Pielęgnacja skóry w ciąży

14 października 2016
Komentarze: 10

Okres ciąży to duże wyzwanie dla organizmu kobiety. Burza hormonów, długa lista dolegliwości. Nasze ciało zachowuje się i wygląda inaczej niż do tego przywykłyśmy. Po porodzie wszystko zwykle wraca do normy, jest jednak coś co zostaje z nami na zawsze. Rozstępy. Dla jednych są pamiątką, dla innych wyłącznie szpecącymi bliznami. Jakby ich nie postrzegać, warto zadbać aby pojawiło się ich jak najmniej. Tutaj niezbędna jest prewencja, najlepiej od pierwszych miesięcy ciąży. Skórę która w tym czasie rozciąga się ponad normę, należy pielęgnować ze szczególną dbałością. Dziś polecę Wam sprawdzone sposoby i kosmetyki bezpieczne dla obojga – Mamy oraz małego lokatora. Zapraszam 🙂

Ciąża i okres karmienia to czas kiedy etykiety kosmetyków należy studiować jeszcze bardziej wnikliwie niż zwykle, zwracając szczególną uwagę na zawarte w nich składniki.

Te na których widok od razu powinna zaświecić się lampka ostrzegawcza, to przede wszystkim:

  • retinoidy (rodzaj witaminy A.), która zapobiega rozpadowi kolagenu
  • kwas salicylowy
  • olejki eteryczne
  • niektóre konserwanty (bardzo szczegółową listę znajdziecie TUTAJ)

Oczywiście na szkodliwość tych substancji nie ma badań, ponieważ nikt nie przeprowadza testów na ciężarnych kobietach. Jednak zaleca się szczególną ostrożność, a najlepiej rezygnację ze stosowania kosmetyków z ich zawartością.

Tak naprawdę warto sięgać po produkty marek co do których jesteśmy pewne, że nie tylko mają napis „odpowiednie dla kobiet w ciąży i karmiących”, ale faktycznie takie są.

Jednak zanim przejdziemy do konkretów, kilka słów o tym…

Dlaczego pojawiają się rozstępy

W czasie ciąży (czy po prostu w okresie dużych wahań wagi), skóra rozciąga się w sposób gwałtowny, co może spowodować ubytki w sieci włókien kolagenowych. Blizny które powstają w tym procesie, nazywane są rozstępami. Naszym sprzymierzeńcem nie są również hormony, które zatrzymują wodę w skórze, przez co rozluźniają więzy włókien kolagenowych, tym samym ułatwiając tkance skórnej rozciągnięcie się, a co za tym idzie – powstawanie rozstępów. Kolagen to główne białko budulcowe naszej skóry, którego produkcja zwalnia po 25 roku życia – co roku tracimy 1% kolagenu. Jego produkcja ustaje (na szczęście dopiero) po 60 roku życia.

Jak zapobiegać powstawaniu rozstępów

Słowo – klucz to profilaktyka. Musimy zapewnić skórze możliwie jak największą elastyczność. Włókna kolagenu i elastyny zapewniają odpowiednie napięcie skóry. I to je musimy dopieścić, aby utrudnić ich przerwanie i tym samym powstanie rozstępu. Wspomogą nas w tym:

  •  dieta bogata w witaminy B2, B3, E i C, cynk, krzem oraz luteinę które wspierają produkcję kolagenu (poszczególne składniki znajdziemy w: kapuście, szpinaku, szparagach, burakach, jabłkach, owocach cytrusowych, papryce, brokułach)
  • dostarczanie organizmowi odpowiedniej ilości wody (minimum 2 litry na dzień), które sprzyja wzmocnieniu skóry
  • aktywność fizyczna
  • regularne stosowanie odpowiednich kosmetyków

Co oznaczają odpowiednie kosmetyki? Na pewno takie, które mają Certyfikaty, są gruntownie przebadane i nie zawierają żadnych szkodliwych substancji. Osobiście ogromnie złości mnie fakt, że wiele z produktów dla kobiet ciężarnych nie spełnia tych warunków. To ten typowy przypadek, kiedy na przodzie etykiety obiecują nam bezpieczeństwo, podczas gdy z tyłu małym druczkiem czają się różne niepożądane chochliki…

W pierwszej ciąży stosowałam wyłącznie olej ze słodkich migdałów, chcąc mieć pewność że nie nakładam na siebie nic zbędnego. Nie mogę powiedzieć że nie działał, rozstępów nie mam dużo, a te które są mogą być równie dobrze wynikiem uwarunkowań genetycznych. Jednak tym razem postanowiłam nie stawiać na jeden składnik i sięgnąć po bogatszą formułę.

