroby układu krążenia, alergie, niektóre schorzenia skóry czy układu pokarmowego.
Warto zastanowić się z jakiego powodu ta dolegliwość nas dotyczy i spróbować wyeliminować przyczynę. Ale jednocześnie nie można zostawić skóry samej sobie, bo niestety cera naczynkowa ma cechy stanu zapalnego i skłonności do przechodzenia w trądzik różowaty. Im dalej wszystko zabrnie, tym cięższą walkę musimy podjąć.
Istotne jest nie tylko to co powinniśmy, ale też to czego w przypadku takiego rodzaju skóry lepiej unikać.
»» Czego nie lubi cera naczynkowa? ««
- ostrego traktowania
– peelingów mechanicznych - gwałtownych zmian temperatur
- twardej wody
- ciepła
– rozgrzewających maseczek (te z rodzaju peel off też nie będą najlepszym wyborem)
– mycia bardzo ciepłą / gorącą wodą
– gorących napojów
– ekspozycji na słońce, które uszkadza ścianki naczyń włosowatych i tym samym jest jednym z największych wrogów tego rodzaju cery – dlatego wymaga stosowania filtrów przeciwsłonecznych (lub produktów je zawierających) przez cały rok
– wizyt na solarium (!)
– wizyt w saunie (nad tym bardzo ubolewam…) – pod wpływem ciepła naczynka rozszerzają się, więc takie przyjemności należy ograniczyć do minimum - kosmetyków z alkoholem, mentolem, olejkiem eukaliptusowym – i wszelkich substancji o właściwościach ściągających lub rozszerzających naczynia krwionośne
- sytuacji i czynników stresogennych
- ostrych potraw (pikantnych przypraw; chrzan, musztarda, imbir, chilli)
- czerwonego wina (i ogólnie alkoholu) oraz tytoniu (ale tego nie lubi żadna cera..)
»» Składniki które wzmocnią naczynka ««
W diecie
Dieta powinna być bogata w:
witaminy
C (natka, czerwona papryka, kiwi, cytrusy) i E (oleje roślinne, zarodki pszenne), K (avocado, szpinak, brokuły), PP (kukurydza, ziarna)
minerały i mikroelementy
wapń (nabiał, ryby), kwasy omega-3 (ryby, orzechy, nasiona chia, siemię lniane, olej rzepakowy), magnez (gorzkie kakao), potas (pomidory, ziemniaki, banany)
W kosmetykach
♥ Arnika górska
Ekstrakt z arniki łatwo przenika przez naskórek, powoduje obkurczenie naczyń krwionośnych i wzmacnia ich ścianki. Po pewnym czasie naczynka stają się mniej widoczne, działamy też zapobiegawczo na pojawianie się kolejnych.
Fitomed serum z arniką górską (zaznaczam że Fitomed nie zachęca pięknym designem, ale mają naprawdę dobre kosmetyki). Na dowód można poczytać recenzje tego produktu na wizażu 🙂 // Norel dr Wilsz serum do cery naczynkowej
♥ Miłorząb japoński
Bogaty jest we flawonoidy, które wzmacniają ścianki naczynek i mają działanie uszczelniające.
Maska Orientana miłorząb i aloes / Peeling Lavera miłorząb & jojoba
♥ Oczar wirginijski
Ekstrakt z oczaru poprawia krążenie podskórne, zmniejsza kruchość naczyń włosowatych. Ma także działanie przeciwzapalne, odświeżające, bakteriobójcze. Zmniejsza widoczność popękanych naczynek poprzez redukowanie tworzącego się w nich stanu zapalnego.
Avebio hydrolat / Bioline hydrolat / Skin Blossom tonik / Saisona mleczko do demakijażu / Saisona woda aktywna / Saisona balsam ochronny
♥ Skrzyp polny
Wzmacnia naczynka i zmniejsza ryzyko ich pękania.
Polny Warkocz mazidło ze skrzypu polnego / Anne Marie Borlind żel wzmacniający (skrzyp i oczar)
♥ Róża damasceńska
Wzmacnia naczynia krwionośne, zmniejsza zaczerwienienia, ma zbawienne działanie na cerę zmęczoną i zwiotczałą. Róża damasceńska ma też właściwości antyseptyczne i ściągające, reguluje mikrokrążenie dzięki czemu wpływa na dotlenienie skóry – z tego względu jest polecana do cery dojrzałej.
