O produktach włoskiej marki Insight zrobiło się ostatnio dość głośno. Czym się wyróżniają, czy mogą pochwalić się dobrym składem i przede wszystkim – jak się u mnie sprawdzają? O tym właśnie jest dzisiejszy post, zapraszam!
O produktach włoskiej marki Insight zrobiło się ostatnio dość głośno. Czym się wyróżniają, czy mogą pochwalić się dobrym składem i przede wszystkim – jak się u mnie sprawdzają? O tym właśnie jest dzisiejszy post, zapraszam!
W ostatnim czasie na mojej łazienkowej półce pojawiło się sporo nowości. Część z nich testuję już na tyle długo, że mam na ich temat wyrobione zdanie i nie przewiduje że ulegnie ono zmianie z czasem. Są to w mojej opinii tak dobre kosmetyki, że chcę się nimi z Wami podzielić już teraz natychmiast, nie czekając aż sięgną dna. Tak więc zaczynajmy! We wpisie przeczytacie m.in. o delikatnym szamponie z wyciągiem z malwy i oczaru wirginijskiego, peelingu enzymatycznym spełniającym wszystkie moje oczekiwania, pięknie pachnącym toniku, ciekawym hydrolacie oraz skutecznie działających kremach pod oczy na dzień i na noc za niewielkie pieniądze. Jesteście ciekawe, wiem to! Zapraszam do czytania dalej 🙂
Trzymam się mojego noworocznego postanowienia i konsekwentnie zużywam zapasy kosmetyków, dokupując tylko te których mi brakuje. W ciągu ostatnich dwóch miesięcy wykończyłam ich już naprawdę sporo! Co to było, jak się u mnie sprawdziło oraz jakie nowości trafiły do mojej łazienki? Czytajcie dalej aby się przekonać 🙂
Dziś mam dla Was wpis łączący denko i kilka nowości które pojawiły się u mnie w ostatnim czasie. Część z nich mogę Wam już polecić, z niektórymi dopiero poznaję się lepiej. Zapraszam do czytania i oglądania 🙂
Zgodnie z noworocznym postanowieniem sukcesywnie „denkuję” kosmetyki i kupuję nowe dopiero kiedy skończę poprzednie. Zamówiłam ostatnio kilka produktów w miejsce poprzedników i pomyślałam, że pokażę Wam na co się zdecydowałam. Może akurat szukacie czegoś z tych kategorii. Zobaczcie po co sięgnęłam i jakie są moje pierwsze wrażenia.
We wpisie na temat mojego noworocznego postanowienia, dotyczącego zużywania kosmetyków na bieżąco, wspomniałam Wam o sporządzaniu kosmetycznej listy potrzeb – wish listy, jako narzędzia które pomaga powstrzymywać się przed impulsywnymi zakupami. I wiecie co? To działa! Pierwotnie lista składała się z większej ilości pozycji, ale im dłużej na nie patrzyłam, tym bardziej dochodziłam do wniosku że wcale ich nie potrzebuję. Zostało tylko to, co naprawdę chcę mieć. Może w moim aktualnym zestawieniu znajdziecie produkty których same poszukujecie? Sprawdźmy 🙂
Targi Ekocuda odbyły się w Warszawie w miniony weekend. Organizowane były po raz pierwszy i cieszyły się bardzo dużym zainteresowaniem. Co można było na nich zobaczyć, czy sama idea mi się spodobała, czy dostrzegłam jakieś minusy i z czym wróciłam do domu – o tym wszystkim przeczytacie w dzisiejszym poście, zapraszam 🙂
Zapraszam Was na pierwszy wpis z serii „Naturalnie polecam”. Raz na jakiś czas zbiera mi się kilka produktów, z których jestem bardzo zadowolona i chciałabym podzielić się z Wami moją opinią na ich temat. W tym cyklu znajdziecie więc recenzje kosmetyków sprawdzonych, polecanych i oczywiście o naturalnym składzie. Pierwszy odcinek zdominowany został przez hity do pielęgnacji twarzy.
Pora na kolejną porcję nowości w kosmetyczce. Trafiło do niej ostatnio kilka ciekawych produktów: świetna paletka cieni, rewelacyjne pędzelki, niezawodne cienie w kremie i eyelinery a także praktyczny tusz do rzęs. To wszystko możecie obejrzeć w dzisiejszym wpisie. Będzie też sporo czytania, ponieważ do każdej rzeczy dołączona jest moja opinia. Zapraszam! 🙂
Od ostatniego wpisu z tej serii minęły już niespełna trzy miesiące. W tym czasie moje zbiory powiększyły się o kilka ciekawych produktów, jest to dobry moment aby się nimi z Wami podzielić.