Jeśli chcecie oszczędzić sobie czytania etykiet, to po prostu mi zaufajcie 🙂 Tak jak ja zaufałam marce, która jest dla mnie przykładem firmy uczciwej, troszczącej się o konsumentów (małych i dużych).

Kuracja przeciw rozstępom to nowość w ofercie MomMe, ponieważ to o kosmetykach tej marki będzie mowa. MomMe pojawiło się już na blogu – rozmawiałam wtedy ze współzałożycielką firmy i recenzowałam produkty dla dzieci [KLIK]

20160914_114041

Na ten moment nie mogę ocenić skuteczności działania tej serii, ponieważ używam jej dopiero od około miesiąca. Jednak chciałam przybliżyć Wam te kosmetyki i podzielić się pierwszymi wrażeniami z użytkowania. Efekty kuracji podsumuję za dłuższy czas.

W skład serii wchodzą (każdy produkt jest podlinkowany w tytule):

Ujędrniające serum do biustu

20161010_141630

W ciąży biust rośnie równie gwałtownie co brzuch (i sądzę że większość kobiet ten fakt akurat bardzo cieszy 😉 ). To miłe uczucie mieć pełne, krągłe piersi – zwłaszcza jeśli nie dysponuje się takimi na co dzień. Ale… niestety, w tym przypadku ryzyko pojawienia się rozstępów jest również bardzo duże. Przyznam się Wam – w pierwszej ciąży o to nie zadbałam i niestety skóra nie wyszła z tego bez uszczerbku.

Postanowiłam więc nie powtarzać tego błędu i w porę zadbać o ujędrnienie i wzmocnienie skóry biustu.

Co mówi o serum producent?

Ochronny, w 100% naturalny gorset dla piersi, zbudowany z objętych patentem wielowarstwowych roślinnych liposomów. Pomaga odbudować i przywrócić prawidłowe funkcjonowanie zniszczonej skóry, odwzorowując jej strukturę i skład. Dzięki zawartości mikroalgi Tisochrysis lutea, kompleksu biolipidów roślinnych i soku z bażyny czarnej, zapobiega powstawaniu rozstępów, silnie ujędrnia i poprawia gęstość skóry. Kigelia Africana o imponujących właściwościach ujędrniających, modeluje kształt biustu oraz pobudza skórę do produkcji kolagenu i elastyny. Bogaty w fukozę polisacharyd, pozyskiwany w procesie fermentacji natychmiastowo i długotrwale nawilża skórę. Lekka i aksamitna konsystencja serum przyjemnie się aplikuje na nadwrażliwą i napiętą skórę piersi. Naturalny, delikatnie orzechowy aromat pochodzi z oleju Tsubaki – najbardziej ekskluzywnego oleju świata, który pozyskiwany jest z kamelii japońskiej w ściśle kontrolowany sposób.

Przeczytałam ten opis i pomyślałam WOW… wierzę, że ten kosmetyk zdziała cuda 🙂 To co mogę powiedzieć na ten moment – skóra jest naprawdę sprężysta, bardzo dobrze nawilżona. Serum ma przyjemną konsystencję (dość gęstego masła) i delikatny zapach. Mam nadzieję że przy regularnym stosowaniu nie nabawię się już ani jednego rozstępu więcej!

Sposób użycia: Serum stosujemy rano i wieczorem na skórę biustu i dekolt. Wmasowujemy je okrężnymi ruchami ku górze, do momentu wchłonięcia produktu. Producent zaleca stosowanie produktu od początku ciąży, tak aby przygotować piersi do gwałtownego wzrostu, oraz po porodzie. Co ważne, ten kosmetyk może być stosowany w okresie laktacji (jedynie podczas karmienia musimy dopilnować aby nie znajdował się na brodawkach).

20161010_153627

20161010_153711

Intensywna kuracja przeciw rozstępom

Co mówi o kuracji producent?

W 100% naturalna, bezpieczna i innowacyjna kuracja przeciw rozstępom w formie bogatego, ujędrniającego masła. Opracowana z myślą o kobietach w ciąży, po porodzie, a także osób z tendencją do znacznych wahań wagi ciała lub w okresie dorastania. Świeży sok z bażyny czarnej, olej tsubaki oraz olej różany, aktywują produkcję kolagenu i elastyny, zwiększając wytrzymałość skóry na powstawanie rozstępów. Dzięki połączeniu wyłącznie naturalnych składników aktywnych z pozyskiwanym z mikroalgi Tisochrysis lutea opatentowanym LIPOUT, masło silnie ujędrnia i uelastycznia skórę oraz skutecznie redukuje nadmierne powstawanie cellulitu. Starannie skomponowany kompleks siedmiu ziół, o potwierdzonych w badaniach klinicznych właściwościach łagodzących i silnie regenerujących, sprzyja redukcji i rozjaśnieniu już istniejących rozstępów oraz zapobiega powstawaniu nowych. Masło silnie ujędrnia i poprawia gęstość skóry. Doskonale się wchłania, nie pozostawiając na jej powierzchni oleistej warstwy. Niweluje uczucie swędzenia często towarzyszące szybkiemu rozciągnięciu skóry.