Bioline hydrolat / Make Me Bio woda różana / Mokosh hydrolat / Najel woda różana / Iossi tonik / Nacomi olej
♥ Witamina C
Ma działanie uszczelniające i wzmacniające naczynka krwionośne
To serum ma tyle świetnych recenzji, że sama prędzej czy później go spróbuję!
Ponadto:
• witamina K – przyspiesza krzepnięcie krwi
• witamina PP – uszczelnia naczynka (zawiera ją np. tonik Purite)
• rutyna – zmniejsza kruchość i przepuszczalność naczyń
• ekstrakt z kasztanowca – zmniejsza kruchość naczyń, wspomaga krążenie krwi
OLEJE
Jest kilka olei, które mają szczególnie dobre działanie na naczynka krwionośne.
♥ olej perilla – wzmacnia ściany naczyń krwionośnych, rozjaśnia przebarwienia i wyrównuje koloryt skóry
♥ olej z marakui – uspokaja skórę i łagodzi stany zapalne, reguluje wydzielanie sebum, spowalnia procesy starzenia się skóry
♥ olej z kiełków pszenicy – działa przeciwrumieniowo, przeciwzapalnie i przeciwobrzękowo
♥ olejek cyprysowy – stosuje się go w leczeniu stanów zapalnych skóry, przy pękaniu naczyń krwionośnych
♥ olej z dzikiej róży – ma bardzo pozytywny wpływ na naczynia krwionośne – wynikająca z obecności charakterystycznych dla dzikiej róży antocyjanozydów i flawonoidów w połączeniu z witaminą C.
Avebio serum olejowe / Avebio olej z marakui / Bioline olej z marakui / Bio Line olej perilla / 5Go Argan + kiełki pszenicy / Iossi olejek do demakijażu cyprys
Chciałabym przy okazji polecić Wam olejek którego używam od jakiegoś czasu i jestem zakochana w zapachu i właściwościach – Smooth Skin My Magic Essence. Dobry do wielu rodzajów cery (w tym naczynkowej oczywiście), a także po oczy. Wiem że z mojego polecenia kupiła go Czytelniczka i również się nie zawiodła 🙂
PEELINGI
Tak jak wspominałam – peelingi mechaniczne to nie jest dobry wybór przy tym rodzaju cery. Nie powinno się unikać złuszczania zupełnie, ale należy zadbać aby było ono maksymalnie delikatne i niezbyt częste (raz w tygodniu w zupełności wystarczy).
Phenome peeling enzymatyczny / Nacomi peeling enzymatyczny / Nacomi mydło czarne / Make Me Bio delikatny peeling migdałowy / Natura Siberica peeling do cery wrażliwej / Vianek maska-peeling
KWASY
Być może niektórym z Was kwasy kojarzą się wyłącznie z silnie żrącymi substancjami a to w końcu gryzie się z ideą delikatnej pielęgnacji. Ale nic bardziej mylnego. Dwa kwasy które sprawdzą się przy cerze naczynkowej szczególnie dobrze, to:
♥ kwas szikimowy
Środek o działaniu przeciwzapalnym, bakteriobójczym. Działa bez efektu podrażnienia, nie wysusza skóry. Wiąże wodę w naskórku i powoduje wzrost jego nawilżenia. Może być stosowany przez cały rok z odpowiednią ochroną przeciwsłoneczną.
♥ kwas azelainowy
Ma działanie łagodzące rumień i zmiany naczyniowe, wykorzystywany jest wspomagająco w leczeniu trądziku różowatego. Będzie dobrym wyborem dla cery trądzikowej, wrażliwej i naczyniowej jednocześnie. Jego stosowanie wymaga dużo cierpliwości, często początkowo stan cery pogarsza się.
♥ kwas migdałowy w niskim stężeniu – ma działanie oczyszczające i rozjaśniające
Norel tonik z 6% kwasem migdałowym
Kwasy można zakupić na stronach z półproduktami, np. Mazidła i wykonać preparat z ich zawartością samodzielnie, lub – jeśli nie czujecie się pewnie w tworzeniu kosmetyków w domowym zaciszu – udać się na profesjonalny zabieg do kosmetyczki. Istnieją również gotowe produkty zawierające kwasy.
MASKI I MASECZKI
Zbawienne działanie na cerę naczynkową mają maski algowe, oraz glinki: różowa, czerwona a także biała.
