Haul zakupowy – kilka nowości :)

9 lutego 2017
Komentarze: 8

Zgodnie z noworocznym postanowieniem sukcesywnie „denkuję” kosmetyki i kupuję nowe dopiero kiedy skończę poprzednie. Zamówiłam ostatnio kilka produktów w miejsce poprzedników i pomyślałam, że pokażę Wam na co się zdecydowałam. Może akurat szukacie czegoś z tych kategorii. Zobaczcie po co sięgnęłam i jakie są moje pierwsze wrażenia.

Przyznam, że naprawdę nieźle radzę sobie z pokusami. Pilnuję żeby ilość kosmetyków na łazienkowej półce niebezpiecznie się nie rozrosła. W ciągu ostatnich dwóch tygodni skończyłam sześć produktów – jedne z większym, inne z mniejszym żalem. A co nowego pojawiło się w mojej kosmetyczce?

Jeśli czytacie mnie regularnie, wiecie że bardzo cenię sobie kosmetyki polskich marek, ale akurat tak się złożyło że nic z mojego zamówienia nie jest rodzimej produkcji. Nazwijmy to odmianą. Miałam chęć sięgnąć po coś z firmy Vianek, ale dobrze że się wstrzymałam, bo wprowadzili właśnie jako nowość serię do cery naczynkowej. Przetestuję ją z wielką chęcią 🙂

Pielęgnacja twarzy i ciała

20170209_104222

Balsam Natura Estonica Bio fiołek i róża wybrałam ze względu na skład, urocze kobiece opakowanie i bardzo dobre recenzje – czymś trzeba się kierować kupując przez internet..

Pierwsze wrażenia? Jak najbardziej pozytywne. Konsystencja jest dość gęsta, ale łatwo rozsmarowuje się na ciele i szybko wchłania, a wiem że dla wielu osób to istotne. Ja ten kosmetyk traktuję jako odskocznię od maseł na bazie olei, które chwilowo mi się przejadły. Poza tym kończą się moje ulubione, więc nie chcę ich używać codziennie żeby dłużej się nimi cieszyć 🙂 Zapach jest rzeczywiście uroczy i dość długo się utrzymuje. Nawilżenie oceniam bardzo dobrze, skóra jest miękka i przyjemna w dotyku.

Opakowanie jest spore (300ml), a produkt wydajny, więc czuję że wystarczy na długi czas.

20170209_104111

W kategorii pielęgnacja twarzy poszukiwałam toniku który zastąpi mi mój hit z Santaverde. Wybrałam tonik EcLAB do cery suchej i wrażliwej. Świetny skład (bazujący na wodzie morskiej, ekstrakcie z różeńca górskiego, oleju ze słodkich migdałów, oleju z dzikiej róży), bardzo dobra cena, cudowny kwiatowy zapach. Tonik nie lepi się, świetnie odświeża twarz, nie podrażnia. Tyle mogę powiedzieć po pierwszych użyciach, zobaczymy jakie będą wrażenia kiedy go skończę.

Pielęgnacja włosów

Wspominałam już niejednokrotnie, że włosy nie są moim „konikiem” i stosunkowo mało wiem o ich pielęgnacji, ale chyba nadszedł moment że zapragnęłam zrobić z nimi coś więcej niż po prostu myć i układać. Odkąd pamiętam borykam się z problemem szybkiego przetłuszczania, niestety wszelkie sposoby zapobiegawcze okazywały się być zawodne, więc dałam sobie spokój i po prostu pogodziłam z faktem że włosy myję codziennie. Stało się to moim nawykiem i nie mam z tym problemu, ale pomyślałam że popróbuję jeszcze coś zadziałać w tym temacie.

Dodatkowo jestem teraz na etapie zapuszczania, tak dla odmiany. Moje włosy są cienkie i zbyt długie nie wyglądają korzystnie, ale zapragnęłam fryzury przynajmniej za brodę. Byłam wczoraj u fryzjera, który zaprowadził porządek na mojej głowie i teraz czekam aż włosy zrosną do jednej długości (wcześniej miałam mocno pocieniowane).

Wybierając produkty do pielęgnacji skupiłam się więc na tym, aby działały wzmacniająco i pobudzały włosy do wzrostu.