Opis jest również bardzo obiecujący 🙂 To co na pewno już odnotowałam to rzeczywiście bardzo rzadko swędzi mnie brzuch, a to typowe i zarazem mało komfortowe uczucie. Jest więc duża szansa, że produkt sprawdzi się naprawdę dobrze. Podoba mi się jego treściwa konsystencja a przy tym szybkość wchłaniania.

Sposób użycia: Optymalnie jest stosować serum dwa razy dziennie – rano i wieczorem na miejsca najbardziej narażone na powstawanie rozstępów – brzuch, piersi, biodra, uda. Masujemy okrężnymi ruchami, aż do całkowitego wchłonięcia (oczywiście masaż w okresie ciąży powinien być bardzo delikatny, bez uciskania).

20161010_151948

20161010_153606

Specjalistyczny olejek przeciw rozstępom

Co mówi o olejku producent?

W 100% naturalny olejek stworzony by otoczyć ciało kobiety troskliwą opieką w obliczu największego życiowego wyzwania jakim jest macierzyństwo. Tajemnicę jego skuteczności stanowi kombinacja najwyższej jakości organicznych olejów: makadamia, babassu, z pestek winogron, sezamowego i słonecznikowego. Dzięki wykorzystaniu cennego oleju z róży rdzawej, słynącego z właściwości rozjaśniających blizny i przebarwienia, olejek skutecznie przeciwdziała pojawieniu się rozstępów i w widoczny sposób niweluje wszelkie skórne niedoskonałości. Opatentowany ekstrakt z mikroalgi Tisochrysis lutea ujędrnia i poprawia sprężystość włókien podporowych skóry, zapobiega powstawaniu cellulitu oraz nadmiernemu odkładaniu tkanki tłuszczowej. Regularne stosowanie olejku wspiera naturalne zdolności regeneracyjne skóry, pomaga jej dostosować się do nagłych zmian wagi oraz zwiększa jej odporność na rozciąganie.

Jako maniaczka wszelkich olei, olejków i tym podobnych, zakochałam się w tym produkcie od pierwszego zastosowania. Smaruję nim brzuch, biodra i uda dodatkowo oprócz serum, dla wzmocnienia działania 🙂 Myślę że z tak kompleksowym zabezpieczeniem włókien kolagenowych, mogę czuć się bezpieczna! Mimo tłustej, jak to olejek, konsystencji wchłania się dość szybko, nie pozostawiając lepkiej warstwy na skórze. Ma bardzo subtelny ale niezwykle przyjemny zapach.

Sposób użycia: Optymalnie jest stosować olejek dwa razy dziennie – rano i wieczorem na miejsca najbardziej narażone na powstawanie rozstępów – brzuch, piersi, biodra, uda. Masujemy okrężnymi ruchami, aż do całkowitego wchłonięcia (oczywiście masaż w okresie ciąży powinien być bardzo delikatny, bez uciskania).

20161010_152110

Mimo że napisy na opakowaniach mówią o Mamach w ciąży i po porodzie, uważam że nic nie stoi na przeszkodzie aby używały go kobiety nie tylko w tym okresie życia. Są to po prostu bardzo dobrej jakości, bezpieczne i łagodne produkty przeciw rozstępom. Sięgajmy po nie śmiało, nawet jeśli powiększenie rodziny nie leży w sferze naszych planów. To dobra inwestycja w przyszły wygląd naszej skóry! Pamiętajcie, że rozstępów dość łatwo się dorobić, a bardzo trudno pozbyć.

MOJA OPINIA PO ZAKOŃCZONEJ KURACJI

20170228_105753

Po kilku miesiącach zużyłam wszystkie produkty z serii przeciw rozstępom i chciałabym podzielić się z Wami moimi odczuciami jeśli chodzi o ich stosowanie oraz działanie jakie zauważyłam.

Zacznę od tego, że jeśli mamy skłonności genetyczne do rozstępów, to pojawią się one choćbyśmy się smarowały najlepszymi i najdroższymi specyfikami. U mnie niestety tak właśnie jest, ale…

Kuracja przeciw rozstępom marki MomMe pomogła mi utrzymać skórę brzucha i piersi – bo to przede wszystkim na tych partiach ciała się skupiałam – w dobrej kondycji. Na brzuchu pojawiły się rozstępy, ale nie tak liczne jak w pierwszej ciąży. Regularne wcieranie balsamu i olejku pozwoliło zachować skórę dość jędrną i nawilżoną. Najlepsze efekty odnotowałam na biuście – skóra była i jest napięta, nie pojawiły się rozstępy.