Glinka czerwona: bogata jest w krzem, tlenek żelaza, glin, miedź, selen, magnez, cynk. Wykazuje silne działanie ujędrniające i rewitalizujące. Wchłania nadmiar sebum, zanieczyszczenia oraz obumarłe komórki naskórka. W efekcie skóra jest wygładzona, koloryt ożywiony a pory oczyszczone i zwężone. Polecana w pielęgnacji cery wrażliwej naczyniowej, mieszanej, problematycznej, szarej i zmęczonej.
Glinka różowa: zawiera krzem, aluminium, żelazo, magnez, sód, fosfor, potas, wapń. Maseczki z glinki różowej mają działanie zabliźniające i wygładzające. Dają efekt wzmacniający, kojący i odprężający.
Glinka biała: bardzo delikatna i łagodna dla skóry. Może być stosowana do pielęgnacji cery suchej, wrażliwej, podrażnionej i alergicznej. Bogata w cenne dla skóry pierwiastki i mikroelementy, w tym m.in. krzemian magnezu, aluminium, potas, selen, miedź i mangan. Łagodnie oczyszcza skórę, nawilża, odżywia i łagodzi podrażnienia. Delikatnie zwęża rozszerzone pory, wygładza i wyrównuje koloryt skóry. Przyspiesza regenerację skóry, ma właściwości zabliźniające, zmniejsza nieprzyjemne uczucie swędzenia. Nie wywołuje podrażnień i reakcji alergicznych.
Maski algowe: Odżywiają i nawilżają skórę, chronią przed utratą wilgoci, spowalniają procesy starzenia się skóry i stymulują komórki do odnowy.
Bioline glinka różowa / Iossi glinka czerwona z dziką różą / Nacomi biała glinka / Fitomed glinka różowa i biała / Nacomi maska algowa / Phenome maska na naczynka
Zarówno ekstrakt z żurawiny (2), borówki (5) jak i dzikiej róży (6) zawierają dużą wysokość wit. C.
Na koniec kilka produktów które również mogą świetnie sprawdzić się w pielęgnacji cery naczynkowej – kremy do twarzy (1, 2, 3), gąbeczka do delikatnego oczyszczania (4), serum (5, 6).
Fitomed krem do cery naczynkowej / Purite krem do cery naczynkowej / Dla kosmetyki kuracja łagodząca / Yasumi Konjac Sponge / Purite serum do cery naczynkowej / Phenome łagodząca baza do cery naczynkowej
MASKOWANIE ZACZERWIENIEŃ
Kiedy zależy nam na zakryciu zaczerwienień widocznych na twarzy, najlepiej sięgnąć po neutralizujący je kolor zielony. Do tej pory jedyną bazę o dobrym składzie znalazłam w Zuii. Jako alternatywa pozostaje stosowanie korektora mineralnego, który co prawda zielony nie jest, ale ma świetne właściwości maskujące, również zaczerwienienia.
Baza miętowa Zuii (dostępna również próbka 3 ml)/ korektor Annabelle Minerals
Na zakończenie kilka sposobów które sprawiają że moja cera jest w lepszej kondycji:
♥ staram się unikać wody kranowej do mycia twarzy
♥ dbam o dobry poziom nawilżenia skóry (również od środka – piję dużo wody)
♥ stosuję kosmetyki bogate we wspomniane składniki – u mnie szczególnie dobrze działa róża damasceńska, aloes i oczar wirginijski
♥ staram się nie testować dużo nowości, raczej sięgam po sprawdzone produkty które moja cera toleruje, lub kiedy wprowadzam nowe to stopniowo, aby wiedzieć co ewentualnie wpłynęło na pogorszenie stanu cery
♥ stosuję filtry słoneczne przez cały rok, w ogóle nie opalam twarzy, nigdy nie byłam na solarium
♥ pilnuję diety
♥ używam naturalnych kosmetyków, bez szkodliwych substancji, między innymi sls, parabenów, alkoholu, barwników, sztucznych zapachów
Temat który dziś poruszyłam jest niezwykle obszerny. Mam jednak nadzieję że opisałam go wyczerpująco i mój wpis okaże się dla Was pomocny. Koniecznie dajcie znać w komentarzach, jeśli też zmagacie się z tym problemem i w jaki sposób sobie z nim radzicie.

Pingback: Moja kosmetyczna wish lista #1 |()