20170209_104406

Bardzo lubię szampony ziołowe, dlatego z chęcią sięgnęłam po Trawy i zioła Agafii szampon cedrowy, który powstał w oparciu o aż 18 rodzajów ziół. Szampon ma działać wzmacniająco na cebulki włosów. Zdarza się że ziołowe kosmetyki nie powalają na kolana zapachem, w tym przypadku jest dokładnie na odwrót. Podoba mi się również konsystencja – nie za rzadka nie za gęsta. Jak na produkt naturalny szampon całkiem nieźle się pieni i skutecznie myje włosy. Ma aż 500ml pojemności, więc cena również jest atrakcyjna.

20170209_104350

Skończyłam również maskę drożdżową Agafii, która swego czasu była moim ulubieńcem (jak widać po ilości komentarzy w sklepie – nie tylko moim), ale tym razem aż tak mnie nie zachwyciła, głównie ze względu na dość lejącą się konsystencję. Do działania nie mogę się przyczepić, sądzę że jest skuteczna zwłaszcza pod kątem przyspieszenia porostu włosów.

Tym razem sięgnęłam po maskę marki która pojawi się w tym wpisie po raz drugi – Natura Estonica bio odbudowująca maska do włosów. Ma ona za zadanie odżywić i wzmocnić cebulki, wygładzić i odbudować strukturę włosów, przywracając im miękkość, blask i sprężystość. Skład jest bogaty, zapach bardzo przyjemny, jak będzie się sprawować ocenię po dłuższym stosowaniu. Na pewno będę chciała przetestować więcej odżywek tej firmy, bo mają sporo rodzajów i większość z nich ma bardzo dobre opinie.

Druga maska to Kąpiel Agafii maska do włosów siedmiu sił. Według producenta maska intensywnie odżywia i nawilża skórę głowy, wzmacnia cebulki i stymuluje wzrost włosów, nie obciążając ich. Jeszcze jej nie używałam, ale pokładam duże nadzieje w działaniu!

20170209_104448

Ostatnia nowość, to serum stymulujące porost EcLAB do włosów przetłuszczających się. Połączenie idealne dla mnie. To co zauważyłam po pierwszych zastosowaniach, to: niedrażniący zapach, bardzo wygodny aplikator, widoczne odświeżenie włosów i uniesienie ich od nasady. Jestem ogromnie ciekawa jak sprawdzi się na dłuższą metę! Pokładam w nim spore nadzieje 🙂

I to już wszystko! Naprawdę udało mi się powstrzymać moje testerskie zapędy i zamówiłam tylko to czego rzeczywiście potrzebowałam. Oby tak dalej 😉


Czy coś z moich zakupów wpadło Wam w oko? A może używałyście któregoś z tych kosmetyków? Albo kupiłyście ostatnio jakiś produkt z którego jesteście szczególnie zadowolone? Podzielcie się w komentarzach!

  • Widzę że postawiłaś na rosyjskie kosmetyki;)

    • jakoś tak wyszło! trochę przypadek 😉

  • Świetne zakupy! Tonik jest wśród moich hitów kosmetycznych ubiegłego roku – jestem w nim absolutnie zakochana!

    Kremy, maseczki, toniki i sera Natura Estonica to ulubieńcy mojej mamy! A i ja sama kupiłam ostatnio maskę nawilżającą do włosów.

    A tą siedmiu sił kiedyś też z przyjemnością kupowałam!

    Jestem strasznie ciekawa tego serum do włosów – jak się sprawdzi, to też kupię! <3

    • Właśnie widzę! 😀 super, znaczy że dobrze wybrałam 🙂

      Krem Natura Estonica naprawdę jest boski, może sięgnę jeszcze po inne wersje, zainteresowała mnie też rokitnikowa.

      Dam znać na pewno jak się serum sprawuje, wiążę z nim duże nadzieje 🙂

  • Tonik ec lab mnie zaciekawił, bo uwielbiam olejki pod prysznic tej marki 🙂

    • Nawet nie wiedziałam że mają w ofercie taki kosmetyk 🙂 ogólnie to bardzo fajna firma! I niedroga 🙂

  • Bardzo lubię produkty ecolab;) Już dawno nie kupowałam gotowych kosmetyków, odtatnio właśnie zaszalałam z półproduktami;)

    ps. Super blog! pozdrawiam;)

    • ooo i co kupiłaś? 🙂
      dziękuję i zapraszam częściej!

Close