Stosowanie tych produktów jest bardzo przyjemne – balsamy są treściwe, ale łatwo wchłaniają się w skórę. Olejek jak to olejek – zajmuje mu to chwilę dłużej ale po dłuższej chwili po tłustej warstwie nie ma śladu, w związku z czym nie brudzi ubrań. Dla mnie zapach jest piękny, ale tutaj na pewno zdania będą podzielone. Wiem że nie każdemu pasuje (zwłaszcza w okresie ciąży jesteśmy przewrażliwione i niektóre zapachy drażnią nawet kiedy normalnie by się nam podobały). Kremy pachną zaś bardzo subtelnie i tutaj raczej nie ma mowy o tym że komuś ich zapach będzie przeszkadzał.

Produkty są niezwykle wydajne – ja ich sobie nie żałowałam, używałam dwa razy dziennie a skończyły się dopiero po czterech miesiącach.

Podsumowując: gorąco polecam tę serię, nie tylko kobietom będącym w ciąży, ale również tym z Was które szukają porządnych produktów ujędrniających i zapobiegających powstawaniu rozstępów. U mnie sprawdziły się bardzo dobrze i z chęcią sięgnę po kolejne opakowania!

Ciekawa jestem co robicie, aby wzmocnić skórę – niezależnie od tego, czy spodziewacie się dziecka czy nie jesteście w stanie błogosławionym 🙂  Jakie stosujecie środki zapobiegawcze przeciwko pojawieniu się rozstępów?

20161010_142002


Wpis powstał we współpracy z marką MomMe.
Zdjęcie główne: Mytych Photography.

  • Ja w drugiej ciąży stosowałam jedynie olej kokosowy i nie pojawiły się rozstępy, ale też bardzo dbałam o dietę i aktywność fizyczną, więc myślę, że bardzo ważne (jak nie najważniejsze) jest to co napisałaś o zapobieganiu 🙂

    • O widzisz, poczciwy olej kokosowy… o nim nie pomyślałam! Racja, wspomaganie się od środka ma ogromne znaczenia, a dobrej jakości smarowidła to dodatek 🙂

  • To geny, możesz się tylko cieszyć że smarowanie to element przyjemnego rytuału <3 🙂

  • Myślę, że duże znaczenie ma rodzaj skóry i ja np. od lat nastoletnich zmagam się z rozstępami na nogach, a obie ciąże, chociaż przytyłam znacznie, niemal nie pozostawiały po sobie śladu. Kilka białych rozstępów na dole brzucha to naprawdę nic nie znacząca pamiątka, w porówananiu z rostępami, które widziałam u koleżanek 🙂

    Kosmetyki, które opisujesz wydają się być absolutnie cudowne! Cieszę się, że dobrze Ci się sprawdzają i że w końcu pojawiły się kosmetyki, które są nie tylko bezpieczne, ale i skuteczne. Brawo MomMe!

    A! I dobrze, że podkreślasz, jak ważna jest pielęgnacja biustu. Żałuję, że nie pomyślałam o tym 6 lat temu :/

    • Ja też się z tego cieszę! Jak i z tego że w tej ciąży już się opamiętałam i nie zaniedbuję (wtedy trochę nieświadomie…) też rosnącego biustu.

      A kilka białych rozstępów po dwóch ciążach to bardzo dobry wynik!

  • Sylwia Antkowicz

    Ja się trzymałam prawie do końca ciąży bez rozstępów. Pojawiły się w ciągu ostatnich 2 tygodni, ale tak jest chyba u wielu kobiet, gdy brzuch gwałtownie opada.
    W ciąży stosowałam BioOil.

    • Faktycznie, to opadanie brzucha może mieć znaczenie! Choć u mnie pierwsze pojawiły się wcześniej, a potem było już tylko gorzej…

  • coquille

    Ciekawe czy możliwe jest całkowite uniknięcie rozstępów w ciąży… U mnie na razie nic nie ma, ale podejrzewam że pojawią się później, kiedy brzuch będzie największy.
    A u Ciebie w 1 ciąży kiedy się pokazały?

    • Bardzo późno! Już się cieszyłam że ich nie będzie, kiedy zobaczyłam pierwszego a potem już poszło lawinowo. Ale jak może pamiętasz miałam naprawdę duży brzuch i skłonności do rozstępów. Więc u Ciebie nic nie jest przesądzone 🙂

  • Pingback: Październikowe inspiracje |()

Close